
Astronauci, którzy lecieli wokół Księżyca w ramach misji Artemis 2 należącej do NASA, niecały tydzień temu, wrócili do pracy, pomagając agencji przygotować się na kolejny gigantyczny skok w ramach programu.
Reid Wiseman, Victor Glover i Christina Koch z NASA oraz Kanadyjska Agencja KosmicznaJeremy Hansen z zespołu zachwycił świat na początku tego miesiąca, kiedy polecieli z 10-dniową misją po drugiej stronie księżyc i z powrotem na Ziemię na pokładzie Orion statek kosmiczny „Integralność”.
„Chcieliśmy wyjść i spróbować zrobić coś, co zjednoczy świat” – Wiseman, dyrektor Artemida 2 – powiedział podczas konferencji prasowej w czwartek (16 kwietnia).
Podziękował nie tylko pracownikom NASA, którzy pomogli zapewnić astronautom bezpieczny powrót, ale także przedstawicielom mediów i całemu światu za to, że „włączyli się na chwilę i wciągnęli się w tę misję”.
Artemis 2 była pierwszą załogową misją statku kosmicznego programu Artemidaa także pierwszy załogowy lot kapsuły kosmicznej Orion. Zasadniczo Artemis 2 był lotem testowym systemów podtrzymywania życia Oriona i rejsem testowym mającym na celu sprawdzenie, czy statek może utrzymać załogę podczas misji w przestrzeni księżycowej. A z perspektywy astronautów na pokładzie: misja zakończona.
Wiseman i jego członkowie załogi powiedzieli, że podczas pobytu w kosmosie zyskali głębszą wiedzę na temat życia na pokładzie Oriona. To, czego się nauczyli, dobrze wróży przyszłym misjom Artemidy.
„To, co naprawdę mnie zaskoczyło podczas tej misji, to to, jak dobrze radził sobie statek kosmiczny i jak dobrze maszyna wspierała czterech ludzi na pokładzie” – powiedział Wiseman.
„Zawsze są rzeczy, które musimy poprawić” – powiedział, wymieniając kilka drobnych elementów, które wymagały rozwiązania na orbicie, takich jak temperatura w kabinie.
„Przez pierwsze dwa dni było nam trochę zimno. Rozgrzali wszystko. Naprawili wszystko, o co prosiliśmy” – powiedział. „Mogliby umieścić Artemida 3 Orion na System startów kosmicznych [rocket] jutro i wystrzelę go, a załoga będzie w świetnej formie.
„Dla nas zakończenie tych procesów jest dla nas ważne” – powiedział Glover – „ponieważ wciąż wprowadzamy zmiany i uczymy się, w jaki sposób będziemy wspierać 30- i 45-dniowe misje Artemis 3, 4, 5. Dlatego bardzo ważne jest, abyśmy nadal ćwiczyli i nie skupiali się na grze”.
Artemis 3 to kolejny start zaplanowany w ramach programu, podczas którego inna załoga na pokładzie Oriona przećwiczy manewry spotkania i dokowania na orbicie okołoziemskiej z jednym lub obydwoma zakontraktowanymi lądownikami księżycowymi Artemis. Obydwa SpaceX I Niebieskie pochodzenie zostały wykorzystane w celu zapewnienia lądowników dla programu, a NASA wyraziła chęć latania jednym lub obydwoma, gdy Artemis 3 będzie gotowy do startu.
Misja ta ma wystartować w połowie 2027 r., ale do niedawna była planowana jako pierwsze lądowanie Artemidy na Księżycu, a cel miał nastąpić w 2028 r. Teraz, gdy Artemis 2 jest już w książkach, Wiseman twierdzi, że lądowanie na Księżycu z załogą wydaje się łatwiejsze niż kiedykolwiek.
„To nie jest taki skok, jak myślałem” – powiedział w czwartek, wspominając czas, kiedy zbliżył się do Księżyca i okrążył go. „Gdybyśmy mieli na pokładzie lądownik pierwszego lotu, wiem, że co najmniej trzech moich członków załogi byłoby na nim, próbując wylądować na Księżycu”.
„To będzie niezwykle trudne technicznie, ale ten zespół musi pojawiać się każdego dnia, wiedząc, że jest to absolutnie wykonalne i że stanie się to wkrótce”.
Jeśli harmonogram NASA się utrzyma, a Artemis 3 pójdzie dobrze, Artemis 4 wyśle astronautów w pobliżu południowego bieguna Księżyca pod koniec 2028 roku.