
Ludzie, którzy lubią polować na jelenie lub obserwować dziką przyrodę, często podziwiają poroże jako symbol zdrowia, siły i dobrej genetyki. Kiedy poroże rośnie w dziwny, nierówny lub niepełny sposób, większość uważa, że jest to spowodowane przeszłymi urazami. Jednak nowe badania oferują inne wyjaśnienie – takie, które może zmienić sposób, w jaki rozumiemy zdrowie jeleni w Europie i innych regionach.
Naukowcy pod kierownictwem dr Farkasa Sükösda z Uniwersytetu w Szeged wraz z dużym zespołem, głównie z Węgierskiego Uniwersytetu Rolniczego i Nauk Przyrodniczych, zidentyfikowali wcześniej nierozpoznaną chorobę atakującą podstawę poroża, zwaną szypułką. Szypułka to struktura kostna, która zakotwicza poroże w czaszce. Ich praca opublikowana w czasopiśmie Animals opisuje tę chorobę jako Peduncculitis Chronica Deformans, która powoduje długotrwały stan zapalny zakłócający prawidłowy wzrost kości.

Zespół dr Sükösda badał niezwykłe poroże danieli, saren i jeleni szlachetnych zebrane na Węgrzech. Znaleźli oznaki wskazujące, że wiele z tych deformacji nie było spowodowanych urazami, jak kiedyś sądzono, ale raczej wynikały z długotrwałego stanu zapalnego w miejscu, w którym rośnie poroże. Wydaje się, że zapalenie to zaczyna się po tym, jak jeleń w naturalny sposób zrzuci poroże – jest to proces znany jako odlewanie, który pozostawia ranę przypominającą otwarte złamanie kości. Jeśli rana nie goi się prawidłowo, może rozwinąć się blizna, która zakłóca wzrost kolejnego poroża.
„Eksperci uważają, że zapalenie występujące podczas procesu gojenia po odpadnięciu poroża oraz powstająca później blizna mogą prowadzić do tej choroby” – wyjaśnił dr Sükösd. „Najbardziej typowa deformacja poroża wynika z pewnego rodzaju uszkodzenia kości związanego z tym schorzeniem, które może również prowadzić do niebezpiecznych infekcji w mózgu, takich jak zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu, czyli zapalenie mózgu i otaczających go tkanek, a także ropnie mózgu”.
Specjaliści stworzyli listę kontrolną, która pomaga zidentyfikować oznaki tej choroby, przyglądając się czterem częściom głowy jelenia: róży, która stanowi szorstki pierścień u nasady poroża, samemu porożu, szypułce i czaszce. Dzięki tej metodzie udało im się posortować niezwykłe poroża według różnych poziomów nasilenia.
Wyniki wykazały, że daniele są znacznie bardziej narażone na tę chorobę niż inne węgierskie gatunki jeleniowatych. W wielu przypadkach poroże jeleni było zniekształcone, nierówne lub nie w pełni rozwinięte. W poważniejszych przypadkach tomografia komputerowa – technika obrazowania medycznego, która pokazuje szczegółowe przekroje ciała – ujawniła dziury lub uszkodzenia w kościach czaszki, które były oznaką możliwej infekcji odpowiadającej przewlekłemu zapaleniu kości i szpiku.
Opublikowane zdjęcia wskazują, że podobne zmiany zaobserwowano u łosi w północnej Arizonie, mulaków w środkowym Utah i północno-środkowym Kansas oraz w populacjach jeleniowatych w Gruzji. W badaniu przeprowadzonym w 12 stanach USA i czterech prowincjach Kanady u 2,2% z 4500 bielików stwierdzono nieprawidłowości w szypułkach, czaszce i porożu, niektóre z nich były związane ze stanem zapalnym ośrodkowego układu nerwowego. Łącznie obserwacje te wskazują na chorobę zazwyczaj dotykającą jeleniowate, z objawami specyficznymi dla gatunku.
Zbliżone badania próbek tkanek pod mikroskopem wykazały, że deformacje te nie były jedynie głębokie pod skórą. Były to objawy stanu zapalnego wpływającego na wzrost kości poroża. „Komórki macierzyste poroża w okostnej pokrywającej powierzchnię nasady kości nie tworzą zdrowych warstw kości tak, jak powinny” – zauważyła dr Sükösd. „Zamiast tego mniej komórek i grup komórek tworzących poroże rozproszonych w tkance bliznowatej powoduje jedynie nieregularne wypustki przypominające poroże”.
Co zaskakujące, zespół badawczy odkrył również, że kluczową rolę odgrywa mały, ale ważny obszar, w którym skóra styka się z podstawą poroża – co obecnie nazywa się połączeniem szypułki i skóry, czyli strefą, w której szypułka ściśle łączy się z otaczającą skórą i tkanką miękką. Jeśli ten obszar zostanie uszkodzony, bakterie mogą przedostać się do rany, utrudniając gojenie się tego obszaru i zwiększając ryzyko długotrwałego stanu zapalnego.
Dr Sükösd podkreśliła, jak znaczące może być to odkrycie: „Jeśli uda nam się zidentyfikować tę chorobę, będziemy mogli lepiej zrozumieć, w jakim stopniu może to być najbardziej rozpowszechniona nieprawidłowość – zgodnie z naszą obecną wiedzą – mimo że jej dokładna częstość występowania pozostaje nieznana i co to oznacza dla zdrowia populacji dzikich jeleniowatych”.
Na tę chorobę może mieć wpływ kilka czynników, których główną cechą jest zaburzenie gojenia się rany gipsowej, któremu towarzyszy bliznowacenie i zahamowanie wzrostu komórek macierzystych poroża. Jeśli weźmie się pod uwagę nawet łagodne zmiany, proces ten zwykle występuje po obu stronach, co sugeruje zaangażowanie organizmu jako całości – efekt, który powinien być symetryczny. Zamiast tego zaobserwowane uderzające różnice są prawdopodobnie kształtowane przez nałożone wpływy środowiskowe, takie jak różnice w zakresie wtórnych infekcji bakteryjnych.
Rana odlewnicza stanowi krótkotrwały „punkt najmniejszego oporu” – znany naukowo jako locus minoris stressentiae – tymczasowo czyniący zwierzę podatnym na infekcję. U zdrowych osób regeneracja przebiega jednak bez powikłań. Dlatego badacze stawiają hipotezę, że u podstaw choroby może leżeć zmniejszenie obrony immunologicznej i zdolności gojenia się ran, za pośrednictwem hamowania komórkowego, a czynniki środowiskowe odgrywają zasadniczą rolę w jej rozwoju. Jednak dr Sükösd i współpracownicy podkreślają, że kluczowa jest umiejętność odróżnienia normalnego od niezdrowego rogów. Bez odpowiedniej identyfikacji wiele zdeformowanych poroży nie jest zgłaszanych, a skala problemu pozostaje ukryta.
Pomimo często uderzającej asymetrii poroża, zwierzęta trzymają głowy wyprostowane i poruszają się z niezwykłą koordynacją. Jak wyjaśnia dr Sükösd, jest to możliwe tylko wtedy, gdy ich mięśnie i układ nerwowy mają czas na przystosowanie się do stopniowo narastającej nierównowagi wagi – co stanowi kolejny dowód na to, że to, co obserwujemy, nie jest następstwem nagłego wypadku. Proces ten, obejmujący wiele cykli rzucania poroża, stopniowo się pogarsza, co sprawia, że wczesne rozpoznawanie znaków ostrzegawczych jest niezwykle ważne.
Potraktowanie deformacji poroża jako problemu zdrowotnego, a nie tylko problemu związanego z urazami, mogłoby zmienić zarządzanie dziką fauną i florą. Większa świadomość może pomóc opiekunom poprawić dobrostan i przeżycie jeleni. Dzięki lepszemu zarządzaniu gruntami populacja jeleniowatych w wielu częściach Europy stale rośnie. Rozpoznawanie i śledzenie tej choroby może wkrótce stać się niezbędnym elementem ochrony i podejmowania decyzji o tym, które zwierzęta kwalifikują się do oceny trofeów.
Odniesienie do czasopisma
Sükösd F., Lakatos I., Ürmös Á., Karkas R., Sükösd Á., Palánki G., Arany Tóth A., Erdélyi K., Misó M., Göbölös P. i in. „Kiedy poroże rośnie nieprawidłowo: ukryta choroba stojąca za powszechnymi deformacjami trofeów jeleniowatych, wprowadzająca chroniczne deformacje szypułki”. Zwierzęta, 2025. DOI: https://doi.org/10.3390/ani15111530
O Autorach

Sükösd Farkas, MD, PhDjest konsultantem patologiem chirurgicznym i patologiem molekularnym specjalizującym się w diagnostyce człowieka. Chociaż jego główne badania skupiają się na genetycznych podstawach raka, jest także aktywnie zaangażowany w opracowywanie eksperymentalnych modeli zwierzęcych mających na celu leczenie różnych chorób, takich jak wykorzystanie komórek macierzystych pochodzących z tkanki tłuszczowej w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów u psów lub genetycznie zmodyfikowanych bakterii w chorobie zapalnej jelit.
To szerokie doświadczenie naukowe i kliniczne umożliwiło mu, jako patologowi, badanie nieprawidłowości w rozwoju poroża u jeleniowatych z bezstronnej perspektywy.
Zidentyfikował patologiczną naturę tej powszechnej nieprawidłowości poroża i opisał cechy morfologiczne stopni jej nasilenia, ujawniając ich związek ze śmiertelnymi chorobami zapalnymi ośrodkowego układu nerwowego. Zaproponował możliwy patomechanizm i zidentyfikował czynniki predysponujące w oparciu o istniejącą wiedzę. Był także pierwszym, który zdefiniował połączenie nasady skóry jako odrębną jednostkę histoanatomiczną.

Istvána Lakatosa jest inżynierem rolnictwa i biologiem dzikiej przyrody. Pełni funkcję regionalnego głównego nadzorcy łowieckiego w jednostce krajobrazowej Kapos – Tolna w Departamencie Gospodarki Łowieckiej węgierskiego Ministerstwa Rolnictwa. Jest doktorantem na Węgierskim Uniwersytecie Rolniczym i Nauk Przyrodniczych.
Kynologią (hodowlą psów) zajmuje się od niemal czterdziestu lat, a od ponad piętnastu lat pracuje jako międzynarodowy sędzia budowy psów.
Około osiem lat temu zaczął systematycznie zbierać i katalogować niezwykle dużą liczbę nieprawidłowych trofeów jeleniowatych i zrzuconych rogów występujących w jego regionie. Dokonał podstawowych obserwacji na temat ich cech morfologicznych i położył podwaliny pod ich systematyczną klasyfikację.
Aby zbadać te nieprawidłowości na poziomie naukowym, zorganizował multidyscyplinarną grupę badawczą. Uznając ich związek z biologicznymi problemami rozrodu występującymi również na tym obszarze, rozszerzył swoje badania w tym kierunku i jako pierwszy opublikował dowody na przenikanie mikotoksyn przez łożysko do płodów danieli. Zidentyfikował także rolę jeleni jako bioindykatorów narażenia na mikotoksyny środowiskowe i infekcji wirusowych.

Zsuzsanna Szőke, Doktoratjest starszym pracownikiem naukowym na Węgierskim Uniwersytecie Rolniczym i Nauk Przyrodniczych. Posiada doświadczenie w biologii rozrodu i mikotoksykologii.
Jej zespół koncentruje się głównie na narażeniu na istotne, trwałe, organiczne zanieczyszczenia zaburzające funkcjonowanie układu hormonalnego i ich indukowanych skutkach wpływających głównie na funkcje rozrodcze organizmów. W tym celu opracowują odczynniki lub nawet całe testy na niezbędne pomiary czynników i zajmują się między innymi praktycznymi testami immunologicznymi lub na przykład systemami wykrywania opartymi na hamowaniu bakteryjnym (BI). Warto zauważyć, że ich test BI, przeznaczony do wykrywania szkodliwych antybiotyków w miodzie, został uznany za jeden z „100 najlepszych węgierskich innowacji”.
Biorą także udział w projekcie Ministerstwa Rolnictwa (Węgier), który bada etiologię choroby szypułki poroża u jeleni, a także mierzy mikotoksyny i istotne metabolity, czyli cytokiny, steroidy u zwierząt domowych i dzikich.
Jako pierwsza wykazała silny związek mikotoksyn z nieprawidłowościami w porożu i na podstawie dostępnych modeli przedstawiła ich potencjalną przyczynową rolę w rozwoju choroby. Dokonał podstawowych obserwacji dotyczących wpływu mikotoksyn na biologię reprodukcji oraz roli dzikich zwierząt jako bioindykatorów narażenia środowiskowego.