
Prezydent Donald Trump właśnie wygłosił najdłuższe w historii orędzie o stanie Unii, przemówienie pełne przykładów statusu przywództwa Stanów Zjednoczonych na świecie, ale pominęło w nim jeden możliwy powód do dumy: zbliżający się strzał na księżyc Artemis 2 NASA, pierwszy od ponad 50 lat amerykański lot na Księżyc z astronautami, o którym nawet nie wspomniano.
Przemówienie Trumpa we wtorek wieczorem (24 lutego) trwało ponad 107 minut, pobijając rekord ustanowiony w zeszłym roku o około osiem minut. Ale fani kosmosu nie mieli zbyt wiele do zatopienia, mimo że załoga astronauty NASA Artemis 2 była tam osobiście.
„To inna siła bojowa niż wiele lat temu, kiedy walczyliśmy o remis” – powiedział Trump około 90 minut po wtorkowym przemówieniu. „To wielka siła bojowa. Jestem z tego bardzo dumny. Spójrzcie na Siły Kosmiczne. Siły Kosmiczne to moje dziecko, ponieważ tego zrobiliśmy. Moje dziecko staje się takie ważne”.
Następnie omówił pojmanie przez wojsko amerykańskie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro w zeszłym miesiącu. Najwyraźniej Siły Kosmiczne odegrał kluczową rolę w tej misji, znanej jako Operacja Absolute Resolve.
We wtorkowym wieczorze SOTU, drugiej kadencji Trumpa, pojawiła się jeszcze tylko jedna wzmianka o ostatecznej granicy. Miało to miejsce pod koniec, gdy Trump w poetycki sposób opowiadał o tym, co Ameryka osiągnęła w ciągu pierwszych 250 lat swojej historii.
„Wspólnie opanowaliśmy najpotężniejsze gałęzie przemysłu na świecie, rozbiliśmy potworne tyranie w historii i wyzwoliliśmy miliony z łańcuchów faszyzmu, komunizmu, ucisku i terroru” – powiedział Trump. „Amerykanie wznieśli ludzkość w przestworza na skrzydłach z aluminium i stali, a następnie my wystrzeliliśmy ludzkość w gwiazdy rakiety napędzany czystą amerykańską wolą i nieustępliwą amerykańską dumą”.
Prezydent zakończył swoje przemówienie, nie wspominając o NASA Artemida 2 misja, która wyśle w kosmos czterech astronautów księżyc już 1 kwietnia. Będzie to pierwszy od tego czasu załogowy lot poza niską orbitę okołoziemską Apollo 17 w 1972 roku.
To pominięcie jest nieco zaskakujące, ponieważ Astronauci Artemis 2 — Reid Wiseman z NASA, Victor Glover i Christina Koch oraz Jeremy Hansen z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej — uczestniczyli w SOTU jako goście Mike’a Johnsona (R-La.), Spiker Izby Reprezentantów.
I programu Artemidaktórej celem jest utworzenie co najmniej jednej bazy w pobliżu południowego bieguna Księżyca w ciągu mniej więcej pięciu lat, to kolejne dziecko Trumpa: utworzono ją w grudniu 2017 r., podczas jego pierwszej kadencji. Prezydent oświadczył wówczas, że chce, aby astronauci Artemidy wylądowali na Ziemi księżyc do końca 2024 r., co według niego będzie końcem jego drugiej kadencji.
Tak się oczywiście nie stało. Na przestrzeni lat program miał wiele opóźnień, w tym jedno, które ogłoszono zaledwie w ubiegły weekend. NASA przygotowywała się do wystrzelenia Artemis 2 już 6 marca, ale wystąpiła usterka związana z przebiegiem misji. System startów kosmicznych rakieta zmusza członków zespołu do stoczenia pojazdu z platformy startowej w celu rozwiązania problemu.
To wycofanie, które nastąpi w środę (25 lutego) przesuwa start Artemis 2 najwcześniej na 1 kwietnia.
Kwartet Artemis 2, który w piątek (21 lutego) przeszedł kwarantannę, aby przygotować się do lotu, a opuścił go dzień później, podczas wtorkowego wieczornego przemówienia nie miał zbyt wiele czasu ekranowego. Jedynym lotnikiem kosmicznym, którego widzieliśmy w telewizji w programie NBC, był amerykański senator. Marka Kelly’ego (D-Ariz.), który poleciał cztery prom kosmiczny misje, które wykonywał w czasach, gdy był astronautą NASA.
Nawiasem mówiąc, niedawno administracja Trumpa potępił Kelly – byłego pilota myśliwca Marynarki Wojennej, który miał na swoim koncie 39 misji bojowych – w związku z udziałem w nagraniu wideo, w którym nawoływano żołnierzy amerykańskich, aby nie wykonywali nielegalnych rozkazów. Kelly ma pozwał Pentagon i sekretarza obrony Pete’a Hegsetha w związku z tą kampanią potępiania.
Zeszłoroczne przemówienie o stanie Unii miało nieco bardziej przestrzenny charakter. Podczas tego przemówienia Trump powiedział, że Amerykanie „będziemy podążać za naszym oczywistym przeznaczeniem w gwiazdy, wysyłając amerykańskich astronautów, aby umieścili na planecie gwiazdy i paski Mars.”