
Czy „parada planet” to najnowsze modne hasło w obserwacji nieba? W ostatnich latach popularne są superksiężyce, spadające gwiazdy „rozświetlające nocne niebo” i zaćmienia „pierścienia ognia”. Teraz wystąp o perspektywę wyrównania planet, najwyraźniej więcej niż wystarczającego, aby widzowie głównego nurtu spojrzeli w górę.
Trudno było oderwać się od tzw. „parad planet” na początku 2025 r., kiedy Mars, Jowisz, Uran, Neptun, Wenus I Saturn znajdowały się na nocnym niebie jednocześnie – chociaż tylko cztery z nich były widoczne.
„Parada planet” w lutym 2026 r.
Sobota, 28 lutego, to promowana data obserwacji sześciu planet na wieczornym niebie. „28 lutego zobaczymy na wieczornym niebie nie jedną, nie dwie, ale sześć planet” – pisze Alyssa Lee w raporcie agencji kosmicznej „Obserwuj niebo” blog. „Merkury, Wenus, NeptunSaturnie, UranI Jupiter pojawi się wkrótce po zachodzie słońca.”
Niestety, „widzieć” robi tutaj dużo pracy.
Aby mieć w ogóle szansę, będziesz potrzebować:
- Niezakłócony widok na zachód
- Czyste niebo
- Około pół godziny po zachodzie słońca w sobotę, 28 lutego
- Lornetka, teleskop – i najprawdopodobniej zdrowa dawka wyobraźni.
Analiza „parady planet”
Głównym problemem związanym z widzeniem wszystkich sześciu planet jest to, że cztery z nich są już blisko słońce i będzie widoczna tylko przez krótki czas – jeśli w ogóle – w jasnym zmierzchu. Wenus i Merkury będą najbliżej horyzontu o zmierzchu, a za nimi uplasują się Saturn i Neptun, a Uran i Jowisz będą znacznie wyżej na niebie. W praktyce zobaczenie więcej niż trzech planet będzie prawdopodobnie wyzwaniem.
Wenus i Merkury
Planety wewnętrzne, świecące odpowiednio o magnitudo -3,8 i 0,3, prawdopodobnie będą wymagały lornetki. W rzeczywistości Merkury będzie łatwiej zobaczyć na początku miesiąca; jest najwyższa na niebie po zachodzie słońca w dniach 19–20 lutego. Jednak w tym czasie Wenus będzie niżej na niebie, więc trudniej będzie ją zobaczyć – dlatego 28 lutego oferuje coś w rodzaju równowagi.
Saturn i Neptun
Teraz powoli zbliżając się do blasku Słońca (jego koniunkcja ze Słońcem przypada na 25 marca), Saturn ma już swoje najlepsze lata i teraz świeci na ogrom 1. Widać to gołym okiem; jednak w przeciwieństwie do pobliskiego Neptuna, którego jasność o jasności 8mag będzie wymagał małego teleskopu, aby go zobaczyć.
Uran
W połowie drogi pomiędzy gromadą czterech planet na południowym zachodzie a Jowiszem wysoko na południu Uran będzie wisiał tuż pod gwiazdą Plejady (M45) gromada otwarta 28 lutego. Świeci o jasności 5,7mag, powinno być możliwe dostrzeżenie jej przez lornetkę do obserwacji gwiazd.
Jupiter
Najlepszy okres ma już za sobą, po osiągnięciu opozycji 10 stycznia układ słonecznyGigantyczna planeta świeci teraz jasnością -2,3mag, czyli około cztery razy mniej niż wewnętrzna jasność Wenus. Jednak Jowisz będzie zdecydowanie najłatwiejszą do zobaczenia planetą.
Księżyc i M44
Choć prawdopodobnie przeoczony przez większość obserwatorów „parady planet”, rosnący, garbaty księżyc oświetlony w 92% będzie wysoko na wschodnim niebie, poniżej Jowisza. Osoby posiadające lornetkę mogą dostrzec tuż pod nią Gromadę Ula (M44), jedną z najjaśniejszych gromad gwiazd.
Oglądanie budowy „parady planet”.
Zamiast ograniczać się do jednej nocy, soboty 28 lutego – co jest zarówno ograniczające, jak i, szczerze mówiąc, w przypadku wolno poruszających się planet, raczej bez znaczenia – obserwować planety przez cały luty:
- Niedziela, 8 lutego: Wenus staje się widoczna po raz pierwszy po tak długim czasie poza wieczornym niebem – choć znalezienie jej na zachodzie tuż po zachodzie słońca będzie wyzwaniem.
- Czwartek, 19 lutego: Zobacz rosnący sierp księżyca oświetlony w 7% na zachodzie i południowym zachodzie, w pobliżu Saturna, tuż nad Merkurym w jego największym wschodnim wydłużeniu od Słońca (około 10 stopni nad horyzontem 45 minut po zachodzie słońca na środkowo-północnych szerokościach geograficznych). Jako bonus Saturn i księżyc będą oddalone od siebie o około cztery stopnie.
- Piątek, 20 lutego: Merkury będzie najwyżej na po zachodzie słońca niebie, podczas którego się pojawia, wraz z Saturnem i jaśniejącym w 14% rosnącym sierpem księżyca.
- Czwartek, 26 lutego: Jowisz i woskujący księżyc w 77% będą od siebie oddaleni o około cztery stopnie.
„Parada planet”, którą wszyscy przegapili
W połowie stycznia 2026 r. doszło do rzadkiej, potrójnej koniunkcji Wenus, Marsa i Merkurego, ale nikt jej nie zauważył. Dzieje się tak dlatego, że miało to miejsce nie tylko po przeciwnej stronie Układu Słonecznego, ale bardzo blisko Słońca i tylko obserwatoria słoneczne były w stanie dostrzec trzy planety w blasku naszej gwiazdy.
Wenus, Mars i Merkury znajdowały się w najwyższej koniunkcji słonecznej (kiedy planeta przecina niewidoczną stronę Słońca do Ziemia) odpowiednio 6 stycznia, 9 stycznia i 21 stycznia. Zdjęcia pochodzą z koronografów znajdujących się na pokładzie ESA-NASA Obserwatorium Słoneczne i Heliosferyczne (SOHO) i satelita pogodowy GOES-19 — ten ostatni również wyposażony jest w nówy księżyc.
Planety w 2026 roku
Chociaż ta „parada planet” szybko minie, perspektywy dla obserwatorów planet w 2026 roku są doskonałe. Mars przechodzi z nieba wieczornego na poranne i stanie się ponownie widoczny przed wschodem słońca w kwietniu. Co bardziej imponujące, Wenus wznosi się na po zachodzie słońca niebo i pod koniec marca stanie się superjasną „Gwiazda Wieczorna”, świecący o jasności -3,8mag – trzeci co do jasności obiekt po Słońcu i Księżycu, znacznie jaśniejszy od Jowisza. Wenus będzie najwyżej na niebie w sierpniu, a najjaśniejsza pod koniec września, chociaż prawdopodobnie najważniejszy moment planetarny w 2026 roku przypada 9 czerwca, kiedy Wenus i Jowisz będą w bliskiej koniunkcji na wieczornym niebie, a Merkury tuż poniżej.