
Fragmenty lodu odłamanego przez lodowiec spływają po jeziorze Antarktyki, co widać na zdjęciu wykonanym z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Co to jest?
w nowa fotografia na zdjęciu wykonanym przez astronautów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej widać kawałki lodowca Tyndalla odpryskujące i wypływające do jeziora Lago Geikie. Nawet z kosmosu widać odpływające kawałki lodu spadające z lodowca.
Lodowiec Tyndall w południowym Chile jest częścią południowego pola lodowego Patagonii. Położone pomiędzy Chile i Argentyną jest drugim co do wielkości ciągłym polem lodowym na świecie. Mierzy ponad 5000 mil kwadratowych lodu (13 000 kilometrów kwadratowych).
Jest to większa połowa z dwóch pozostałych fragmentów pokrywy lodowej Patagonii, niemal niewiarygodnie masywnej pokrywy lodowej, która pokrywała południowe Chile podczas ostatniego zlodowacenia ponad 20 000 lat temu.
Dlaczego to jest niesamowite?
Od 2025 r. lodowce na świecie przegrali ponad 300 ton (273 ton) lodu tylko w ciągu ostatnich 20 lat. Wraz z postępującą zmianą klimatu lód ten nadal się topi, fragmentuje i przyczynia się do podnoszenia poziomu mórz na całym świecie. Na tym zdjęciu możemy zobaczyć ten proces na własne oczy.
Lodowiec Tyndall kurczy się od około 150 lat; w miarę jak coraz więcej kawałków tego lodowca odrywa się lub topi, Lago Geikie nadal rośnie i rozszerza się. Tylko w ciągu ostatnich czterech lat Tyndall stracił 2,2 km długości, według glacjolog Mauri Pelto z Nicholas College. Co ciekawe, choć kurczenie się lodowców jest niepokojące, ponieważ przyczynia się do wzrostu poziomu morza, co naraża społeczności przybrzeżne na poważne niebezpieczeństwo, to cofanie się lodowców ujawniło poza tym kilka nieoczekiwanych odkryć. W miarę opadania lodowca odsłoniły się skały macierzyste, w których naukowcy znaleźli skamieniałości ichtiozaurów.