
z rasiści i ich aktywiści SCOTUS dział
W lipcu A Sąd federalny Kalifornii wydał decyzję, którą należało uznać za oczywistą: Oczywiście narusza konstytucyjne prawa do uznania koloru skóry, języka mówionego, „akcentu” lub miejsca zatrudnienia za wystarczające uzasadnienie zatrzymania, a tym bardziej aresztowania i zatrzymania. w sierpniu sąd apelacyjny podtrzymał to orzeczenie po absolutnie oczekiwanym odrzuceniu przez rząd tej solidnej decyzji.
Oczywiście administracja Trumpa również odwołała się od tej decyzji, ponieważ poszanowanie praw oznaczało, że ICE może nie spełnić wzniosłych standardów 3000 aresztowań dziennie — nie, jeśli musiałoby podać lepsze uzasadnione podejrzenie i/lub prawdopodobną przyczynę niż „podejrzany wyglądał trochę brązowo”.
We wrześniu Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych pod przewodnictwem sędziego Bretta Kavanaugha orzekł inaczej. Powiedział – nie mówiąc wiele, chowając to w swoich cieniach – że profilowanie rasowe jest w porządkuWłaściwie. Jeśli ludziom się to nie podoba, może powinni być bardziej biali i mniej prawdopodobni być zatrudnionym przez…och, nie wiem… firmy dekarskie.
Kavanaugh powiedział, że nie stanowi to problemu. W końcu każdy, kto faktycznie przebywa tu legalnie, będzie mógł wyjechać chwilę po „kontakcie” z urzędnikami imigracyjnymi.
Co ważne, uzasadnione podejrzenie oznacza jedynie, że funkcjonariusze imigracyjni mogą na krótko zatrzymać daną osobę i zapytać o jej status imigracyjny. Jeżeli dana osoba jest obywatelem USA lub w inny sposób legalnie przebywa w Stanach Zjednoczonych, po krótkim spotkaniu będzie mogła wyjechać. Jedynie w przypadku, gdy dana osoba przebywa w Stanach Zjednoczonych nielegalnie, jej zatrzymanie może skutkować wszczęciem dalszego postępowania imigracyjnego.
To po prostu nieprawda, a zwłaszcza nieprawdziwa w narodzie rządzonym obecnie przez nienawistnych bigotów, którzy już dawno porzucili wszelkie preteksty do wykorzenienia elementu przestępczego (jak niewiele z tego jest) od populacji imigrantów w kraju.
Omówiliśmy już wiele historii o przesłuchiwaniu, zatrzymywaniu i aresztowaniu obywateli USA przez funkcjonariuszy ICE tylko dlatego, że funkcjonariusze ICE postanowili nie wierzyć ich zapewnieniom na temat ich obywatelstwa i legalnego pobytu, nawet po przedstawieniu dokumentacji wydanej w USA.
Jedna z tych osób Zdaniem Kavanaugh nie ucierpi nieodwracalnie (a tym bardziej zesłanie do jakiejś zagranicznej dziury) w wyniku nieuzasadnionych zatrzymań lub zatrzymań, to Leo Venegas, obywatel amerykański posiadający PRAWDZIWY dowód tożsamości wydany przez rząd. Mimo że rząd federalny jako pierwszy przyjął formę dowodu tożsamości, jest ona tak „obowiązkowa”, że w rzeczywistości nie wprowadziła takiej formy już pomimo trwającego dziesięć lat ciągu pustych gróźb, Garcia był zaatakowany i aresztowany przez funkcjonariuszy ICE, którzy upierali się, że jego dowód tożsamości jest „fałszywy”.
Film z aresztowania, wyemitowany przez Noticias Telemundopokazało, że w środę władze chwytały 25-letniego Leonarda Garcię Venegasa na miejscu pracy w Foley w Alabamie i zginały mu ręce za plecami. Poza kamerą słychać, jak ktoś krzyczy: „On jest obywatelem”.
Garcia powiedział Telemundo News że władze wyjęły z portfela jego dowód osobisty i powiedziały, że jest fałszywy, po czym zakuły go w kajdanki.
Garcia nie jest jedynym obywatelem lub legalnym rezydentem Stanów Zjednoczonych, który został zatrzymany lub aresztowany przez funkcjonariuszy federalnych, którzy nie wierzą w żadne twierdzenia ani dokumenty przedstawiane przez osoby, które nękają. Zatem Kavanaugh całkowicie się myli co do prawa Właściwie działa, gdy jest wdrażany przez agentów federalnych, a poza tym całkowicie myli się co do konstytucji.
Konstytucja mówi, że obywatele nie powinni być narażeni na nękanie w formie „proszę o dokumenty”, chyba że: rząd może uzasadnić to nałożenie. Quasi-orzeczenie Sądu Najwyższego mówi inaczej: obywatele powinni być zobowiązani do przedstawienia dokumentacji zawsze, gdy rząd tego zażąda, niezależnie od tego, czy rząd ma ku temu jakikolwiek uzasadniony powód, czy nie. Zasadniczo Sąd Najwyższy orzekł, że – przynajmniej w przypadku każdego, kto znajdzie się po złej stronie palety kolorów Family Guy – obywatele i legalni rezydenci mają jedynie te przywileje, które muszą być zarobione poprzez udobruchanie urzędników rządowych zajmujących się profilowaniem rasowym w celu zaspokojenia pragnienia rządzących bigotów, aby uwolnić ten kraj od ludzi innych niż biały.
Kavanaugh twierdzi również, że właściwą drogą argumentacji lub środka odwoławczego są sądy, nawet zaznaczając, że sądy nie będą już uznawać praw gwarantowanych podczas wysiłków związanych z kontrolą imigracji. Następnie jednak ogranicza je do roszczeń „nadmiernej siły”, co nie odnosi się do roszczeń podniesionych w pierwotnym pozwie i ogranicza dalsze postępowanie do właśnie tego rodzaju roszczeń.
Kavanaugh wygodnie ignoruje także fakt, że sąd, dla którego pracuje, przez ostatnie kilka dekad zrobił wszystko, co w jego mocy, aby pozywanie urzędników federalnych za naruszenia praw było prawie niemożliwe, ograniczając kwalifikujące się roszczenia prawne do (mniej więcej) praktycznie jedynej osoby, która kiedykolwiek odniosła sukces w tej szczególnej formie sporu.
Być może jednak to „nadzwyczajne” orzeczenie Sądu Najwyższego się nie utrzyma. Jedynym sposobem, aby mieć pewność, że tak się nie stanie, jest rzucenie mu wyzwania i o to właśnie chodzi Leo Venegas radzi sobie z pomocą Instytutu Sprawiedliwości. Venegas pozywa rząd przed sądem federalnym w Alabamie, kwestionując działania egzekwowania prawa imigracyjnego, które wielokrotnie naruszają podstawowe prawa i wolności obywatelskie.
Istnieje duża szansa, że to nie doprowadzi do niczego, zwłaszcza jeśli chodzi o funkcjonariuszy federalnych wymienionych jako oskarżeni, biorąc pod uwagę niechęć Sądu Najwyższego do rozpatrzenia nawet kilku apelacji, które trafiły do jego akt. To potencjalny pozew zbiorowy [PDF]co Balls and Strikes odnotowuje w swoim reportażu, w którym szczegółowo opisano bezpośredni atak tego pozwu na bzdury Kavanaugha, ledwo istniejącą „obronę” tego, czego nie da się obronić:
Leo próbuje pozwać w imieniu ludzi, którzy doświadczają dokładnie tego, czego sędzia Brett Kavanaugh stwierdził niedawno, że ludzie nie doświadczają. W dniu 8 września w Noem przeciwko Vasquezowi PerdomoSąd Najwyższy uchylił orzeczenie sądu niższej instancji, które uniemożliwiało federalnym agentom imigracyjnym w Los Angeles zatrzymywanie ludzi tylko dlatego, że wyglądają na Latynosów. Trzej nominowani przez Demokratów nie zgodził sięa pięciu Republikanów nawet nie próbowało bronić tego, czego nie da się obronić. Jednak występując solo, sędzia Brett Kavanaugh dał z siebie wszystko, twierdząc, że interes rządu w egzekwowaniu przepisów imigracyjnych przeważa nad interesem nieudokumentowanych mieszkańców w omijaniu przepisów imigracyjnych, a dla legalnych mieszkańców zatrzymania imigracyjne są nieszkodliwe.
Wyjaśnijmy to sobie doskonale, szczególnie dla tych, którzy albo są tchórzliwymi „konserwatywnymi” sędziami, albo ich zwolennikami: nie ma czegoś takiego jak „nieszkodliwe” zatrzymanie. Każdy przystanek jest szkodliwy. Dlatego rząd musi mieć pozwolenie na zatrzymywanie lub przetrzymywanie obywateli USA, legalnych rezydentów i (BY NIE ZAPOMNIĆ) wszystkich innych osób przebywających obecnie w Stanach Zjednoczonych, niezależnie od ich statusu prawnego.
Uzasadnione podejrzenia, wyjątki graniczne, nakazy, nadzwyczajne okoliczności itp.: to wszystko są dokumenty zezwalające rządowi na naruszanie gwarantowanych praw obywateli. Prawa te należy uważać za chronione domyślnie, stąd potrzeba uzasadnienia rządu w przypadku obchodzenia ich. Nie mamy takich zobowiązań wobec rządu. Miejmy nadzieję, że sprawa posunie się do przodu na tyle, że Sąd Najwyższy będzie musiał faktycznie zająć się przesadą rządu, a nie po prostu szybko i po cichu zrezygnować z niej, odmawiając stronom procesu kontradyktoryjnego, który powinien być gwarantowany na mocy Konstytucji Stanów Zjednoczonych.
Ale dopóki to nie nastąpi, status quo to nic innego jak brzydota, którą widzimy na co dzień: zamaskowani funkcjonariusze łapią ludzi tylko dlatego, że nie są biali, nie mówią wystarczająco dobrze po angielsku lub po prostu wykonują prace, które według większości ludzi będą wykonywane wyłącznie przez osoby przebywające w kraju nielegalnie. A jeśli taka właśnie będzie Ameryka, nie jest to już kraj, w którym warto żyć i o który warto walczyć.
Zapisano pod: czwarta poprawka, 5. poprawka, bigoteria, Bretta Kavanaugha, dhs, lód, Kavanaugh zatrzymuje się, Leon Vengas, masowe deportacje, sąd najwyższy, administracja Trumpa