Dlaczego nie ma Komisji ds. COVID w USA?

- Ekonomia - 27 listopada, 2025
Dlaczego nie ma Komisji ds. COVID w USA?
Dlaczego nie ma Komisji ds. COVID w USA?

Autor: Jeffrey Tucker za pośrednictwem The Epoch Times,

Były to najcięższe lata naszego życia, naznaczone utratą praw, wolności i nadziei. Smutek ogarnął kraj, gdy wymuszona izolacja fizyczna i rozbite życie obywatelskie przekształciły się w nakaz noszenia masek i ostatecznie akceptowanie nowego produktu do wstrzykiwań.

Liturgia życia została zasadniczo zakłócona, straciliśmy poczucie upływu czasu i byliśmy świadkami zdziesiątkowania naszych sieci społecznych i wspólnotowych. Wydatki rządowe i drukowanie pieniędzy eksplodowały jak nigdy dotąd. Dla wielu cały ten okres wydaje się rozmazany, co spowodowało dramatyczną dewaluację wartości dochodów i oszczędności.

Mówię oczywiście o latach związanych z Covid-19, 2020–2023. Agencje na wszystkich szczeblach odwołały święta religijne, zamknęły małe firmy i szkoły, nałożyły ograniczenia na partie domowe i uchyliły tradycyjne protokoły wyborcze. Trwało to trzy lata. Zrobiono to w imię zdrowia, ale w tym okresie zdrowie się załamało. Z perspektywy czasu wszystko to wydaje się szaleństwem.

Obecnie ludzie prawie nie chcą rozmawiać na ten temat, ponieważ nadal powoduje on pewne podziały, ale głównie dlatego, że jest głęboko bolesny. Tak było po Wielkiej Wojnie, traumie na podobną skalę. Większość ludzi chciała po prostu, żeby to odeszło i umieściło to wszystko w lusterku wstecznym.

To powiedziawszy, kiedy ludzie otwierają się na temat tego, co się wydarzyło, dzielą się szokującymi historiami o osobistej tragedii i stracie. Dopiero w zeszłym tygodniu pewien mężczyzna opowiedział mi o swoim wymarzonym biznesie, który założył 10 lat temu, a następnie rozwinął się w rozwijającą się hurtownię zatrudniającą ponad 200 pracowników i świetlaną perspektywę przed sobą. W wyniku blokad wszystkie zamówienia na jego projekt zostały wstrzymane. Firma upadła w ciągu dwóch tygodni. Wszyscy pracownicy stracili pracę, a on i jego żona stracili marzenia. Wkrótce potem rozwiedli się.

Dziś jego pomysł i wersja projektu pojawia się w większości najważniejszych historii, jako produkowane przez wielkie korporacje. Zmienił zawód i nadal wydobywa się z finansowej dziury.

To tylko jedna historia, ale coś powtórzonego w jakiejś formie miliony razy. Dzieci, które tego doświadczyły, nigdy tego nie zapomną, a rodzice nie mają innego wyjścia, jak tylko opisać całą sytuację jako czas, kiedy dorośli postradali zmysły.

Pamiętajcie, że wszystko to wydarzyło się nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale w 194 krajach na całym świecie. Polityka była wszędzie uderzająco podobna. Był to czas, w którym interakcje międzyludzkie opisywano jako rozprzestrzenianie się chorób, których zatem należy unikać w celu „spowolnienia rozprzestrzeniania się”.

Tylko kilka narodów stawiało opór: Szwecja, Tanzania, Nikaragua i Białoruś. Szczególnie Szwecja doświadczyła znacznie lepszych wyników, nawet w przypadku docelowego patogenu, najlepszych w Europie. Populacja na ogół uniknęła traumy.

Można by przypuszczać, że po takim czasie świat będzie zalany przeprosinami i obietnicami, że nigdy więcej nie zrobi czegoś takiego. Jedną z możliwych dróg do osiągnięcia tego może być Komisja ds. COVID. Stany Zjednoczone nigdy takiej nie utworzyły. Już na początku mówiono o czymś takim, ale nie doszło do skutku. Nawet teraz nie ma takich planów.

Dzieje się tak z jakiegoś powodu. Uczciwy raport, oparty na informacjach i napisany przez niezależnych badaczy, obejmowałby obie partie polityczne, większość uniwersytetów, wiele agencji rządowych, sektor Big Tech i farmaceutyczny, kościoły i szkoły, a także ogromną część obecnych elit w fundacjach.

Niestety, tak się po prostu nie stanie. Chciałbym, żeby było inaczej. Jakikolwiek oficjalny raport komisji napisany jako tuszowanie byłby martwy w dniu przyjazdu. Nawet establishment nie jest aż tak głupi.

Chciałbym żyć w społeczeństwie, w którym przyznaje się do błędów, odrzuca się brutalność, instytucje dostosowują się do niepowodzeń, a przywódcy są na tyle dojrzali, aby szukać przebaczenia za wykroczenia. Mamy nadzieję na opowieść o historii, która samokoryguje się w czasie rzeczywistym: błąd, po którym następują obietnice poprawy i grzech przez pokutę i przebłaganie.

Niestety, nic z tego nie będzie.

Jakimś cudem doszło do tego, że Wielka Brytania rzeczywiście powołała oficjalną komisję.

Wydał ponad 500 milionów funtów, a składanie zeznań zajęło lata. Druga część raportu właśnie się pojawił. Zawiera przydatne podsumowanie wniosków dla tych, którzy nie chcą się przedzierać przez całą sprawę. To taki, który można było przewidzieć od początku. Sprowadza się to do czterech słów:

„Za mało i za późno”.

Tłumaczenie: Komisja zdecydowała, że ​​Wielka Brytania zbyt długo zwlekała z wydaniem nakazu pozostania w domu i zamknięciem firm, kościołów i szkół. Twierdzą, że gdyby UE podjęła działania w lutym, a nie w marcu 2020 r. i z większą zaciekłością, w jakiś sposób wyniki byłyby lepsze. Krótko mówiąc, nie ma żadnego żalu poza jednym punktem: powinno być więcej i wcześniej.

Wiedzą o tym, ponieważ mówią im to modele komputerowe.

W raporcie przyznano oczywiście, że wystąpiło mnóstwo błędów w zakresie koordynacji, komunikacji i kalkulacji kosztów. To biurokratyczne uzasadnienie: następnym razem potrzebujemy więcej pieniędzy. W raporcie nie kwestionuje się modelowania chorób, które w pierwszej kolejności było przyczyną obostrzeń. W tym konkretnym raporcie nie poruszono kwestii nieskutecznego szczepionki, ale możemy przewidzieć, co powiedzą późniejsze raporty: jedyne niepowodzenia wynikają ze spowolnienia wchłaniania i oporności na szczepionki.

Ogromna lekcja: „Rządy muszą działać szybko i zdecydowanie, aby mieć jakąkolwiek szansę na powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa”.

Innymi słowy, zrobią to jeszcze raz, szybciej i mocniej.

Jest pewna cecha tego sprawozdania, która po prostu łamie mi serce. Dzieje się tak dlatego, że szczerze wątpię, aby ktokolwiek naprawdę wierzył w prawdziwość tego. Twierdzenie to jest całkowicie nieuzasadnione w świetle wszelkich dowodów. Doświadczenia szwedzkie nie są szczegółowo omawiane. Nie może, ponieważ szwedzkie doświadczenia obalają wszystko, co jest zawarte w tym raporcie.

Piszę na ten temat od pięciu, sześciu lat. Mój pierwszy sztuka pochodzi ze stycznia 2020 r. i zawierał ostrzeżenie, że jeśli rządy spróbują przejąć kontrolę nad królestwem drobnoustrojów, przegra ono i całkowicie się zdyskredytuje. Powiedziałem to, zanim w ogóle dowiedzieliśmy się o tysiąckrotnej różnicy w istotnym z medycznego punktu widzenia wpływie między osobami młodymi, starszymi i niedołężnymi. Nawet gdyby wirus był poważniejszy, wynik byłby taki sam.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego ten raport jest demoralizujący: dziesiątki i setki tysięcy rzeczywistych ekspertów na całym świecie w niezliczonej liczbie gazet, artykułów i książek obaliły reakcję na pandemię. Czy te protesty nic nie zmieniły? Czy urzędnicy wszystkich szczebli będą zawsze udawać, że takich nie ma?

Nie znam odpowiedzi, ale wiem tyle: nie możemy oczekiwać, że tego rodzaju oficjalne oświadczenia skodyfikują prawdę. Zamiast tego możemy jedynie na nich liczyć, że będą działać wyłącznie na własny użytek i chronić reputację i miejsca pracy tych samych ludzi, którzy popełnili tak straszliwe błędy.

Tak jak nikt nie powinien oczekiwać od rządu, aby powstrzymał szybko rozprzestrzeniający się i mutujący wirus układu oddechowego, tak nie powinniśmy oczekiwać, że komisje rządowe przyznają się do błędu i zobowiązują się do poprawy następnym razem. Tak jak reakcja na pandemię zdyskredytowała tak wiele instytucji, rozpoczynając nową erę powszechnej nieufności do wszystkiego i wszystkich, tak więcej takich raportów ugruntuje naszą kulturę niedowierzania.

Biorąc pod uwagę te warunki, Stanom Zjednoczonym lepiej będzie, jeśli nie będą w ogóle pobierać prowizji. To powiedziawszy, dobrze byłoby, gdyby przynajmniej jeden organ ustawodawczy mówił jasno i wyraźnie o wszystkich nieprawidłowościach. Mój wybór to Senat USA.

Być może jest na to szansa przy wystarczającym nacisku ze strony obywateli. Dopóki nie będzie przyznania się do złego postępowania, nie będzie uzdrowienia z gniewu i nieufności, które charakteryzują nasze czasy. Ten problem nie zniknie. W miarę upływu czasu rzeczywistość tego, co się wydarzyło, jest coraz bardziej obecna w naszym życiu.

Ładowanie rekomendacji…

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x