
z Reforma-praw autorskich jest-antymonopolowa dział
Właściciele praw autorskich coraz częściej twierdzą, że bardziej drakońskie prawo autorskie i polityka będą walczyć z dużymi firmami technologicznymi. W rzeczywistości prawa autorskie dają najpotężniejszym firmom jeszcze większą kontrolę nad twórcami i konkurentami. Dzisiejsza polityka dotycząca praw autorskich skupia władzę w rękach garstki korporacyjnych strażników – kosztem wszystkich innych. Potrzebujemy systemu, który będzie wspierał innowacje oddolne i wschodzących twórców poprzez obniżanie barier wejścia, co ostatecznie zapewni nam wszystkim szerszy wybór możliwości.
Promonopolowe regulacje poprzez prawa autorskie nie zapewnią żadnego znaczącego wsparcia ekonomicznego bezbronnym artystom i twórcom. Ze względu na brak równowagi w sile przetargowej pomiędzy twórcami a strażnikami wydawniczymi, próba pomocy twórcom poprzez nadanie im nowych praw wynikających z prawa autorskiego jest jak próbuje pomóc prześladowanemu dziecku, dając mu więcej pieniędzy na lunch dla prześladowcy.
Historyczne praktyki firm rozrywkowych potwierdzają tę obawę. Na przykład od końca 2000 r. do połowy 2010 r. wydawcy muzyczni i firmy nagraniowe zarobili wielomilionowe zyski bezpośrednie umowy licencyjne z firmami zajmującymi się streamingiem muzyki i platformami udostępniania wideo. Według doniesień Google zapłacił jednej wytwórni muzycznej ponad 400 milionów dolarów, a Spotify przekazał głównym wytwórniom płytowym łącznie 18 procent udziałów w jej obecnie 100 miliardów dolarów firma. Jednak wytwórnie muzyczne i wydawcy często nie dzielą się tymi płatnościami z artystami, a artyści rzadko czerpią korzyści z tych ustaleń kapitałowych. Nie ma powodu sądzić, że te same firmy będą teraz traktować swoich artystów bardziej sprawiedliwie.
Szkolenie AI
W erze sztucznej inteligencji prawa autorskie mogą wydaje się to dobry sposób na uniemożliwienie dużej technologii czerpania korzyści ze sztucznej inteligencji kosztem indywidualnych twórców – tak nie jest. W rzeczywistości jest odwrotnie. Opracowanie dużego modelu językowego wymaga od programistów wyszkolenia modelu na milionach prac. Wymaganie od programistów licencjonowania wystarczającej ilości danych szkoleniowych AI do zbudowania dużego modelu językowego mogłoby to spowodować ograniczyć konkurencję do wszystkich korporacji z wyjątkiem największych – tych, które albo mają własne zasoby danych szkoleniowych, albo mogą sobie pozwolić na zawarcie umowy z taką, która je posiada. Spowodowałoby to, że wszystkie zwykłe krzywdy ograniczonej konkurencji, takich jak wyższe koszty, gorsza obsługa i zwiększone ryzyko bezpieczeństwa. Nowe, korzystne narzędzia sztucznej inteligencji, które umożliwiają ludziom wyrażanie siebie lub dostęp do informacji.
Dotychczasowi odźwierni wykorzystali już prawa autorskie do utrudniania dostępu do informacji i tworzenia nowych narzędzi umożliwiających ich zrozumienie. Weź pod uwagę np. Thomson Reuters przeciwko Ross Intelligencepierwszy z wielu pozwów dotyczących praw autorskich w związku z wykorzystaniem sztucznej inteligencji Work Train. ROSS Intelligence to start-up zajmujący się badaniami prawnymi, który zbudował narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, aby konkurować z wszechobecnymi platformami badań prawnych, takimi jak Lexis i Westlaw firmy Thomson Reuters. ROSS przeszkolił swoje narzędzie, korzystając z „notatek głównych Westa”, które Thomson Reuters dodaje do publikowanych przez siebie decyzji prawnych, parafrazując indywidualne wnioski prawne (które prawnicy nazywają „holdingami”) zidentyfikowane w przypisach głównych. Narzędzie nie wyświetliło żadnego z przypisów, ale Thomson Reuters i tak pozwał ROSS. Federalny sąd apelacyjny nadal rozważa kluczowe kwestie dotyczące praw autorskich w tej sprawie – czyli EFF odważyło się w ubiegłym roku. EFF ma nadzieję, że sąd apelacyjny odrzuci tę zbyt szeroką interpretację prawa autorskiego. Ale w międzyczasie sprawa już się odbyła zmusił startup do wycofania się z działalnościeliminując potencjalnego konkurenta, który mógłby pomóc w zwiększeniu dostępu do prawa.
Wymaganie od programistów licencjonowania materiałów szkoleniowych dotyczących sztucznej inteligencji jest korzystne również dla monopolistów technologicznych. Dla gigantycznych firm technologicznych, które mogą sobie pozwolić na płacenie, drogie umowy licencyjne oferują sposób na utrwalenie dominującej pozycji na rynku generatywnej sztucznej inteligencji poprzez tworzenie zaporowych barier wejścia. Koszt licencjonowania wystarczającej liczby prac do wyszkolenia LLM byłby zbyt wysoki dla większości potencjalnych konkurentów.
Przepis ustawy DMCA dotyczący przeciwdziałania obejściu przepisów
Kolejnym dobrym przykładem jest przepis ustawy Digital Millennium Copyright Act dotyczący „zabraniający obchodzenia przepisów”. Kongres rzekomo uchwalił ustawę DMCA, aby zniechęcić potencjalnych sprawców naruszenia do omijania zarządzania prawami cyfrowymi (DRM) i innych kontroli dostępu oraz ograniczeń kopiowania dzieł twórczych.
W praktyce niewiele robi się, aby zapobiec naruszeniom – w końcu naruszenia na dużą skalę już pociągają za sobą ogromne kary prawne. Zamiast tego sekcja 1201 została wykorzystana do blokowania konkurencji i innowacji we wszystkim, od wkładów do drukarek po otwieranie bram garażowych, akcesoria do konsoli gier wideo i usługi konserwacji komputerów. Wykorzystywano go do grożenia hobbystom, którzy chcieli ulepszyć działanie swoich urządzeń i gier. Problem staje się coraz poważniejszy, gdy oprogramowanie pojawia się w coraz większej liczbie miejsc, od telefonów, przez samochody, lodówki, aż po sprzęt rolniczy. Jeśli to oprogramowanie jest zablokowane za DRM, współpraca z nim w celu oferowania usług dodatkowych może wymagać obejścia. W rezultacie producenci uzyskują pełną kontrolę nad swoimi produktami na długo po ich zakupie i mogą nawet zamknąć rynki wtórne (tak jak Lexmark zrobił w przypadku tuszu do drukarek, a Microsoft próbował to zrobić w przypadku kart pamięci Xbox).
Dawanie posiadaczom praw weta w sprawie nowej konkurencji i innowacji szkodzi konsumentom. Zamiast tego potrzebujemy zrównoważonej polityki dotyczącej praw autorskich, która nagradza konsumentów bez utrudniania konkurencji.
Opublikowano ponownie z Blog EFF poświęcony głębokim linkom.
Zapisano pod: AI, przeciwdziałające obejściu, konkurs, prawo autorskie, dmca, dmca 1201, dozwolony użytek