
David Baron: Absolutnie. Mam na myśli, że jeśli zamierzam napisać książkę o historii, chcę się upewnić, że rezonuje ona z tym, co się dzisiaj dzieje. Było kilka powodów, dla których ludzie dbają o tę historię, która wydarzyła się ponad 100 lat temu.
Czułem, że rezonowałem na kilka sposobów. Po pierwsze, wciąż jest pasja Marsa. W tej chwili szukamy życia na planecie. Że życie nie będzie inteligentnymi istotami budującymi kanały, ale mogą tam być drobnoustroje. Ale co ważniejsze, z pewnością jest poważna rozmowa Wysyłanie astronautów na Marsa I ale prawdopodobnie kolonizacja Marsa.
Po drugie, w drugą stronę, myślę, że ta książka rezonuje, czego nie wyraźnie wyrażam, wynika z całego emocji egzoplanety. Społeczność naukowa aktywnie szuka zamieszkania, być może zamieszkałych planet. Wiesz, istnieje ponad 5500 egzoplanet, które znaleziono, a wiele z nich wydaje się przynajmniej teoretycznie mieszkające. Prawidłowy? Widzieliśmy więc ten sam rodzaj szaleństwa, który widzieliśmy dla Marsa szaleństwa na przełomie ubiegłego wieku.
Kolejną rzeczą, którą podkreśliłem w tej książce, jest to, że Mars szaleję zarówno jako opowieść ostrzegawczą, jak i inspirującą opowieść. To ostrzeżenie, ponieważ mamy tendencję Zobacz rzeczy, które chcemy zobaczyć I przekonaj się, że rzeczy są prawdą, gdy nie są, ponieważ tak chcemy, aby były prawdziwe. I myślę, że to prawda dzisiaj.
Jestem bardzo podekscytowany Mars Science i Elon Muskpomysły. Myślę, że są tam bardzo daleko i myślę, że rzeczywistość dotarcia do Marsa i życia na Marsie jest o wiele trudniejsza, niż możemy sobie wyobrazić. Ale jednocześnie myślę, że ostatecznie jest to przyszłość ludzkości i jestem bardzo podekscytowany. Ale kiedy widzisz, co niektórzy z fanatorzy mówią o tym, dlaczego powinniśmy iść, przedstawiają przyszłość ludzkości na Marsie jako tego rodzaju techno-uutopii. Zostawimy Ziemię za sobą i samolubstwo Ziemi i stworzymy lepsze społeczeństwo. I to cudowna wizja, ale zastanawiam się, czy to realistyczne. Dlatego jest to opowieść ostrzegawcza.
To także inspirująca opowieść, ponieważ istnieje bezpośredni związek między podnieceniem Marsa w tamtym czasie a dzisiejszą nauką. Einstein powiedział, że to najlepsze: „Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. W przypadku wiedzy jest ograniczona, podczas gdy wyobraźnia obejmuje cały świat, stymulując postęp, dając urodzenie ewolucji. To, ściśle mówiąc, jest to prawdziwy czynnik w badaniach naukowych”.
Musisz być w stanie wyobrazić sobie rzeczy, aby kontynuować, jaka jest prawda. A Percival Lowell miał bardzo dobrą wyobraźnię. Myślę, że przez chwilę było to bardzo pomocne. Jego teoria kanałów marsjańskich w latach 90. XIX wieku nie była szalona; To była interesująca hipoteza godna nauki. Ale doszło do siebie wyobraźnią. Nie mógł się wycofać, gdy dowody były do tego sprzeczne.
Ale wyobraźnia jest ważna dla inspirowania nas. Jeśli chcesz uruchomić misję kosmiczną, wymaga znacznie więcej niż paliwa rakietowego, włókna węglowego i metalu. Tak Lowell zapalił ten ogień wyobraźni, który faluje przez XX wieku do dziś. Tak więc, jak piszę w mojej książce, Carl Sagan Wyjaśnił, że został astronomem z powodu fikcji Marsa Edgara Rice Burroughsa, który wyszedł bezpośrednio z pracy Percival Lowella. Podobnie, Robert H. Goddard został naukowcem rakietowym, ponieważ był zauroczony „Wojną światów”, napisany przez HG Wells.