
Jesteśmy zbliża się 250. rocznica Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych z 4 lipca 1776 r. Jednak ten sam rok ma w Ameryce Łacińskiej inne znaczenie. Zamiast początku systemu opartego na ograniczeniach władzy i wolności jednostki w Stanach Zjednoczonych, rok 1776 stanowił dla Ameryki Łacińskiej główny punkt zwrotny w przeciwnym kierunku.
W Filadelfii trzynaście kolonii zaczęło wyrywać się spod kontroli imperialnej, aby sformalizować długoletnią tradycję samorządności lokalnej. Z kolei w Ameryce Łacińskiej Korona Hiszpańska dokonała rekonfiguracji swoich terytoriów, tworząc Wicekrólestwo Río de la Plata i agresywnie egzekwując Reformy Burbonów. Ta zbieżność czasowa uwypukla znaczącą i fundamentalną różnicę.
W Stanach Zjednoczonych rok 1776 był kulminacją ruchu oddolnego opartego na porozumieniu instytucjonalnym. W Ameryce Łacińskiej było to wzmocnienie centralizującego, autorytarnego podejścia, którego celem było unowocześnienie rządów imperialnych poprzez ścisłą kontrolę gospodarczą i biurokratyczną. Zanim wojny o niepodległość dotarły do Ameryki Łacińskiej kilkadziesiąt lat później, nie były one wynikiem naturalnego postępu w kierunku samorządności, ale raczej zostały przyspieszone przez upadek zewnętrzny: inwazję Napoleona na Półwysep Iberyjski.
W 1950 roku opublikował meksykański pisarz Octavio Paz Labirynt samotności, esej, który, patrząc przez pryzmat historii, zapewnia najlepsze ramy dla zrozumienia, dlaczego liberalizm rozkwitł w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy w Ameryce Łacińskiej stał się niczym więcej niż przypisem. Praca Paza jest tu kluczowa, ponieważ przenosi debatę poza ekonomię, zagłębiając się w podstawowe wartości i ewolucję kulturową regionu. Podczas gdy Stany Zjednoczone zbudowały swoje ramy liberalne na dziedzictwie ciągłości historycznej i wspólnym micie obywatelskim, narody Ameryki Łacińskiej, jak twierdzi Paz, często przyjmowały liberalizm jako filozofię importowaną. Była to szlachetna abstrakcja nałożona na leżącą u podstaw rzeczywistość głęboko zakorzenionych tradycyjnych hierarchii i odrębnych wartości wspólnych. Podstawowa teza Labirynt samotności jest to, że dziedzictwo historyczne Ameryki Łacińskiej faworyzowało scentralizowaną władzę i struktury wspólnotowe nad indywidualistyczny liberalizm.
O tym, że rozbieżność ta wystąpiła, świadczą prace laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii z 1993 r., Douglasa Północy. North argumentował, że długoterminowy sukces gospodarczy kształtują nie tylko zasoby i technologia, ale także ewolucja ram instytucjonalnych – formalnych praw i nieformalnych ograniczeń rządzących interakcjami międzyludzkimi. Z tego punktu widzenia Stany Zjednoczone odniosły sukces, ponieważ ustanowiły odporny system instytucjonalny, który zapewnił stabilne prawa własności, obniżył koszty transakcji i nałożył na przywódców rzeczywiste ograniczenia. Z drugiej strony Ameryka Łacińska odziedziczyła skomplikowany krajobraz instytucjonalny, w którym zasady faworyzowały pogoń za rentą zamiast inwestycji produkcyjnych, więżąc region w labiryncie opisanym przez Paz.
Ta rozbieżność instytucjonalna, jak twierdzi historyk gospodarczy Deirdre McCloskey podkreśla, jest głęboko zakorzeniony w kontraście idei i retoryki. Twierdzi, że bogactwo i wolność nie rozkwitają dzięki samym instytucjom, ale dzięki zasadniczej zmianie w sposobie, w jaki społeczeństwo mówi o indywidualnej inicjatywie i ją ceni. W Stanach Zjednoczonych „cnoty burżuazyjne” – etyczne uznanie dla innowacji, handlu i osobistej odpowiedzialności – zyskały powszechną godność kulturową. Jednak w Ameryce Łacińskiej retoryka nigdy się nie zmieniła. Region pozostał kulturowo powiązany z etosem antyburżuazyjnym odziedziczonym po Kontrreformacjagdzie bogactwo osiągnięto dzięki przywilejom politycznym i powiązaniom z koroną (lub później państwem), a nie dzięki innowacjom rynkowym
Octavio Paz uważał, że głównym problemem w Ameryce Łacińskiej nie jest ciągłe niedorozwój gospodarczy, ale zasadniczy rozłam w instytucjach. Najbardziej widocznym symptomem tego rozłączenia jest szeroka przepaść pomiędzy tymi, którzy rządzą, a tymi, którzy są rządzeni. Nagłe zerwanie z monarchią nie przyniosło wolności byłym koloniom hiszpańskim. Raczej przerwa pozostawiła społeczeństwa Ameryki Łacińskiej w stanie głębokiego zamętu.
Ramy, które rozwinęły się od czasu reform burbońskich i połączenia katolickiej kontrreformacji – hierarchicznego, autorytarnego systemu – nie zniknęły wraz z rewolucją. Jak zauważył Paz, niepodległa Ameryka Łacińska stanęła w obliczu poważnej sprzeczności: region przyjął ramy prawne, które nie odzwierciedlały jego realiów społecznych, zamieniając konstytucje w zwykłe formalne maski – iluzje mające na celu ukrycie trwałości starego systemu kolonialnego. Po uzyskaniu niepodległości elity kreolskie pospiesznie zapełniły lukę w legitymizacji, importując idee i instytucje z rewolucji amerykańskiej i francuskiej, przy czym te ostatnie często czuły się im bardziej znane jako zwolennicy Jean-Jacques’a Rousseau.
To wymuszone naśladownictwo instytucji ostatecznie wzmocniło scentralizowaną władzę, w której praktyki demokratyczne nałożyły się na głęboko personalistyczną i odziedziczoną rzeczywistość. Dlatego właśnie systemy edukacyjne Ameryki Łacińskiej nauczały rewolucji francuskiej jako kluczowego momentu w historii Zachodu, podczas gdy niepodległość Stanów Zjednoczonych była często traktowana jako margines. W 1787 roku Konstytucja Stanów Zjednoczonych odzwierciedlała istniejące już społeczeństwo – sieć kupców, właścicieli ziemskich i purytanów, których zwyczaje i pisane prawa były zbieżne. Jak wspomniano wcześniej, w Ameryce Łacińskiej nie było takiego dostosowania.
W przeciwieństwie do Konwencji Konstytucyjnej w Filadelfii, która miała na celu sformalizowanie głęboko zakorzenionych porozumień społecznych i politycznych, Ameryka Łacińska wpadła w niszczycielski cykl przemocy naznaczony ciągłą niestabilnością i krwawymi konfliktami. Ze względu na brak wspólnego zrozumienia, jakie konstytucja Stanów Zjednoczonych była w stanie sformalizować, region stał się polem bitwy dla ścierających się projektów politycznych pozbawionych wspólnej płaszczyzny. W tym środowisku bezprawia caudillismo (polityka siłaczy) i patrymonializm zajęły miejsce nieobecnych struktur instytucjonalnych, rozwiązując konflikty ideologiczne siłą zamiast kartami do głosowania. Na tych polach bitew niezwykle różne modele polityczne walczyły o kształt państw pozbawionych bezpiecznych fundamentów, w których zapożyczone idee abstrakcyjnego liberalizmu zderzały się z silnym dziedzictwem centralistycznym, absolutystycznym i autorytarnym.
Konflikt ten ilustruje tragiczne wyzwania stojące przed budowaniem państwa w Ameryce Łacińskiej przez cały XIX wiek. Podczas gdy Stany Zjednoczone wykorzystały lata po uzyskaniu niepodległości na rozwój swojego rynku wewnętrznego, ustanowienie stabilności prawnej i ujednolicenie jurysdykcji, Ameryka Łacińska zmarnowała swoje wczesne lata postkolonialne na ciągły chaos i despotyzm. Rzeczywistość wynikająca z zmarnowanej szansy była trudna. Region przez ponad pięćdziesiąt lat walczył o zdefiniowanie podstaw suwerenności państwa. Bez zbiorowego zrozumienia zasad państwo było postrzegane nie jako sprawiedliwy obrońca praw, ale jako trofeum, do którego mogą się ubiegać rywalizujące frakcje. Energię polityczną pochłonęło pilne zadanie przywrócenia porządku i centralnej kontroli, nie pozostawiając miejsca na budowanie trwałych struktur prawnych.
To przedłużające się rozłączenie instytucjonalne wyjaśnia, dlaczego zrównoważony rozwój gospodarczy był dla regionu niemożliwy w tym kluczowym czasie. Wysokie koszty zaburzeń po odzyskaniu niepodległości w Ameryce Łacińskiej znajdują odzwierciedlenie w danych dostarczonych przez North i in. (2000): podczas gdy region rozpoczął XIX wiek z dochodem na mieszkańca porównywalnym z dochodem w Stanach Zjednoczonych, do 1900 r. ramy instytucjonalne Stanów Zjednoczonych spowodowały, że jego majątek na mieszkańca był czterokrotnie wyższy niż w krajach hiszpańsko-amerykańskich.
Jak podkreślił North, wzrost gospodarczy wymaga ram wiarygodnych zobowiązań, które zmniejszają ryzyko inwestycji długoterminowych. W dziewiętnastowiecznej Ameryce Łacińskiej całkowity brak takiego porozumienia instytucjonalnego spowodował niestabilność praw własności, niewykonalność umów i ciągłe zagrożenie wywłaszczeniem. Generowanie bogactwa zależało raczej od faworyzowania politycznego niż produktywnych wysiłków. Zatem brak konsensusu konstytucyjnego nie tylko doprowadził do przemocy politycznej, ale także utrudnił pojawienie się nowoczesnego kapitalizmu, wpędzając Amerykę Łacińską w zacofanie gospodarcze, którego nie mogły naprawić żadne zapożyczone pomysły ani abstrakcyjne prawa.
Wniosek ten staje się najważniejszy dla wyrażenia głównej lekcji politycznej Paza, która zasadniczo służy jako potężny prekursor nowoczesnej ekonomii instytucjonalnej. Na długo przed tym, jak Douglass North formalnie wykazał, że formalne zasady zawodzą, gdy są powiązane z nieformalnymi ograniczeniami, Paz w swojej powieści intuicyjnie obnażył błędne przekonanie, że wolność postrzegana jest jako odgórne ustępstwo. Jego podstawowa lekcja polityczna uwydatnia podstawowy błąd polegający na traktowaniu wolności jako czegoś, co może zapewnić władza centralna. Jak słynnie argumentował Paz, założyciele Ameryki Łacińskiej stanęli w obliczu tragicznego rozłamu, w którym „nasze programy polityczne były piękne, ale nie miały żadnego związku z naszą rzeczywistością”, skutecznie zmieniając liberalny porządek prawny w zwykłą przykrywkę dla uporczywego personalizmu.
Dlatego niezmienna teza Paza jest ostrzeżeniem: instytucje regionu staną się stabilne i silne dopiero wtedy, gdy uwolnimy się od kolonialnego sposobu myślenia, który zmusza nas do podporządkowania prawa woli potężnego przywódcy. Dopóki będziemy czekać, aż przywódca rozwiąże to, co każdy z nas musi zbudować, wyjście z labiryntu pozostanie zamknięte, a samotność nadal będzie naszym jedynym przeznaczeniem.
Referencje
McCloskey, DN (2010). Godność burżuazyjna: dlaczego ekonomia nie może wyjaśnić współczesnego świata. Prasa Uniwersytetu w Chicago
Północ, DC (1990). Instytucje, zmiany instytucjonalne i wyniki gospodarcze. Wydawnictwo Uniwersytetu Cambridge.
Północ, DC (1991). Instytucje. Journal of Economic Perspectives, 5(1), 97-112.
North, DC, Summerhill, W. i Weingast, BR (2000). Porządek, nieporządek i zmiany gospodarcze: Ameryka Łacińska kontra Stany Zjednoczone. W: B. Bueno de Mesquita i HL Root (red.), Rządzenie na rzecz dobrobytu (s. 17–58). Wydawnictwo Uniwersytetu Yale.
Paz, O. (2019). Labirynt samotności, Postscriptum, Powrót do Labiryntu samotności (wyd. 6). Fundusz Kultury Ekonomicznej. (Praca oryginalna opublikowana w 1950 r.).
Constanza Mazzina pełni funkcję dyrektora programu studiów licencjackich w zakresie nauk politycznych oraz programu studiów podyplomowych w zakresie ekonomii instytucjonalnej i nauk politycznych na Universidad del Cema w Buenos Aires. Jest także stypendystką Centrum Friedmana Hayeka i członkiem Rady Akademickiej Libertad y Progreso.