
z idzie-świetnie,-dzięki-że-pytasz dział
Powrót w marcu Zauważyłem, jak Trump FCC pod przewodnictwem Brendana Carra ogłosiło „nowy zakaz” na wszystkie routery wyprodukowane za granicą (co jest prawie wszystkie). W tym czasie zauważyliśmy również, że był to mniej zakaz, a bardziej… leżeprzy czym producenci routerów są zobowiązani błagać Trump FCC o warunkowe zwolnienie (opłaty, przysługi itp.) w celu kontynuowania działalności w Stanach Zjednoczonych.
Kilku producentów routerów (takich jak Amazon Eero i Netgear) otrzymało następnie zwolnienia od administracji Trumpa, ale ponieważ proces nie jest przejrzysty, nie mamy pojęcia, na co się zgodzili. Czy zapłacili administracji Trumpa łapówkę? Czy zgodzili się na tylne drzwi monitorujące operacje ICE? Kto wie? Świetne rzeczy.
Teraz wydaje się, że lobby telewizji kablowej sprzeciwia się rzekomemu zakazowi stosowania routerów zagranicznych. w Petycja złożona do FCC w zeszłym tygodniu (dostrzeżone przez Ars Technica) NCTA (The Internet & Television Association) – największa organizacja lobbująca w branży telewizji kablowej – zwróciła się o masowe zwolnienie z ograniczeń, zauważając, że są one po prostu niepraktyczne w praktyce:
„NCTA zwraca się o przyspieszone przyznanie tego zwolnienia, aby umożliwić swoim członkom i ich dostawcom radzenie sobie z nieuniknionymi brakami w łańcuchu dostaw i zapobiegać zakłóceniom w dostępności łączy szerokopasmowych dla klientów członków NCTA, przy jednoczesnym spełnianiu celów związanych z bezpieczeństwem narodowym i publicznym”.
Zasadniczo masz zakaz dotyczący zagranicznych routerów, który dotyczy bardziej wymuszenia niż ochrony bezpieczeństwa narodowego. Którego branża kablowa twierdzi, że nie może przestrzegać, ponieważ szum wokół sztucznej inteligencji, cła i niepotrzebne wojny podniosły koszty wielu wewnętrznych komponentów routera, przez co przestrzeganie standardów jest kosztowne, jeśli nie niemożliwe. Świetny materiał, bardzo mądre podejście do polityki prowadzone przez ludzi, którzy zdecydowanie wiedzą, co robią.
Część „zakazu routerów zagranicznych” miała polegać na wymuszeniu powrotu producentów sprzętu do stanów. Ale ponieważ Trump i znaczna część jego administracji mają wiedzę na poziomie czwartej klasy, jak to działa (jak na przykład jego pragnienie nagłego mają smartfony wyprodukowane w USA), w swoich dokumentach przedstawiciele branży kablowej zauważają, że „onshoring” łańcuchów produkcyjnych i dostaw również nie jest realistycznie możliwy:
„Podobnie jak AT&T, członkowie NCTA zachęcają swoich dostawców do szybkiego wdrożenia wymaganego onshoringu, a w międzyczasie, w razie potrzeby, starali się o warunkowe zatwierdzenia dla routerów objętych usługą. Jednakże nieuniknione niedobory w łańcuchu dostaw krytycznych materiałów podłoża i modułów pamięci (w tym zarówno pamięci ulotnej, jak i nieulotnej) znacząco ograniczają branżę. Dostawcy AT&T nie są wyjątkowi; te same przeszkody, których doświadczają, nakładają nieuniknione ograniczenia na dostawców NCTA. W związku z tym NCTA domaga się takiego samego zwolnienia w imieniu swoich dostawców. Biorąc pod uwagę bezpośredniość tych kwestii i konkretne szkody, jakie mogłyby wyniknąć z zakłóceń w dostępności łączy szerokopasmowych dla dużych grup konsumentów i przedsiębiorstw w USA, uwzględnienie niniejszej petycji jest uzasadnione”.
Firmy te, z których wiele wspierało i umożliwiało Trumpowi, muszą teraz udawać, że to wszystko ma sens, poruszając się po kosztownym polu minowym pełnym dziwnych bzdur, które nie osiągną żadnego z rzekomych celów.
To wszystko jest wyjątkowo chaotyczne i głupie i jest mało prawdopodobne, aby Brendan Carr, który większość czasu spędza próbując cenzorzy-komicy i narzekanie na „przebudzenie” jest w stanie poradzić sobie ze skalą tego rodzaju remontu – nawet gdyby było praktyczne, a tak nie jest.
Kiedy czytasz większość doniesień prasowych na ten temat zakaz routera, tak naprawdę nie wyjaśniają czytelnikom, że to wszystko jest bardzo niewykonalne i głupie. Trumpowi i jego administracji przypisuje się niezasłużone uznanie za kompetencje i politykę, podczas gdy prasa, firmy i decydenci próbują potykać się o siebie, aby znormalizować czystą bezsensowną głupotę i koszty tego wszystkiego.
Gdyby krajowi zależało na bezpieczeństwie narodowym, skupilibyśmy się na korupcji. Przyjęlibyśmy znaczące, nowoczesne prawo dotyczące prywatności w Internecie. Wzmocnilibyśmy, obsadzono i odpowiednio sfinansowaliśmy organy regulacyjne zajmujące się cyberbezpieczeństwem. Regulowalibyśmy brokerów danych. Zamiast tego dostajemy gigantyczną stertę niewykonalnych wymuszeń, nadzorowanych przez dziwnych fanatyków.
Zapisano pod: Brendan Carr, sprzęt komputerowy, bezpieczeństwo narodowe, onshoring, prywatność, zakaz routera, routery, telekomunikacja
Firmy: ncta