
Aubrey Laitsch twierdzi, że straciła pracę w Turning Point USA po przesłuchaniu kierownictwa i narracji organizacji po śmierci Charliego Kirka. Jeśli jej relacja jest dokładna, wskazuje na organizację, która może ukarać przesłuchanie wewnętrzne podczas burzliwego zmiana przywództwa.
W poście wyjaśnimy, co według Laitsch się wydarzyło, dlaczego twierdzi, że została wyróżniona i jak te twierdzenia wpisują się w szersze napięcia, odkąd Erika Kirk objęła przywództwo. Spodziewaj się cytatów i kontekstu, które pomogą Ci ocenić wiarygodność i konsekwencje jej zarzutów.
Dowiesz się także, jak reakcje personelu i wybory przywództwa ukształtowały wewnętrzną kulturę grupy, gdy organizacja podlega publicznej kontroli i zmianom.
Zarzuty i wypowiedzenie Aubrey Laitsch
Aubrey Laitsch twierdzi, że straciła pracę po tym, jak wyraziła obawy dotyczące komunikacji wewnętrznej i traktowania w miejscu pracy po śmierci Charliego Kirka. Opisuje mieszankę nieformalnych plotek, zmian personalnych pod rządami Eriki Kirk i cięższych obowiązków bez wynagrodzenia, które poprzedzały jej zwolnienie.
Roszczenia o odwet za kwestionowanie narracji
Laitsch, która pełniła funkcję menedżera ds. public relations w Turning Point USA, twierdzi, że kwestionowała przedstawioną przez tę organizację relację dotyczącą wydarzeń po zabójstwie Charliego Kirka i że pytania te potraktowano jako nielojalność. Opublikowała w serwisie X trwający około 12–13 minut film, w którym opisała swoją stronę, a jej uwagi zostały później wzmocnione przez takie postacie jak Candace Owens.
Utrzymuje, że kierownictwo pod przewodnictwem Eriki Kirk i innych pracowników wyższego szczebla zareagowało, odsuwając na bok pracowników, którzy forsowali alternatywne kierunki dochodzenia. Laitsch opisuje wzorzec, w którym zgłaszanie obaw operacyjnych lub związanych z komunikatami skutkuje ograniczeniem obowiązków i ostatecznym rozwiązaniem umowy, a nie otwartą dyskusją na temat faktów lub procesu.
Współpracownicy wymienieni w reportażu, w tym Andrew Kolvet, widnieją na jej koncie jako osoby, które otrzymały lub przekazały informacje, które przyczyniły się do podjęcia tej decyzji. Laitsch kadruje ostrzał jako działania karne związane z wewnętrzną debatą, a nie udokumentowane problemy z wydajnością.
Incydent z kierowcą Ubera i rozprzestrzenianie się plotek
Laitsch przytacza niezwykłą anegdotę, która według niej miała wpływ na jej zwolnienie: Kierowca Ubera rzekomo powiedział członkowi zarządu TPUSA, że jego córka zna pracownika, który nie lubi Eriki Kirk. Laitsch twierdzi, że ta historia z drugiej ręki była rozpowszechniana w organizacji i traktowana jako dowód bez odpowiedniej weryfikacji.
Mówi, że plotka rozeszła się kanałami i dotarła do decydentów, co było dla niej zaskakujące, biorąc pod uwagę jej niejasne pochodzenie. Odcinek ten ilustruje, jak opowiada, jak nieformalne plotki i wzmocnione szepty, a nie udokumentowane skargi, kształtują ruchy personelu.
Z relacji w mediach i postów na portalach społecznościowych wynika, że anegdota zyskała na popularności, gdy przekazali ją pracownicy; Laitsch twierdzi, że nigdy nie mówiła źle o Erice Kirk. Jej zdaniem szybkie rozprzestrzenianie się twierdzeń kierowcy Ubera przyczyniło się do powstania atmosfery, w której plotki mogły przeważyć nad udokumentowanymi faktami.
Żadnego dodatkowego wynagrodzenia i obciążenia pracą po zabójstwie
Laitsch twierdzi, że po śmierci Charliego Kirka pracowała dłużej, aby wspierać wydarzenia takie jak Americafest i utrzymywać zasięg, ale twierdzi, że zwiększone obciążenie pracą nie wiązało się z dodatkowym wynagrodzeniem ani formalnym uznaniem. Opisuje zaangażowanie w komunikację z darczyńcami, wycieczki i PR kryzysowy, podczas gdy formalne role uległy zmianie pod nowym kierownictwem.
Twierdzi, że tych dodatkowych obowiązków oczekiwano w ramach testów lojalności, a nie zadań zarobkowych. Laitsch twierdzi, że pomimo długiej pracy w Turning Point USA nie otrzymała żadnego wynagrodzenia za urlop, premii ani innych świadczeń finansowych w przypadku zwiększenia obowiązków służbowych lub zwolnienia.
Ten brak wynagrodzenia w połączeniu z tym, co ona uważa za zakończenie odwetowestanowi główny zarzut w jej publicznych oświadczeniach na temat tego, jak organizacja traktowała długoletnich pracowników podczas zmiany przywództwa pod rządami Eriki Kirk.
Zmiana przywództwa i reakcja wewnętrzna
Zmiana kierownictwa TPUSA po śmierci Charliego Kirka zmieniła codzienną działalność i wywołała ostre reakcje wewnętrzne. Pracownicy zgłaszali testy lojalnościowe, odejścia i publiczne wzmocnienia przeprowadzane przez zewnętrzne, konserwatywne osoby.
Nowa rola Eriki Kirk i wewnętrzne zamieszanie
Erika Kirk objęła najwyższe stanowisko kierownicze w organizacji po zabójstwie Charliego Kirka, zostając dyrektorem generalnym i przewodniczącą zarządu. Personel stwierdził, że zmiana ta przyniosła nowy styl zarządzania i ściślejszą kontrolę nad narracją, co niektórym długoletnim pracownikom trudno było pogodzić z wcześniejszą kulturą grupy.
Były pracownik ds. komunikacji Aubrey Laitsch opisał wielokrotne pytania dotyczące lojalności pracowników wobec Eriki i dyskomfortu związanego ze sposobem, w jaki organizacja kształtowała wydarzenia związane ze śmiercią Charliego. Współpracownicy zgłosili atmosferę, w której prośba o wyjaśnienie 10 września 2025 r. wzbudziła raczej podejrzenia niż otwartą dyskusję.
Zmiana ta zbiegła się z ważnymi zobowiązaniami publicznymi, w tym wydarzeniami związanymi z American Comeback Tour i bieżącą działalnością kampusu TPUSA, co wywarło duży nacisk na zespoły ds. komunikacji, pozyskiwania funduszy i wydarzeń. Według wielu relacji efektem był wzrost niepokoju personelu i tarć wewnętrznych.
Zaangażowanie kluczowych osobistości i zwolnienia personelu
Kilka nazwanych postaci uwzględniło to przejście. Według doniesień Andrew Kolvet, wieloletni rzecznik TPUSA, brał udział w spotkaniach, podczas których pracownicy rozmawiali o rzekomej nielojalności. Tyler Robinson i inni pracownicy kierownictwa pracowali nad dostosowaniem komunikatów w miarę ponownej kalibracji organizacji.
Nastąpiły zwolnienia i odejścia pracowników, a niektórzy domagali się zwolnień w związku ze stawianiem pytań dotyczących decyzji wewnętrznych. Zwolnienia te obejmowały członków zespołu ds. komunikacji, którzy blisko współpracowali z Charliem, tworząc luki w pamięci instytucjonalnej i relacjach z mediami we wrażliwym okresie.
Pojawiły się również pytania dotyczące zarządzania na poziomie zarządu, ponieważ byli pracownicy i członkowie zarządu opisywali szybkie podejmowanie decyzji przy ograniczonym udziale personelu. Pośpiech ten przyczynił się do przekonania, że sprzeciw oznacza nielojalność, a nie uzasadnioną krytykę wewnętrzną.
Candace Owens i wsparcie publiczne
Konserwatywna podcasterka Candace Owens wzmocniła wewnętrzne zarzuty, udostępniając film opublikowany przez byłego pracownika TPUSA i komentując, jak to określiła, intensywna kontrola wewnętrzna. Jej zaangażowanie rozszerzyło uwagę poza niszowe kręgi konserwatywne i umieściło spór w ramach szerszej dyskusji konserwatywno-medialnej.
Owens porównał przesłuchania wewnętrzne do atmosfery „procesów czarownic w Scottsdale”, która odbiła się echem wśród prawicowych odbiorców i wywołała dalsze komentarze ze strony osobistości mediów pokrewnych. To wzmocnienie wywarło presję na aparat public relations TPUSA, aby zarządzał zarówno wewnętrznymi kwestiami kadrowymi, jak i wzmożoną kontrolą zewnętrzną.
Niektórzy byli koledzy z radością przyjęli uwagę Owensa jako potwierdzenie; inni ostrzegali, że doprowadzi to do eskalacji podziałów i skomplikowanych wysiłków na rzecz prywatnego rozwiązywania sporów. Poparcie społeczne bardziej wpłynęło na narrację poza TPUSA, niż natychmiast zmieniło politykę wewnętrzną.
Kontrowersje, sprzeciw i cisza organizacyjna
Oskarżenia wywołały zarówno ostrą krytykę, jak i obronne milczenie. Krytycy oskarżali kierownictwo TPUSA o tłumienie sprzeciwu i szerzenie nietolerancji w przypadku wewnętrznych pytań na temat oficjalnej narracji o śmierci Charliego Kirka. Zwolennicy Eriki odparli, wzywając do jedności i ostrożności przed spekulacjami.
Publiczne oświadczenia TPUSA podkreślały jedność i zniechęcały do spekulacji na temat zamachu, jednak komunikaty te nie zawsze zadowalały byłych pracowników domagających się przejrzystych odpowiedzi. Zarzuty dotyczące przesłuchiwania pracowników lub oznaczania ich jako nielojalnych krążyły na platformach społecznościowych i w konserwatywnych mediach, co nasiliło reakcję.
W kilku zgłoszonych incydentach komunikacja wewnętrzna wydawała się ograniczona lub ściśle kontrolowana, przez co niektórzy pracownicy poczuli się marginalizowani. Według doniesień brak otwartego dyskursu wewnętrznego spowodował dodatkowe rezygnacje i zapewnił dalsze zainteresowanie mediów.
W relacjach pojawiają się odpowiednie relacje na temat tych wydarzeń, takie jak relacja z zarzutów byłego pracownika wewnętrzny sprzeciw i zakończenie umowy w TPUSA.
Więcej z Uporządkowanie Mama: