
Pierwsze z być może dziesiątek tysięcy luster kosmicznych kierujących światło słoneczne właśnie zostało dopuszczone do startu.
Startup z Kalifornii Odzwierciedlenie orbity właśnie otrzymał licencję od amerykańskiej Federalnej Komisji Łączności (FCC) na uruchomienie i prowadzenie swojej pierwszej demonstracji satelitastatek kosmiczny, który rozwinie odblaskową powierzchnię o boku około 18 metrów.
Satelita ten, nazwany Eärendil-1, ma wylecieć w powietrze jeszcze w tym roku. I może to być pierwszy z wielu: Reflect Orbital ma działać 50 000 i więcej takie lustrzane statki w niska orbita okołoziemska do 2035 r., wysyłając odbite światło słoneczne do różnych klientów na powierzchni.
„Jesteśmy wdzięczni FCC za uznanie znaczenia testowania nowatorskich technologii w przestrzeni kosmicznej” – powiedział w piątek (10 lipca) Ben Nowack, współzałożyciel i dyrektor generalny Reflect Orbital.
„Ta licencja to pierwszy krok w stronę rygorystycznego testowania skuteczności naszej technologii i opracowanych przez nas zabezpieczeń” – dodał. „Jesteśmy podekscytowani możliwością zademonstrowania, jak działa nasza technologia i wprowadzenia transformacyjnej, czystej technologii, której świat pilnie potrzebuje”.
Według Reflect Orbital technologia ta może pomóc różnym branżom i przedsięwzięciom.
„Wyobraźcie sobie nieskończone możliwości, gdy światło słoneczne nie jest ograniczone położeniem geograficznym ani porą dnia” – mówi firma czyta strona internetowa. „Zespół poszukiwawczo-ratowniczy lokalizuje zaginioną osobę w ciągu kilku minut. Miasto ma bezpieczniejsze, równomiernie oświetlone ulice, które nie emitują dwutlenku węgla. Projekty budowlane są realizowane w o połowę krótszym czasie, a zespoły są w stanie bezpiecznie pracować przez całą noc”.
Planowana konstelacja luster zwiększy również produktywność paneli słonecznych na Ziemi, umożliwiając im przejęcie większej części obciążenia wytwarzającego energię elektryczną z opcji zanieczyszczających, takich jak paliwa kopalne– twierdzi firma.
Nie wszyscy jednak są zachwyceni planami Reflect Orbital. Ogólnie rzecz biorąc, megakonstelacje satelitarne są kontrowersyjne. Niektórzy ludzie sprzeciwiają się temu, jak wyglądają zmieniając nocne niebona przykład, a inni obawiają się, że deorbitacja ogromnej liczby satelitów spowoduje zanieczyszczenie ziemskiej atmosfery z metalami ciężkimi.
Istnieją również pewne szczególne obawy dotyczące planów Reflect Orbital – a mianowicie, że wprowadzą nowy rodzaj zanieczyszczenia światłem, z którym będą musieli sobie poradzić ludzie i ekosystemy.
„Wiązka odbita przez te satelity jest bardzo intensywna, czterokrotnie jaśniejsza od Księżyca w pełni, a one będą przelatywać przez wiele satelitów w formacji” – John Barentine, astronom w Obserwatorium Silverado Hills w Tucson w Arizonie i konsultant w Dark Sky Consulting, powiedział wcześniej Space.com.
„Będzie to miało wpływ na dziką przyrodę na bezpośrednio oświetlonym obszarze, ale także – poprzez rozpraszanie atmosferyczne – na otaczające go obszary” – dodał.
Reflect Orbital podkreśla, że dołoży wszelkich starań, aby zminimalizować takie potencjalne skutki.
„Projektujemy z myślą o bezpieczeństwie na trzy sposoby: 1) światło jest zawarte w miejscu, 2) światło można szybko i w każdej chwili wyłączyć, tak aby żadne nie dotarło do Ziemi, oraz 3) możemy celowo unikać wrażliwych obszarów, takich jak obserwatoria badawcze czy siedliska chronione” – czytamy na stronie internetowej firmy.
„Światło nie jest wystarczająco jasne, aby wywołać pożar lub uszkodzić oczy, nawet oglądane przez teleskop, i nie może być skoncentrowane poza maksymalnym naturalnym nasłonecznieniem światła słonecznego” – dodaje.