
z migdałowe kłopoty dział
W 2023 roku rozmawialiśmy o dziwnym sporze dotyczącym znaku towarowego toczonym w Wielkiej Brytanii, dotyczącym produktów mlecznych na bazie owsa. W szczególności firma Oatly, duży producent mleka owsianego, złożyła wniosek o zarejestrowanie w Wielkiej Brytanii znaku towarowego ze względu na swoje hasło „Post Milk Generation”. Dairy UK, organizacja lobbująca reprezentująca producentów mleka w kraju, sprzeciwił się znakowi towarowemu na etapie składania wniosku, argumentując, że przepisy brytyjskie zabraniają jakiejkolwiek firmie używania słowa „mleko” w połączeniu z „produktami niebędącymi wydzielinami piersi”. Oatly skutecznie argumentowała, że jej slogan nie narusza rozporządzenia, ponieważ zarówno nie sugerował, że jej produktem jest mleko, jak i zamiast tego opisywał konsumentów produktu Oatly lub pokolenie, które się przemieszczało poza mleko. Innymi słowy, nie było tu żadnego skojarzenia z mlekiem; w rzeczywistości przesłanie było odwrotne.
To powinien być koniec tej bzdury. Zamiast tego Dairy UK zaapelował tę decyzję, a Londyński Sąd Apelacyjny uchylił decyzję sądu niższej instancji. Nagle Oatly mógł nie znak towarowy tego hasła ani nie używa go w sposób pozorny na swoich produktach.
Oatly stwierdziła, że uchylenie decyzji było absurdalne i stanowiło ewidentny podstęp Dairy UK mający na celu ograniczenie konkurencji ze swoimi członkami. Firma odwołała się do Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii, który, co zaskakujące, potwierdził twierdzenie Oatly nie może mieć swojego sloganu będącego znakiem towarowym.
Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii jednomyślnie orzekł, że Oatly nie może używać swojego znaku towarowego „Post Milk Generation” w odniesieniu do żywności i napojów na bazie owsa, przyznając przełomowe zwycięstwo przemysłowi mleczarskiemu, który zmaga się z rekordowo niską liczbą gospodarstw rolnych, spadającymi wolumenami sprzedaży detalicznej i spadającymi cenami hurtowymi.
Wyrok zapada w niepewnym momencie dla brytyjskiej mleczarni. Liczba brytyjskich gospodarstw mlecznych spadła do ok rekordowo niski wynoszący 7 010, co oznacza spadek o 85% w porównaniu z szacunkowymi 46 000 w 1980 r., według szacunków branży oraz Rady Rozwoju Rolnictwa i Ogrodnictwa (AHDB).
Trudno postrzegać to inaczej niż sąd na szczeblu krajowym, który sam się zaangażuje, aby chronić krajowy przemysł przed zagraniczną konkurencją. Wyjaśnienie, jakie sąd przedstawił w związku ze swoją decyzją, jest równie mylące. Po pierwsze, jak zauważył Oatly Ponownie że użycie w haśle słowa „mleko” nie opisuje produktu, ale konsumenta, sąd uznał, że nie ma to żadnego znaczenia. Zamiast tego słowo to po prostu cierpi z powodu całkowitego zakazu wszelkich ubiorów marketingowych lub handlowych, jeśli nie pochodzą one z sutka.
Następnie, gdy firma Oatly wskazuje również, że jej użycie w sposób pośredni informuje opinię publiczną, że produkt nie zawiera mleka – stąd sformułowanie „po pokoleniu mleka” – sąd wskazuje, że ponieważ firma Oatly stwierdziła, że slogan nie opisuje produktu, wszelkie insynuacje na temat samego produktu nie liczą się, ponieważ nie są wystarczająco bezpośrednie i jasne.
Po drugie: nawet jeśli uwzględni się słowo „mleko”, czy Oatly uratuje wyjątek, który dopuszcza chronione terminy, gdy „wyraźnie” opisują jakość produktu, np. brak mleka? Sąd ponownie stwierdził, że nie. Lordowie Hamblen i Burrows, piszący w imieniu jednomyślnego panelu pięciu sędziów, utrzymywali, że hasło to raczej opisuje typ konsumenta – młodsi ludzie odwracający się od nabiału – niż cokolwiek na temat samego produktu.
Nawet jeśli można by to odczytać jako odniesienie do jakości niezawierającej mleka, czyni to w „niejasny i niejasny sposób”, który nie wyjaśnia, czy produkt jest całkowicie pozbawiony mleka, czy ma jedynie niską zawartość nabiału.
To sąd jednoznacznie przyznał, że hasło Oatly nie opisuje produktu, ale konsumenta. Twierdzi również, że slogan opisujący konsumenta, który wyszedł poza mleko, nie jest wystarczająco jasny, aby określić, czy produkt jest w wystarczającym stopniu bezmleczny. Co?
Sąd wykazał jedynie, że Oatly tak zdecydowanie nie próbuje nazywać swojego produktu mlekiem i nie próbuje nikogo zmylić swoim hasłem. Z tego powodu Oatly nie otrzymuje swojego znaku towarowego.
Ponownie wysiłki lobbingowe są tutaj całkiem jasne. I wydaje się, że miały one wpływ na decyzję sądu. W rzeczywistości to, co Dairy UK próbuje ograniczyć, wykracza daleko poza słowo „mleko” aż do absurdu.
Sąd Najwyższy wyłonił się z lat działań lobbingowych. Jakiś dochodzenie przez organizację Unearthed należącą do Greenpeace, na podstawie dokumentów uzyskanych w wyniku ujawnienia ujawniono, że Dairy UK lobbowała na rzecz ściślejszego egzekwowania ochrony terminów mlecznych co najmniej od 2017 r.
Z notatek ze spotkań komisji wynika, że stowarzyszenie przedstawiło „kwestię niewłaściwego stosowania chronionych terminów dotyczących produktów mlecznych” panelowi Grupy Ekspertów Biznesowych, a następnie Defra zleciła mu opracowanie dokumentu informacyjnego dla Grupy Fokusowej ds. Informacji o Standardach Żywności (FSIG).
W listopadzie 2022 r. Dairy UK przedłożyło firmie Defra stanowisko, w którym poparło projekty propozycji FSIG, które poszłyby znacznie dalej – zakazując takich określeń, jak „w stylu jogurtu”, homofonów, takich jak „mleko”, a nawet wyrażeń takich jak „nie mleko”. Czterdzieści cztery firmy i organizacje pozarządowe działające na bazie roślin, w tym Alpro, Oatly, Quorn i Good Food Institute, podpisały list otwarty sprzeciwiający się ograniczeniom.
Jeśli doszliśmy do punktu, w którym ktoś, kto nie produkuje mleka, nie może zaznaczyć na swoim stroju handlowym, że jego produkt „nie jest mlekiem”, to przekroczyliśmy Rubikon i wkroczyliśmy do krainy głupców.
Czy w swojej decyzji sąd miał wyłącznie na celu ochronę cierpiących brytyjskich rolników produkujących mleko? Nie mogę tego powiedzieć z całą pewnością. Jednak jasne jest, że decyzja tej decyzji nie ma nic wspólnego z ochroną społeczeństwa przed oszustwem, co stanowi od początku cały sens prawa dotyczącego znaków towarowych.
Zapisano pod: mleko owsiane, po wytworzeniu mleka, znak firmowy, Wielka Brytania
Firmy: nabiał w Wielkiej Brytanii, owies