
NASA zdecydowanie myśli o wielkich rzeczach na Księżycu.
Amerykańska agencja kosmiczna planuje w ciągu najbliższej dekady zbudować załogową bazę księżycową za jej pośrednictwem programu Artemida — i właśnie poznaliśmy imponujący zakres tego projektu.
„Wyobrażamy sobie, że baza księżycowa będzie miała powierzchnię setek mil kwadratowych i będzie zawierała różne zasoby, które pozwolą na osiągnięcie celu, jakim jest stała obecność Księżyca na księżyc” – powiedział Carlos García-Galán, kierownik programu NASA Moon Base w siedzibie agencji w Waszyngtonie, powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej (26 maja).
Baza zostanie zbudowana w ciągu mniej więcej następnej dekady w pobliżu południowego bieguna Księżyca, na którym, jak się uważa, znajduje się schronienie duże ilości lodu wodnego. Naukowcy twierdzą, że ten cenny zasób gromadził się przez miliardy lat na stale zacienionych podłogach kraterów w tym regionie.
NASA nie przystąpiła do procesu planowania bazy na Księżycu, traktując priorytetowo duży zasięg. Raczej pojawiło się to naturalnie, gdy wszystkie przewidywane elementy zaczęły łączyć się w głowach planistów.
„Nie ma jednego miejsca, które obejmowałoby całą naukę, całą technologię, wszystkie potrzeby mieszkaniowe na powierzchni, a nawet w obrębie lokalnego obszaru trzeba wziąć pod uwagę ukształtowanie terenu” – powiedział podczas dzisiejszej odprawy Nujoud Merancy z NASA, główny architekt programu Bazy Księżycowej.
„Zatem siedliska będą znajdować się na szczytach wzgórz, gdzie będzie do nich docierało światło słoneczne” – dodała. „Systemy elektroenergetyczne — systemy nuklearne — muszą być oddalone o kilometr lub więcej, aby zapewnić ochronę przed promieniowaniem, więc gdy zaczniesz je składać, wszystkie te elementy rozrosną się trochę bardziej jak miasto, gdy zaczniesz je budować.
Naukowcy i planiści misji nadal niewiele wiedzą o południowym biegunie Księżyca, co według Garcíi-Galána jest kolejnym powodem, dla którego osady miały zajmować znaczną powierzchnię.
„Będziemy chcieli zbadać różne miejsca, aby naprawdę zmaksymalizować połączenie celów naukowych i wykonalności stałej obecności” – powiedział.
NASA planuje zmniejszyć niepewność poprzez zastosowanie drony MoonFall — małe, skaczące roboty, które będą badać południowy region polarny przed budową bazy księżycowej. NASA ogłosiła dzisiaj, że pierwsza partia MoonFall, składająca się z trzech lub czterech statków kosmicznych, wystartuje na Księżyc w 2028 roku na pokładzie lądownika zbudowanego przez Firefly Aerospace. (Firefly zdobył na tę misję kontrakt o wartości 75 milionów dolarów, podała firma.)
Te drony lub inne podobne drony mogłyby również pomóc w wyznaczeniu granic bazy księżycowej, powiedział García-Galán.
„Będziemy mogli zasadniczo umieścić je w rogach obszarów, w których naszym zdaniem mamy albo kluczowe cele naukowe, albo chcemy zbudować bazę księżycową” – powiedział.
Chiny planują zbudować bazę na Księżycu także w nadchodzących latach (pierwsze lądowanie astronautów nastąpi założone na rok 2030), a urzędnicy amerykańscy wielokrotnie podkreślali znaczenie uruchomienia w pierwszej kolejności systemu amerykańskiego. Argumentuje się, że Stany Zjednoczone chcą być tym, który ustanawia normy odpowiedzialnego zachowania u najbliższego sąsiada Ziemi.
Tak więc podczas dzisiejszej konferencji prasowej Eric Berger z Ars Technica zapytał Garcíę-Galána i administratora NASA Jareda Isaacmanaktóry również brał udział w tym wydarzeniu, czy drony MoonFall mogłyby pomóc w wyznaczeniu czegoś w rodzaju strefy zamkniętej.
„Myślę, że ważne jest, abyśmy dotarli tam pierwsi” – powiedział Isaacman. „Myślę, że pomysł, że na powierzchni Księżyca istnieją obszary bardzo interesujące – naprawdę chcemy się tam dostać i zbadać je, a także oczywiście chcemy bardzo uważać na Traktat o przestrzeni kosmicznejabyśmy szanowali inne narody, które umieszczają aktywa na powierzchni Księżyca. Oczekiwalibyśmy, że będzie to wzajemne.”
Przewidywany rozmiar bazy księżycowej był jedynie blaskiem dzisiejszego wydarzenia. Głównym celem było ogłoszenie kontraktów, które agencja właśnie przyznała na rozpoczęcie budowy placówki.
Robaczek świętojański nie była jedyną firmą, która wygrała kontrakt w programie NASA Moon Base. NASA udostępnia z siedzibą w Kalifornii Astrolabium 219 milionów dolarów i Kolorado Posterunek Księżycowy 220 milionów dolarów na produkcję księżycowych pojazdów terenowych (LTV).
LTV to duże łaziki Astronauci Artemidy będzie używany do badania powierzchni Księżyca. Pojazdy te będą także zdolne do działania autonomicznego, co oznacza, że będą mogły lądować przed misjami załogowymi, być zdalnie sterowane z Ziemi i spotykać się z astronautami w miejscach ich przyziemienia. I taki jest rzeczywiście cel: NASA chce już wcześniej mieć co najmniej jeden LTV na powierzchni Księżyca Artemis 4 ląduje w pobliżu południowego bieguna Księżyca pod koniec 2028 roku.
Obydwa LTV zostaną dostarczone na powierzchnię Księżyca przez Blue Origin’s Błękitny Księżyc lądownika, ogłosiła dzisiaj NASA. Urzędnicy agencji powiedzieli podczas odprawy, że każdy z tych dwóch kontraktów jest wart 234 miliony dolarów.
Niebieskie pochodzenie buduje także załogową wersję Blue Moon, która ma uczestniczyć w misjach astronautów Artemis 3 i Artemis 4, a także w przyszłych lotach.
Artemida 3 to test dokowania na orbicie okołoziemskiej pomiędzy należącą do NASA kapsułą Orion a jednym lub obydwoma z prywatnych lądowników księżycowych z załogą opracowanych w ramach programu — Blue Moon i SpaceX Statek kosmiczny. Isaacman powiedział dzisiaj, że NASA zamierza wystrzelić Artemis 3 w połowie 2027 roku.
NASA planuje budowę bazy księżycowej w trzech fazach. Faza pierwsza, która potrwa od teraz do 2029 r., ma zgromadzić szczegółowe informacje i „zapewnić niezawodny dostęp” do powierzchni Księżyca, zdaniem agencji.
Faza druga potrwa od 2029 do 2032 roku i zapewni „wstępną zdolność operacyjną” bazy. Faza trzecia, która potrwa od roku 2032 w daleką przyszłość, „zapewni obecność półtrwałej załogi” na Księżycu.
„Baza Księżycowa będzie pierwszą placówką Ameryki i ludzkości na innym niebiańskim świecie” – powiedział Isaacman w wywiadzie dla NASA dzisiejsze oświadczenie. „Każda misja, z załogą i bez załogi, będzie okazją do nauki, gdy wrócimy na powierzchnię Księżyca, zbudujemy infrastrukturę niezbędną do pozostania i opanujemy umiejętności wymagane do życia i działania w jednym z najbardziej wymagających i niebezpiecznych środowisk, jakie można sobie wyobrazić”.
NASA uruchomiła dotychczas dwie misje Artemis. Artemida 1 wysłał kapsułę Orion bez załogi na orbitę Księżyca i z powrotem pod koniec 2022 r. oraz Artemida 2 w zeszłym miesiącu zabrał czterech astronautów na orbitę Księżyca w Orionie. Obie misje zakończyły się sukcesem.