
z uch-och dział
Sprawa pomiędzy Palworld twórca PocketPair i The Pokémon Co. (w tym Nintendo) są nadal w toku. W miarę postępu sporu, PocketPair był łatanie niektóre z treści i mechaniki rozgrywki, na które narzekali ludzie Pokémon, co jest niefortunne. Patenty, o których mówimy, są dość szerokie w dziedzinie gier wideo i, podobnie jak ja wskazując od samego początku cierpiały z powodu istnienia dużej ilości stanu techniki.
Cóż, stan techniki, o którym wspomniałem, nie jest tym samym, co stan techniki PocketPair przywołany w jej obronie, ale mimo to istnieje. Pójście aż do kwietniafirma zwraca uwagę, że rzeczy, na które firma Pokémon Co. uzyskała patenty, istniały w grach na długo przed tym, jak Nintendo twierdziło, że je wynalazło.
Broniąc się przed patentem na przechwytywanie piłek (Poke Balls) do chwytania/walki, Pocketpair wskazuje Rune Factory 5, Titanfall 2 i Pikmin 3 jako przykłady gier, w których gracze mogą wypuszczać schwytane potwory „lub przechwytywany przedmiot (taki jak piłka)” w dowolnym kierunku. Tymczasem Octopath Traveller, Final Fantasy 14 i mod Dark Souls 3 pokazują graczom szansę na prawdopodobne schwytanie podczas próby oswojenia bestii.
Z raportu wynika, że Pocketpair najwyraźniej wykorzystał także Far Cry 5 i Tomb Raider jako gry, które udowodniły, że „istnieją różne typy obiektów, którymi można rzucać”. Chociaż nazwy gier takich jak The Legend of Zelda, Monster Hunter 4, Path of Exile i Dragon Quest Builders, a także mody do Minecrafta i Fallouta 4 również zostały usunięte.
Wydaje się, że jest to całkiem niezły zbiór przykładów, na które warto zwrócić uwagę sądowi. O ile PocketPair nie będzie całkowicie fabrykował podobieństwa między tym, co pojawia się w tych grach, a tym, co jest zawarte w tych patentach, trudno sobie wyobrazić, że The Pokémon Co. zwycięży tutaj. Biorąc pod uwagę reputację firmy, a zwłaszcza Nintendo, nie jestem szczególnie w nastroju, aby dawać im korzyść w postaci wątpliwości.
Zwłaszcza, że firmy również ostatnio odpowiedziały konkretnie na przykłady modów do gier, mówiąc: „Nuh uh! Ty nie można używać modów jako przykładów stanu techniki! To niesprawiedliwe!”
Jednym z przykładów podkreślonych przez Pocketpair był mod Dark Souls 3 Pocket Souls, mod przypominający Pokémona Z oprogramowaniaRPG akcji z 2016 roku. Jednakże, Nintendo argumentowało, że mody nie liczą się jako stan techniki ponieważ nie mogą obejść się bez swoich podstawowych gier, ale rozmawiając z Grokludo w wywiadzie wideo (poniżej) ekspert amerykańskiego prawa patentowego i partner Banner Witcoff w sporach dotyczących własności intelektualnej i ściganiu patentów, Kirk Sigmon, twierdzi, że „Nintendo myli się tak bardzo, że to boli”.
Dodając, że „nie wiem, dlaczego wysunęli taki argument”, Sigmon zauważa, że „w japońskim prawie istnieje pewien niuans, który może dyktować, skąd pochodzą”, ale ogólnie rzecz biorąc, „kiedy mówimy o tym, co nazywamy stanem techniki w świecie patentów, nie musi być doskonały. Tak naprawdę nie musi być funkcjonalny, prawda? Było wiele przypadków, w których wykorzystano wcześniejszy stan wiedzy, który nie był nawet programem komputerowym”.
Sigmon pojawił się także w naszym poście o tym, jak USPTO niedawno zrzekło się swoich obowiązków podczas rozpatrywania dwóch nowych patentów przyznanych Nintendo. Jest fascynujący, a pełny wywiad znajduje się poniżej.
Pomysł, że modów nie można uważać za stan techniki, jest bardzo, bardzo głupi. I choć Sigmon zauważa, że japońskie prawo patentowe może zawierać pewne szczegóły, które mogą uzasadniać twierdzenie The Pokémon Co., to jednak praktykował prawo patentowe w Japonii, więc wie, o czym mówi.
“Być może istnieją pewne niuanse w prawie japońskim, o których nie jestem świadomy. Sam zajmowałem się sporo japońskim prawem patentowym, ale wiesz, mogą być w tym pewne niuanse” – przyznaje Sigmon. “Ale ogólnie rzecz biorąc, uważam, że ten argument jest przegrany. Za bardzo skupia się na formie, a nie na funkcjonalności, co jest po prostu złym pomysłem, bo gdzie zakończymy ten spór, prawda? Jest mnóstwo gier na Unreal Engine 5, czy te mody też są, tylko dlatego, że działają na jednym silniku? Dochodzi do tej dziwnej dyskusji, że nikt już nie wie, co się do cholery dzieje. Zatem z mojego punktu widzenia jest to po prostu przegrany argument Nintendo. Myślę, że tak próbują odmówić Zdrowaś Mario, bo jest tego tak wiele”.
To prawie tak, jakby prawnicy Pokémon Co., szczerze mówiąc, mylili prawo autorskie z prawem patentowym. Brzmi to bardzo podobnie do bardziej ogólnie prawidłowego twierdzenia, że mody nie dostają prawo autorskie ochrony, ponieważ są utworami zależnymi. Ale patenty wcale tak nie działają.
Ja również przyznam, że nie jestem ekspertem w dziedzinie japońskiego prawa patentowego, ale biorąc pod uwagę przewagę przykładów ze stanu techniki i to gadanie o modach od The Pokémon Co., zaczyna wyglądać, że ten pozew jest śmierdzący i powinien zostać wycofany.
Zapisano pod: świat przyjaciół, patenty, stan techniki, gry wideo
Firmy: Nintendo, kieszonkowa, firma pokemony