
z zły na gorszy dział
Ach, Denuvo. Minęło kilka lat, odkąd sprawdzaliśmy to niegdyś osławione narzędzie DRM, które reklamowało się jako niepokonane. Mówiono, że koniec piractwa w grach komputerowych jest już blisko, przynajmniej w przypadku wszystkich tytułów korzystających z Denuvo. Potem, jak było do przewidzenia, społeczność crackerów dostrzegła cel, jaki firma postawiła przed swoim własnym narzędziem, i zabrała się do pracy. Po raz pierwszy udało im się łamać gry przy użyciu Denuvo w ciągu kilku miesięcy, które zamieniły się w tygodnie, które zamieniły się w dni, co ostatecznie przekształciło się w crackowanie zasadniczo na komputerze z grą dzień startu.
Jak zatem radzi sobie Denuvo od tego czasu? Właściwie to już było w tym momencie całkowicie bezużyteczne.
Jak niedawno poinformował Tom’s Hardware, 27 kwietnia duży wątek na Reddicie śledzenie, które gry korzystające z Denvuo DRM nadal wymagały złamania lub obejścia, oficjalnie osiągnęło zero. (Na tej liście znajdują się gry, które nie wymagają połączenia z serwerem online, a nie MMORPG i inne gry, które to wymagają). W praktyce oznacza to, że według modderów i hakerów Denuvo technologia DRM nie jest już w stanie powstrzymywać piratów przed darmowym pobieraniem i instalowaniem gier. Ten kamień milowy dla hakerów jest w dużej mierze dzięki Kolektyw MKDev i modder DenuvOwO. To właśnie ci ludzie stworzyli obejście oparte na hypervisorze (HVB), które instaluje sterownik na poziomie jądra w celu ominięcia kontroli DRM Denuvo.
Technicznie rzecz biorąc, Denuvo nadal jest w grze, ale nie działa tak, jak powinno, a piraci mogą grać bez płacenia. Istnieją już pewne dowody, do których doprowadziło ominięcie Denuvo ulepszenia wydajności w tytułach takich jak Resident Evil Requiem, co może skłonić niektórych ludzi do korzystania z obejścia, nawet jeśli kupili grę legalnie. Widzieliśmy to w poprzednim Gra Resident Evil, w której hakerzy ominęli Denuvo w 2021 roku.
Taki jest zawsze cykl życia DRM w grach wideo. Niezależnie od zuchwałych twierdzeń, jakie firma DRM mogłaby chcieć wysunąć na początku swojego produktu, technologia ta ostatecznie zostaje w takim czy innym stopniu pokonana, a jedyne, co pozostaje, to produkty uboczne DRM, które nie służą jedynie irytowaniu legalnych klientów gry wideo. Jeśli technologia jest tak natrętna, że nawet legalni nabywcy gry chcą wyciągnąć ją ze swoich gier, a piraci również nie są przez nią obciążeni, to można się dziwić, dlaczego ktokolwiek miałby zawracać sobie głowę włączaniem jej do swoich gier.
DRM jest prawie zawsze zły. Chęć ochrony gry przed piratami jest zrozumiała, ale ostatecznie bezcelowa. Prawie nigdy nie ma wystarczających korzyści w zakresie generowania większej sprzedaży, próbując walczyć z piractwem, aby wkurzyć faktycznie płacących klientów. A taktyki takie jak ta, którą zdecydował się wydawca 2K po całkowitej porażce Denuvo, wcale nie są lepsze.
Firma 2K Games najwyraźniej zaczęła dodawać 14-dniowe możliwości logowania się online do niektórych swoich gier na komputery PC. Odprawa została najwyraźniej dodana do NBA 2K25, NBA 2K26 i Marvel’s Midnight Suns. Według doniesień gry te korzystają teraz ze „stałego tokena autoryzacji offline”, który wygasa po dwóch tygodniach. Gdy to nastąpi, w grę nie będzie można grać, dopóki nie połączysz się z Internetem i nie pozwolisz grze pingować Denvuo, aby uzyskać nowy token. Pirat Nation i hakerzy twierdzą, że to nowe odliczanie nie jest odpowiednio ujawnione na stronie gier w Sklepie Steam ani w odpowiednich umowach EULA poszczególnych tytułów.
Dodam tylko, że wysunięcie tego nowego wymogu poprzez aktualizację istniejących zakupów również jest problemem. Klienci kupowali te gry ze świadomością, jak będą działać w trybie offline. 2K nagle zmienia produkt w znaczący sposób Po został już zakupiony, jest posunięciem zdecydowanie antykonsumenckim.
I nie mam wątpliwości, że ten wymóg kontroli online zostanie pokonany przez tych samych ludzi, którzy pokonali Denuvo. Ten wyścig zbrojeń trwa, choć nie powinien. Dlaczego nie skupić się na tworzeniu świetnych gier i nawiązywaniu kontaktu z płacącymi klientami, aby zamiast tego dać im powód, aby faktycznie zapłacili?
Zapisano pod: zameldowania, denuwo, drm, gry wideo
Firmy: 2 tys, denuwo