
- Recenzja książki pt Rozwiązywanie dylematów społecznych: etyka, polityka i dobrobytautorstwa Richarda D. Congletona.
miekonomiści lubią tablice. Za pomocą kredy (lub pisaków) konstruują logicznie spójne abstrakcje świata. Nazywają je „modelkami”. Budzi to drwiny zarówno ze strony naukowców, jak i ogółu społeczeństwa. Jednakże abstrakcje są często testowane w porównaniu ze światem rzeczywistym, aby ocenić ich znaczenie dla modeli. Te złe (tj. te, które są nieistotne) są odrzucane.
W Rozwiązywanie Dylematów Społecznych, Roger Congleton odwraca tę perspektywę, zadając pytanie, w jaki sposób jednostki w świecie rzeczywistym, metodą prób, błędów i adaptacji, generują zasady i normy podtrzymujące współpracę oraz w jaki sposób te wyłaniające się rozwiązania są później uchwycone przez ekonomistów w abstrakcyjnej formie.
Aby zilustrować tę zmianę, rozważmy małą zbiorowość na początku długoterminowej skali. Ponieważ niektórzy członkowie zbiorowości zawsze mogą działać oportunistycznie, współpraca jest trudna do utrzymania (a można pomyśleć, że współpraca jest analogiczna do wymiany i handlu), dlatego należy opracować zasady regulujące zachowanie.
Czasem wystarczy dyscyplina ciągłego postępowania (czyli utrata strumienia korzyści z przyszłej współpracy na skutek doraźnego oportunizmu). Czasami rozwój norm i reputacji działa jako uzupełnienie tej dyscypliny. Te normy i obyczaje ulegają internalizacji i wzmacnianiu, gdy generują korzyści z trwałej współpracy. Następnie są przekazywane poprzez socjalizację.
„Normy”, „obyczaje”, „zasady” i inne terminy bardziej znane antropologom mieszczą się ogólnie w tym, co ekonomiści luźno nazywają „instytucjami” lub „zarządzaniem”. (Ta kategoria obejmuje również ustawodawstwo rządowe). W języku potocznym ludzie mają tendencję do opisywania zachowań wynikających z przestrzegania tych instytucji po prostu jako „zachowania etycznego”.
Jeśli dana zbiorowość rozrośnie się do wielkości wsi, dylemat współpracy pozostaje, tyle że zmienia formę. Więcej osób oznacza, że skuteczność dotychczasowych rozwiązań może spaść. Dlatego należy dostosować normy. Jednym ze sposobów jest majstrowanie przy istniejących zasadach. Konieczne może okazać się wprowadzenie nowych zasad. Oznacza to długi proces prób i błędów.
Jeśli zbiorowość rozrośnie się ze wsi do miasta, problemy znów się zmienią. Majsterkowanie trwa i innowacje również muszą być kontynuowane. Jest to nieuniknione, ponieważ każda runda wzrostu zbiorowości jest możliwa dzięki pomyślnemu rozwiązaniu problemów związanych z utrzymaniem współpracy w poprzedniej rundzie. Każda runda generuje nowe problemy w zakresie utrzymania współpracy, na które należy odpowiedzieć, aby wzrost mógł być kontynuowany.
„Innymi słowy, etyka buduje rynki, rynki wzmacniają etos, który je podtrzymuje, i razem generują dobrobyt, który pozwala obu stronom rozkwitać”.
Dlatego też Congleton może napisać, że „społeczności o etosie wspierającym transakcje rynkowe, produkcję zespołową, specjalizację, innowacje i polityki publiczne, które nie utrudniają rozwoju gospodarczego, czerpią korzyści z bardziej rozbudowanych i produktywnych sieci handlowych” (s. 23). Innymi słowy, etyka buduje rynki, rynki wzmacniają etos, który je podtrzymuje, i razem generują dobrobyt, który pozwala obu stronom rozkwitać.
Oto najprostsze podsumowanie, jakie można sformułować na podstawie Congletona Rozwiązywanie dylematów społecznych. Jest to także skuteczny sposób wyrażenia w bardziej formalny sposób natury rozwoju gospodarczego oraz procesu, którym jednostki podążają (i które rozumieją intuicyjnie), aby stworzyć „zarządzanie” w swoim codziennym życiu. Ekonomiści mogą zyskać na lekturze tej książki, ponieważ oferuje ona sposoby konceptualizacji pytań dotyczących ewolucji instytucji. Historycy ekonomii mogą zyskać na tym możliwy sposób rozwiązania pewnych kwestii dotyczących rozbieżności między narodami. Ekonomiści zajmujący się rozwojem mogą go wykorzystać, aby zrozumieć, w jaki sposób „wielkie plany” narzucone z góry mogą zniszczyć istniejące skomplikowane systemy zarządzania w taki sposób, że nawet najbardziej racjonalnie obmyślony plan wdrożony przez najbardziej anielskiego planistę może jeszcze pogorszyć sytuację.
Nawet te wysokie pochwały nie są w stanie oddać sprawiedliwości książce. Na przykład całość rozdziałów 4 i 5 może stanowić podstawę zaawansowanych zajęć licencjackich z historii gospodarczej, rozwoju gospodarczego, filozofii ekonomii, historii myśli ekonomicznej i ekonomii politycznej. Jeśli zostaną rozszerzone w sposób, na jaki pozwalają niektóre dodatki dostarczone przez Congletona, mogłyby stworzyć całe sekcje podstawowych kursów dla absolwentów ekonomii. Można je również łatwo zaadaptować jako pomost do rozmów z historykami i socjologami.
Rozdział 6 książki zawiera prosty, dostępny dla wszystkich wykład na temat prawa zwyczajowego jako „prawa rynkowego”. Zwolennicy Liberty Fund są świadomi tych argumentów, ale ich pełne wyjaśnienie często pojawia się w długich traktatach, takich jak książka Theodore’a Plucknetta Zwięzła historia prawa zwyczajowego(mylący tytuł – książka obejmuje 828 stron) lub Arthura Hogue’a Geneza prawa zwyczajowego, i (bardziej nowoczesny) Johna Hasnasa Liberalizm prawa zwyczajowego. Ale ten rozdział w Congleton streszcza całą literaturę w przystępny sposób. Co ważniejsze, Congleton wyraża te idee w sposób, który przyciągnie ludzi do argumentacji. Co najważniejsze, jest dostępny dla ekonomistów, którzy czasami mają trudności z powiązaniem pojęć prawnych z koncepcjami ekonomicznymi.
Wyłania się zrozumienie, że prawo zwyczajowe charakteryzuje się elastycznością, oferuje więcej miejsca na płynniejszy proces majsterkowania przy nowych zasadach w miarę zmiany społeczeństwa (zwłaszcza jak w moim przykładzie zmiany wielkości) i jest tańsze w egzekwowaniu ze względu na część „zwyczajową”.
Wreszcie część III książki mogłaby z łatwością stanowić rdzeń kursu z zakresu polityki, filozofii i ekonomii (PPE). Łączy omówioną powyżej ekonomię z historią i filozofią, dostarczając wglądu w to, dlaczego udany proces majsterkowania i innowacji w „zarządzaniu” dylematami społecznymi był skuteczny w podtrzymywaniu współpracy.
Więcej na te tematy zob
Niektórzy mogą ulec pokusie odrzucenia książki Congletona, opierając się na odczuciu, że twierdzi on, że zamożne społeczeństwa są po prostu bardziej etyczne, podczas gdy biedniejsze społeczeństwa składają się z ludzi mniej etycznych. Byłby to błąd, ponieważ on tak nie twierdzi. Zamiast tego Congleton argumentuje, że pewne systemy etyczne – odkryte metodą prób i błędów, innowacji i powtarzanych eksperymentów – po prostu lepiej nadają się do rozwiązywania problemów we współpracy i utrzymywania rynków. Sam najlepiej to podsumowuje: „niektóre systemy etyczne łagodzą lub rozwiązują szerszy zakres dylematów niż inne”, a „niektóre zinternalizowane systemy zasad etycznych i normatywnych zapewniają większe wsparcie dla handlu niż inne” (s. 430).
W tym przypadku Congleton powtarza Adama Smithaprzekonanie, że dobrobyt nie jest wynikiem osobistych cnót ludzi, ale zasad rządzących ich zachowaniem. To w skrócie jedno zdanie, na którym Congleton buduje jedno z najwspanialszych dzieł, jakie czytałem od lat.
Przypisy
[1] Richarda D. Congletona, Rozwiązywanie dylematów społecznych: etyka, polityka i dobrobyt. Oxford University Press, 2022.
[2] Theodore FT Plucknett, Zwięzła historia prawa zwyczajowego. Fundusz Wolności, 2010.
[3] Arthur R. Hogue, Geneza prawa zwyczajowego. Fundusz Wolności, 1986.
[4] John Hasnas, Liberalizm prawa zwyczajowego: nowa teoria społeczeństwa libertariańskiego. Oxford University Press, 2024.
[5] William Easterly, 2021. Postęp za zgodą: Adam Smith jako ekonomista ds. rozwoju. Wielebny austriacki ekonomista 34, 179–201. https://doi.org/10.1007/s11138-019-00478-5