
z błąd w mediach społecznościowych dział
Pełne ujawnienie z góry: Zasiadam w zarządzie Bluesky. To powiedziawszy, do niedawna nie miałem pojęcia, że taki pozew istnieje. Co, szczerze mówiąc, mówi ci coś o tym, jak bardzo legalne było to wydarzenie. Jednak leżąca u podstaw tej historii historia – dotycząca traktowania mediów społecznościowych przez ligę NFL w taki sam sposób, w jaki traktuje prawa do transmisji telewizyjnych – jest warta zgłębienia, ponieważ ujawnia głęboko załamany sposób myślenia głównych lig sportowych o Internecie.
Sezon NFL 2025–2026 właśnie dobiegł końca, a wraz z nim zapadło orzeczenie sądu federalnego w sprawie Brown przeciwko NFL, które większość ludzi w ogóle przeoczyła. Dwóch fanów piłki nożnej – jeden w Illinois, jeden w Kalifornii –pozwał NFL na podstawie ustawy Shermanatwierdząc, że liga naruszyła prawo antymonopolowe, zabraniając swoim drużynom publikowania postów na Bluesky. Fani chcieli śledzić swoje drużyny – Bears i obecnego mistrza Seahawks – na platformie, z której faktycznie korzystają, a nie na X Elona Muska. Sąd oddalił sprawę ze względu na brak legitymacji i szczerze mówiąc, był to prawdopodobnie słuszny wynik prawny.
Kibice nie mogli wykazać, że doznali konkretnej kontuzji – potrzebne im informacje były nadal dostępne bezpłatnie w serwisie X. Jak ujął to sąd, ich skarga ograniczyła się do „odmowy możliwości uzyskania informacji o drużynie NFL w czasie rzeczywistym na prywatnej platformie, z którą czują się komfortowo ideologicznie”. A stwierdzenie „Nie lubię Elona Muska” nie stanowi naruszenia prawa antymonopolowego. Ustawa Shermana ma na celu spiski ograniczające handel i szkodzące konkurencji, a nie preferencje dotyczące dystrybucji treści. Nie możesz zmusić prywatnej organizacji do rozpowszechniania swoich treści na platformie, którą lubisz najbardziej, tak jak sygnalizowaliśmy próby zmuszenia platform mediów społecznościowych do rozpowszechniania treści, których nie chcą publikować.
Ale faktem jest, że NFL jest prawnie dozwolone bycie krótkowzrocznym nie oznacza, że jest to mądra decyzja biznesowa. Możesz mieć pełne prawa, a mimo to dokonać spektakularnie złej decyzji.
Od 2013 r. liga NFL współpracuje z firmą X (począwszy od czasów, gdy była to przydatna witryna znana jako Twitter). Umowa pozwala X publikować najważniejsze wydarzenia w czasie rzeczywistym, a w zamian liga otrzymuje… prawdopodobnie pieniądze. Jak zauważył sąd w swoim wyroku:
Od 2013 roku ligi NFL i X (dawniej Twitter, Inc.) łączą „partnerstwo w zakresie treści”. Umożliwia X publikowanie w czasie rzeczywistym skrótów meczów piłkarskich, takich jak przyłożenia. Poza sezonem reporterzy publikują na X aktualności na temat praktyk drużyn i inne tematy związane z NFL, a fani na X omawiają przejęcia przez drużyny wolnych agentów i inne zmiany w składach. Na przykład podczas draftu do NFL (głośnego corocznego wydarzenia, podczas którego drużyny wybierają kwalifikujących się graczy do dołączenia do swoich składów), X opublikował ponad milion postów dotyczących NFL; pojawiły się one na ekranach użytkowników ponad 800 milionów razy. Liga NFL wielokrotnie odnawiała współpracę z X. Fani nie płacą za otrzymywanie wiadomości NFL w X.
Cienki. Wiele organizacji ma umowy z platformami mediów społecznościowych. Jednak wydaje się to po prostu samosabotażem: liga NFL najwyraźniej wykorzystała to partnerstwo jako usprawiedliwienie, aby powiedzieć swoim drużynom, że nawet nie mogłem istnieć na konkurencyjnej platformie. Wiele drużyn NFL — w tym New England Patriots — założyło konta w serwisie Bluesky, zaczęło publikować posty i zdobywało grono odbiorców. A potem wkroczyło biuro ligi i kazało im to wszystko zamknąć.
Z orzeczenia:
Początkowo wiele drużyn NFL, w tym New England Patriots, miało konta na Bluesky, aby komunikować się z fanami….
Jednakże, jak twierdzono, liga NFL poleciła później swoim zespołom członkowskim usunięcie kont Bluesky. Ale w przypadku tej instrukcji przynajmniej niektóre drużyny NFL użyłyby Bluesky. Na przykład wiceprezes ds. treści drużyny Patriots, Fred Kirsch, stwierdził: „Za każdym razem, gdy liga daje nam zielone światło,[,] wrócimy na Bluesky.
Tak, wiceprezes ds. treści Patriots (przegrywający Super Bowl) publicznie wypowiada się na temat swojego zespołu chce być w Bluesky i tylko czeka, aż liga to zrobi pozwalać ich. Nie był to przypadek braku zainteresowania zespołów. Zespoły spotkały się tam z publicznością, założyły sklep i aktywnie komunikowały się z fanami, a NFL sprawiło, że przestały.
Jak Podawał wówczas raport Front Office Sports, a konkretnie ligi powiedział Patriotom, aby usunęli ich konto Bluesky. Liga najwyraźniej nawet nie zatwierdziła Threads – konkurenta Meta X – do aktualizacji zespołu w czasie rzeczywistym.
Zatem liga NFL zasadniczo zdecydowała, że jeśli chodzi o aktualizacje w czasie rzeczywistym, na których naprawdę zależy fanom, X jest jedynym zatwierdzonym punktem sprzedaży. Wszystko inne jest zablokowane.
Jest to myślenie oparte na „broadcast-brain”, zastosowane w Internecie i jest spektakularnie głupie.
Liga NFL traktuje platformy mediów społecznościowych w taki sam sposób, w jaki traktuje regionalne sieci sportowe lub pakiet niedzielnych biletów: jako ekskluzywne terytoria, które można wydzielić i sprzedać oferentowi, który zaoferuje najwyższą cenę. W świecie telewizji ten model ma pewien sens – istnieje ograniczona ilość widma, ograniczona liczba kanałów kablowych i ten niedobór tworzy wartość. Ale media społecznościowe nie działają w ten sposób. Nie ma niedoboru. Opublikowanie raportu o urazie na Bluesky tego nie robi usunąć to od X. Cross-posting jest dosłownie darmowy. Celem mediów społecznościowych dla marki jest być wszędzie tam, gdzie są Twoi odbiorcy.
A publiczność coraz częściej skupia się na Bluesky. Jak Mashable odnotowany w zeszłym roku przed sezonem społeczność NFL na Bluesky osiągnęła już swego rodzaju masę krytyczną:
Aby legitymizować platformę, potrzebujesz obecności i regularnego publikowania wielkich nazwisk. Z pewnością pomogło to, że ludzie tacy jak Kimes i a duży część z NFL pisarze w popularnych witrynach sportowych, takich jak The Ringer, Bluesky stał się domem. W zeszłym sezonie wydawało się, że Bluesky osiągnęło prędkość końcową i dołączyło wystarczająco dużo osób, że można było w całości wyjść na stronę w celu zapoznania się z treściami piłkarskimi. A wraz z migracją profesjonalistów naturalnie pojawili się także shitposterzy. Bo tam toczyła się dyskusja. W Bluesky można znaleźć autentyczną, łatwą do znalezienia i zabawną pogawędkę o NFL z minimalnymi przerwami, powiedzmy, dziwne reklamy Lub wściekła odpowiedź chłopaki możesz znaleźć na X.
To prawdziwa społeczność. Tętniąca życiem, zaangażowana społeczność dokładnie tego rodzaju zagorzałych fanów piłki nożnej, których NFL powinna desperacko kultywować. Są to, jak zauważył Mashable, „znawcy piłek”. Przenieśli się do Bluesky, bo, cóż, X jest teraz do niczego, jeśli chodzi o śledzenie sportu. Jak zauważył również Mashable:
Bluesky ma przewagę w niektórych obszarach — strona Elona Muska okazała się ostatnio niewiarygodna dla fanów NFL. The witryna uległa awarii rano, gdy uruchomiono bezpłatną agencjęktóry jest jednym z najważniejszych dni dla mediów społecznościowych NFL. A zakładka Sport – która w czasach Twittera była łatwym i przyjemnym sposobem na śledzenie meczów – zdegradowany do stanu niemal bezużytecznego lata temu. Ogólnie rzecz biorąc, X zmieniło się wraz z wizerunkiem Muska, który jest skupiony więcej o AI i polityka – a nie takie rzeczy jak śledzenie piłki nożnej. Oczywiście nadal możesz śledzić NFL na X, ale wiąże się to z przedzieraniem się przez więcej śmieci niż kiedyś. Bluesky oferuje interesującą alternatywę w tym zakresie.
Dlatego najbardziej zaangażowana i posiadająca największą wiedzę społeczność piłkarska przeniosła się do Bluesky. Sami zespoły chcieć być na Bluesky. A reakcją NFL na to wszystko jest… zakazanie swoim drużynom pojawiania się.
Jest to cyfrowy odpowiednik lokalnego braku prądu (coś wołamy przez ponad dekadę) – karanie najbardziej oddanych fanów z powodu umowy zawartej z pośrednikiem w celu stworzenia sztucznego i niepotrzebnego niedoboru.
Tymczasem platforma, którą NFL wspiera w ramach tej umowy na wyłączność, to platforma, na której fani, którzy oglądali występ w przerwie Super Bowl, mogli obejrzeć znaczną część bazy użytkowników X. pełnowymiarowe rasistowskie załamanie po występie Bad Bunny. NFL specjalnie wybrało Bad Bunny, aby przyciągnąć szerszą, bardziej globalną publiczność – i publiczność, która rzeczywiście doceniła ten wybór? Byli na Bluesky, gdzie pojawiła się przytłaczająca fala wsparcia dla występu. Liga stawia na obecność w czasie rzeczywistym na platformie, na której wykrzykuje się jej strategię ekspansji, jednocześnie blokując drużynom dostęp do tej, na której faktycznie pojawiają się nowi fani.
Ten rodzaj maniaka kontroli ze strony NFL nie powinien dziwić nikogo, kto śledził zachowanie ligi przez lata. To ta sama organizacja, która działa od kilkudziesięciu lat agresywnie okłamuje bary, restauracje i małe firmy o zakresie znaków towarowych „Super Bowl”, wysyłając listy z pogróżkami, sugerujące, że nawet nie możecie powiedz te słowa „Super Bowl” w reklamie bez licencji – coś, co nigdy nie było prawdą.
Instytucjonalne DNA ligi NFL zakłada, że „kontrola równa się wartość” i drużyna stosuje tę logikę do wszystkiego, począwszy od tego, co kościół może nazwać grupą widzów, po aplikacje mediów społecznościowych, z których mogą korzystać ich zespoły.
Problem w tym, że myślenie oparte na kontroli działa tylko wtedy, gdy faktycznie to robisz Móc kontrolować ekosystem. Możesz (w pewnym sensie) kontrolować, które sieci transmitują Twoje gry. Możesz kontrolować, która usługa przesyłania strumieniowego otrzyma bilet niedzielny. Nie możesz kontrolować, gdzie fani decydują się rozmawiać o piłce nożnej w Internecie. Rozmowa odbędzie się niezależnie od tego, czy istnieją oficjalne konta NFL, czy nie. Pytanie tylko, czy drużyny ligi dostaną w nim udział.
Każda organizacja, której podstawowa działalność zależy od zaangażowania fanów, powinna znajdować fanów tam, gdzie oni się znajdują, a nie skupiać ich na jednej platformie ze względu na zerwanie umowy na wyłączność. Zwłaszcza, gdy ta platforma jest coraz bardziej znana z tego, że jest piekielnym siedliskiem wpadek sztucznej inteligencji, wściekłości politycznej i przynęty na zaangażowanie, podczas gdy platforma, z której blokujesz swoje zespoły, to ta, na której ludzie faktycznie mówią o Twoim produkcie z prawdziwym entuzjazmem.
NFL generuje miliardowe przychody. A jednak, jeśli chodzi o strategię mediów społecznościowych, utknęła ona w sposobie myślenia z 2005 roku. To wszystko już tak nie działa.
Ktoś w centrali NFL musi zrozumieć, że kiedy Twoi najbardziej zagorzali fani przenieśli się na nową platformę, a Twoje własne drużyny błagają o pozwolenie na śledzenie ich tam, mądrze jest pozwolić im odejść.
Zapisano pod: zaciemnienia, elitaryzm, fani, piłkarski, media społecznościowe
Firmy: błękitne niebo, nfl, świergot, X