
Nazywa się „Upadek Ikara” i jest najgorętszym nowym zdjęciem (dosłownie) autorstwa astrofotografa Andrew McCarthy’ego.
Skoczek spadochronowy i przyjaciel McCarthy’ego, Gabe Brown, spada na twarz słońce na nowym zdjęciu, które obaj zbudowali w oparciu o pozornie niemożliwy do zrealizowania pomysł połączenia swobodnego spadania, precyzji pilota i fotografii słonecznej w wysokiej rozdzielczości.
Pomysł na zdjęcie zrodził się po zrobieniu zdjęcia przez McCarthy’ego tranzyt słoneczny rakiety SpaceX Falcon 9 wystrzel planetę przy użyciu podobnego filtra wodorowo-alfa (h-alfa) – o długości fali, która ujawnia chromosferę Słońca i drobne szczegóły struktury magnetycznej. Podczas skoku spadochronowego McCarthy i Brown przeprowadzili burzę mózgów na temat innych pomysłów na zdjęcia tranzytu słonecznego, co szybko doprowadziło ich do zastanowienia się, czy obiekt tranzytujący może być osobą.
Mechanika takiego strzału nie polegała na prostym strzelaniu. McCarthy powiedział, że pierwszą przeszkodą było zrozumienie, czy wysokość słońca pozwoli zarówno samolotowi, jak i spadochroniarzowi przeciąć pole widzenia teleskopu w kontrolowany sposób.
„W zależności od tego, jak wysoko słońce znajduje się na niebie, jego dynamika uległaby całkowitej zmianie. Samolot może przelecieć przez słońce tylko bardzo, bardzo krótko, jeśli znajduje się ono wysoko na niebie, zgodnie z prawami fizyki. A jeśli jest nisko na niebie, skoczek nie ma wystarczającego marginesu bezpieczeństwa, aby wyciągnąć spadochron. Przeprowadziliśmy więc trochę obliczeń i odkryliśmy, że rano jest idealny punkt, w którym słońce jest wystarczająco nisko, abyśmy mogli koordynować pracę samolotu, ale wystarczająco wysoko, aby skoczek nadal mógłby pociągnąć spadochron i bezpiecznie wylądować, a także, co ważne, skoczek byłby w centrum uwagi.”
McCarthy powiedział, że fizyka optyczna dodała kolejne twarde ograniczenie. Dzieje się tak dlatego, że głębia ostrości teleskopu zawęża wysokości, na których Brown mógł wydawać się ostry podczas swobodnego spadania.
„Istnieje kwestia głębi ostrości, gdzie, jeśli aparat jest ustawiony na nieskończoność, istnieje granica ostrości w pobliżu, gdy coś, co znajduje się bliżej niż kilka mil dalej, zaczyna uzyskać nieostrość, i to zależy od apertury lunety. Głębia ostrości jest inna dla każdego używanego instrumentu. Musieliśmy więc wziąć pod uwagę wszystkie te czynniki, planując ujęcie. Muszę przyznać, że Gabe wykonał tam większość obliczeń. Zrobiłem obliczenia ostrości. Zrobił obliczenia bezpieczeństwa, ponieważ to w grę wchodziło jego bezpieczeństwo, więc oczywiście chciał mieć pewność, że skok będzie bezpieczny.
Kiedy już dokonano obliczeń, McCarthy i Brown musieli znaleźć szeroko otwartą lokalizację z dużą przestrzenią powietrzną.
Para wybrała Willcox Playa Fly-In — coroczne miejsce spotkań pilotów ultralekkich na rozległym, suchym dnie jeziora w południowo-wschodniej Arizonie. Idealnie płaski teren rozciągający się na wiele kilometrów zapewniał Brownowi sprzyjające warunki zarówno do nurkowania i lądowania Browna, jak i do wizualnego ustawienia samolotu w celu uchwycenia ujęcia z odległości kilku mil.
Brown wyskoczył z ultralekkiego samolotu tak, aby przeleciał słońce z punktu widzenia McCarthy’ego na dnie pustyni, tworząc sylwetkę, która musiała przejść przez wąskie pole widzenia o szerokości zaledwie kilku minut kątowych.
Aby przygotować się do sesji, oto, czego McCarthy użył do uchwycenia upadku Browna:
- Teleskop Lunt 60 mm h-alfa z Powermate 2,5x i kamerą ASI 1600 mm
- Dubletowy teleskop refraktorowy AR 127 mm zmodyfikowany przy użyciu światła wodorowo-alfa i okularu chromosferycznego Daystar Quark oraz ASI 174 mm
- Sky-Watcher Esprit 150mm zmodyfikowany przy użyciu klina Lunt z Z CAM E2-S6
- Canona R5 z obiektywem 800 mm z filtrem apertury światła białego
(Możesz bezpiecznie robić własne zdjęcia słońca za pomocą naszego najlepszy przewodnik po sprzęcie do obserwacji słońca i typy dla najlepsze teleskopy słoneczne. Sprawdź także nasze Recenzja aparatu Canon EOS R5 do astrofotografii.)
McCarthy powiedział, że sam krajobraz uczynił tę próbę wykonalną.
„W Willcox w Arizonie jest suche dno jeziora, które zajmuje powierzchnię wielu, wielu mil kwadratowych płaskiego terenu i jest idealnym miejscem na coś takiego”. Ta otwartość zapewniła także pilotowi dobrą widoczność dokładnej pozycji McCarthy’ego, co jego zdaniem było niezbędne do ustawienia samolotu w linii słońca.
„Duży, otwarty i płaski obszar był dla nas idealny. Ułatwiłoby to również mnie wykrycie, ponieważ aby to zadziałało, muszę znajdować się na ziemi kilka kilometrów dalej, a pilot musiałby widzieć, gdzie jestem na ziemi, aby móc ustawić we mnie swój cień”.
McCarthy powiedział, że pilot polegał na odbitym świetle słonecznym, aby ustawić ultralekki w odpowiednim położeniu.
„Tę małą, jasną plamkę otrzymujemy ze wszystkich odbić odbijających się od samolotu. I [the pilot] udało mi się zobaczyć ten jasny punkt i naprowadzić go na moją ciężarówkę na pustyni. Kiedy ten jasny punkt znalazł się w jednej linii ze mną, optyka teleskopu wszystkie świeciłyby jak choinka, ponieważ doskonale odbijają światło słoneczne z powrotem do pilota, dzięki czemu wiedziałby, że jest blisko słońca… Stamtąd zwykle mogłem zacząć widzieć baldachim Ultralighta, ten duży spadochron znajdujący się na szczycie napędu. Zacząłbym więc widzieć to na sylwetkach moich monitorów i móc poprowadzić go przez resztę drogi”.
McCarthy powiedział, że zazwyczaj w ciągu kilku sekund potrafią stwierdzić, czy podanie było wykonalne, czy nie. „Bardzo trudno było skoordynować te ustawienia, ale kiedy znalazł się przed słońcem, zwykle od razu mogliśmy stwierdzić, czy strzał się powiedzie, czy nie”.
Skoncentrował ujęcie na konkretnym, bardzo aktywny obszar Słońcazamiast pełnego dysku słonecznego.
„W większości moich seriali tak naprawdę nie patrzyłem na pełne słońca, patrzyłem na ich małą część, ponieważ istniał aktywny obszar… w chromosferze słonecznej, czyli wtedy, gdy kręciłem wodór alfa … Widziałem te wszystkie skomplikowane pętle, sposób, w jaki zachowywały się drzazgi, widziałem plamy słoneczne, a nawet małe mikrorozbłyski pojawiające się tam, gdzie pojawiały się małe jasne plamki. I to była bardzo interesująca funkcja. Był to również aktywny region odpowiedzialny za zorze polarne, które wszyscy widzieliśmy na całym świecie kilka lub kilka dni temu.”
Aby zarządzać zarówno pozycjonowaniem samolotu, jak i ciasnym składem słońca, McCarthy pracował w dwóch skalach jednocześnie. Wykorzystał większe pole widzenia, aby poprowadzić pilota – szersze kadrowanie, które pozwoliło mu śledzić podejście ultralekkiego, zobaczyć sylwetkę czaszy i słownie naprowadzić drona na pozycję z wystarczającym marginesem, aby skorygować błędy. Jednak ostateczna sylwetka wymagała od niego przejścia na znacznie węższe kadrowanie skupione wokół aktywnego obszaru.
McCarthy powiedział, że praca z dwiema klatkami to jedyny sposób, aby Brown przeciął jedyny skrawek słońca, w którym sylwetka mogła gładko wylądować.
„Musiałem zastosować większe pole widzenia, aby skierować pilota w małe pole widzenia, a następnie, co ważniejsze, upewnić się, że podczas skoku przeszedł przez to pole widzenia, w którym widać naprawdę wąski kadr wokół aktywnych obszarów i właśnie tam zrobiłem to zdjęcie z bliska”.
Szerszy obraz został później złożony w mozaikę składającą się z ponad 100 płytek, dając McCarthy’emu pełnodyskowy kontekstowy obraz słońca, który można było połączyć ze znacznie dokładniejszym ujęciem z „Upadku Ikara” – tym pokazującym pełną skalę gwiazdadrugi wycinał lotną plamę, w której przechodziła sylwetka Browna.
McCarthy powiedział, że osiągnięcie właściwej linii przez samolot zajęło sześć przelotów w ciągu mniej więcej godziny, a wspinanie się na słońce utrudniało każdą próbę.
“[The pilot’s] Podania z biegiem czasu były coraz lepsze. Jednakże słońce wspinało się po niebie, a ponieważ wspinało się po niebie, nawet przy wyłączonym zasilaniu, kiedy zbliżał się do kamer względem słońca, wyglądało to tak, jakby się wznosił, ponieważ nachylenie schodzenia samolotu było bardzo płaskie. Utrudniało to wyczucie czasu ujęcia, ponieważ nie mogliśmy utrzymać go w kadrze zbyt długo, ale ostatecznie się udało”.
„Kiedy już był ustawiony w odpowiednim położeniu, krzyknąłem: 3, 2, 1, start! A on skoczył. I wyszło idealnie. To był niesamowity moment, aby to uchwycić i zobaczyć na żywo na monitorach”.
Sylwetka Browna przecinająca aktywny obszar stała się ukończoną grafiką „Upadek Ikara”.
Aby zobaczyć więcej niesamowitej astrofotografii Andrew McCarthy’ego, odwiedź jego stronę internetową pod adresem https://cosmicbackground.io