
Każdego stycznia na początku stycznia strumień meteorów Kwadrantyd zapewnia jeden z najbardziej intensywnych rocznych pokazów meteorów, z krótkim, ostrym maksimum trwającym tylko kilka godzin.
Meteory tego pierwszego deszczu w tym roku wylatują z północno-wschodniego krańca konstelacji Buty, Pasterza, więc możemy się spodziewać, że będą nazywani „Boötidami”. Ale pod koniec XVIII wieku istniała tutaj konstelacja zwana Kwadrant Muralu„Mural lub kwadrant ścienny” (instrument astronomiczny). Jest to jedna z wielu nazw konstelacji, które wyszły z użycia. W ten sposób meteoryty zostały ochrzczone „Kwadrantydy” i chociaż konstelacja, z której zdają się wylatywać te meteoryty, już nie istnieje, pierwotna nazwa roju trwa do dziś.
Okruchy martwej komety?
W szczytowej aktywności w idealnych warunkach można zobaczyć od 60 do 120 meteorów kwadrantowych na godzinę. Jednakże napływ osiąga gwałtowny szczyt: zaledwie sześć godzin przed maksimum i po nim, te niebieskie meteoryty pojawiają się w zaledwie połowie swojej największej częstotliwości. Sugeruje to, że strumień cząstek jest stosunkowo wąski – prawdopodobnie pochodzi całkiem niedawno z małej komety.
Faktycznie, w 2003 roku astronom Petera Jenniskensa NASA, odkryto asteroidę bliską Ziemi (2003 EH1)którego orbita jest bardzo zbliżona do orbity strumienia Kwadrantydów. Niektórzy astronomowie podejrzewają, że asteroida ta jest w rzeczywistości fragmentem starej, „wymarłej” komety; być może ta sama kometa, którą odnotowali obserwatorzy chińscy, koreańscy i japońscy w latach 1490-91. Jeśli tak, kometa mogła się rozpaść, a część jej szczątków stała się meteoroidami, z których obecnie powstają Kwadrantydy.
2026: Słaby rok
Niestety rok 2026 nie będzie dobrym rokiem na poszukiwania „Quadów”. Zrzuć to na karb złego wyczucia czasu.
Po pierwsze, szczyt tegorocznych opadów, według Margaret Campbell-Brown i Petera Browna w Podręcznik obserwatora 2026 Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego Kanady przewidywana jest na 17:00 czasu wschodniego 3 stycznia. Oznacza to, że w większości Ameryki Północnej maksimum występuje w ciągu dnia. Ale nawet jeśli szczyt miałby nastąpić w nocy, istnieje jeszcze większy problem.
Bo tego samego dnia księżyc będzie w pełni.
W rezultacie przez całą noc z soboty 3 stycznia na niedzielę 4 stycznia niebo będzie zalane jaskrawym światłem księżyca. Księżyc pozostanie nad horyzontem przez całą noc, znajdujący się w gwiazdozbiorze Bliźniąt, niedaleko planety Jowisz. To światło księżyca przyćmi wszystkie meteoryty z wyjątkiem najjaśniejszych.
Zwykle Kwadrantydy są najlepiej widoczne tuż przed świtem – około 6 rano czasu lokalnego – kiedy radiant, punkt na niebie, z którego zdają się emanować meteory, wspina się wyżej w kierunku północno-wschodniego nieba.
Jeśli zdecydujesz się wyruszyć na poszukiwanie meteorów, pamiętaj o spakowaniu się! W końcu jest zima. A jeśli nie możesz znaleźć nikogo, kto chciałby dzielić się z Tobą obowiązkami związanymi z oglądaniem, termos z Twoim ulubionym gorącym napojem — kawą, herbatą lub kakao — będzie doskonałym towarzyszem zimnej nocy.
Za dwa lata możemy mieć zwycięzcę!
Ale choć w tym roku sytuacja Kwadrantydów była zła, w 2028 r. będzie to zupełnie inna historia.
W tym roku szczyt opadów przypada na 4 stycznia o godzinie 5:00 czasu wschodniego, co szczególnie sprzyja wschodniej części Ameryki Północnej. Księżyc będzie w znacznie korzystniejszej fazie: gruby, woskujący sierp, którego w ogóle nie będzie na niebie przed świtem i dlatego nie będzie absolutnie przeszkadzał w obserwowaniu meteorów w porównaniu z tym rokiem. Przy bezchmurnym niebie „Quady” mogą okazać się jednym z najlepszych pokazów meteorów w 2028 roku.
Zaznaczcie w swoich kalendarzach!
Joe Rao jest instruktorem i gościnnym wykładowcą w New York’s Planetarium Haydena. Pisze o astronomii m.in Magazyn Historii Naturalnej, Niebo i teleskop i inne publikacje.