Czy pojazdy autonomiczne takie jak Waymo są rzeczywiście bezpieczniejsze od ludzkich kierowców?
Oto pytanie, aby znaleźć odpowiedź niektóre z największych firm technologicznych na świecie inwestują miliardy dolarów. Alphabet jest właścicielem Waymo, Amazon jest właścicielem Zoox, a Tesla ma własny oddział Robotaxi.
Przewaga robotów nad ludzkimi kierowcami jest oczywista. Robotaxis nie prowadzi pod wpływem alkoholu, nie prowadzi w stanie zmęczenia, nie jest rozproszony i nie mści się, gdy ktoś im przeszkodzi.
Według danych opublikowanych w połowie stanów USA w 2023 r. wyczuwalne stężenie alkoholu we krwi u co najmniej 70% kierowców samochodów osobowych, którzy odnieśli obrażenia, Instytut Ubezpieczeń Bezpieczeństwa Drogowego (IIHS).
Jasne jest więc, że wyeliminowanie jazdy pod wpływem alkoholu znacząco poprawiłoby bezpieczeństwo na drogach. A oczyszczenie dróg z osób, których zdolność do prowadzenia pojazdów jest ograniczona z innych powodów, stawia nas na dobrej drodze do utopii transportowej.
Samochody Waymo brały udział w prawie 70% mniejszej liczbie wypadków niż ludzie
Według badania autonomiczne pojazdy Waymo rozmieszczone w San Francisco, Phoenix, Los Angeles i Austin spowodowały o 68% mniej wypadków niż kierowcy-ludzi na przeliczoną milę pojazdu (VMT). nowe badanie Instytutu Ubezpieczeń Bezpieczeństwa Drogowego.
„Wyniki pokazują, że w ograniczonej skali te samochody autonomiczne są bezpieczniejsze niż ludzie, którzy mogą być osłabieni, senni lub mieć problemy z koncentracją” – powiedział Prezydent IIHS David Harkey.
Badacze oszacowali, że tylko 22% z 736 wypadków na drogach publicznych, w których w latach 2021–2024 zastosowano automatyzację, prawdopodobnie podlegało zgłoszeniu policji, w tym 89 wypadków z udziałem pojazdów Waymo.
Udział Waymo w wypadkach był o 76% niższy w Phoenix, o 35% niższy w San Francisco i o 71% niższy w Los Angeles, ale był o 4% wyższy w Austin, chociaż wielkość próbki była tam stosunkowo niewielka.
Według VMT pojazdy Waymo brały udział w o 85% mniejszej liczbie wypadków z udziałem jednego pojazdu i o 81% mniejszej liczbie wypadków z obrażeniami.
Zanim jednak futuryści ogłosili koniec dyskusji na temat bezpieczeństwa, w badaniu wprowadzono poważne zastrzeżenie: „Jednak obecny system gromadzenia danych nie jest wystarczająco dobry, aby umożliwić ciągłe monitorowanie ekspansji na dużą skalę”.
Dane wykorzystane w badaniu pochodzą z 2021 r., kiedy Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zaczęła wymagać od samochodów autonomicznych poruszających się po drogach publicznych zgłaszania wypadków, w wyniku których doszło do ofiar śmiertelnych, obrażeń lub szkód materialnych o dowolnej wadze.
Jednak chociaż firmy mają obowiązek zgłaszania danych o wypadkach, nie mają obowiązku zgłaszania przejechanych kilometrów ani tego, czy w mile brał udział człowiek. Waymo udostępnia te informacje dobrowolnie, ale jego konkurenci tego nie robią, co uniemożliwia całościową ocenę.
„Nawet biorąc pod uwagę dane dotyczące przebiegu dostarczane przez Waymo, bezpośrednie porównanie ze wskaźnikiem wypadków z udziałem ludzi jest niemożliwe bez czasochłonnych operacji mających na celu uwzględnienie różnic między raportami wymaganymi przez SGO a raportami ludzi” – stwierdził IIHS.
Tymczasem kierujący ludźmi nie mają obowiązku zgłaszania policji wypadków, które nie powodują obrażeń lub powodują szkody materialne o wartości mniejszej niż 1000 dolarów. Według IIHS około połowa wszystkich wypadków i jedna trzecia wypadków z udziałem ludzi nie jest zgłaszana.
Waymo twierdzi, że raport IIHS potwierdza własną analizę firmy dotyczącą pierwszych 56,7 miliona mil przejechanych w pełni autonomicznie. Dane Waymo wykazały, że jego pojazdy brały udział w o 79% mniejszej liczbie wypadków z obrażeniami w porównaniu z kierowcami będącymi ludźmi.
„Cieszymy się z nowych badań przeprowadzonych przez IIHS, które potwierdzają nasze wcześniejsze recenzowane analizy i podkreślają znaczące korzyści w zakresie bezpieczeństwa, jakie zapewnia Waymo Driver” – powiedział TheStreet rzecznik Waymo.
„Popieramy również zalecenie autorów dotyczące bardziej rygorystycznych wymogów w zakresie raportowania dla operatorów AV – wymagań, które Waymo już dobrowolnie spełnia”.
W nowym badaniu IIHS zauważono, że obecny system gromadzenia danych nie jest wystarczająco dobry, aby wyciągać jednoznaczne wnioski na temat bezpieczeństwa pojazdów autonomicznych w porównaniu z bezpieczeństwem kierowców będących ludźmi. Josep LAGO / AFP za pośrednictwem Getty Images
Amerykańscy senatorowie kwestionują dane dotyczące bezpieczeństwa Tesli FSD
w maju Poinformował Reuters że Tesla wyolbrzymia swoje zapewnienia dotyczące bezpieczeństwa FSD i że wykorzystuje zespół „oznaczających dane”, aby pomóc w ulepszeniu sztuczna inteligencja która napędza FSD.
Na podstawie tego objawienia Elona MuskaDeklaracja, że FSD jest już do 10 razy bezpieczniejsza od ludzkich kierowców i że jest gotowa do szerszego przyjęcia, może wydawać się pusta.
Zatem senatorowie Edward Markey (D-Mass.) i Richard Blumenthal (D-Mass.) wysłał list do Krajowej Administracji Ruchu Drogowego, stwierdzając, że raport Reutersa ujawnia „niebezpieczne luki” w gromadzeniu danych o pojazdach autonomicznych.
„Tesla wielokrotnie powtarzała inwestorom, konsumentom i opinii publicznej, że FSD jest znacznie bezpieczniejsze niż prowadzenie pojazdu przez człowieka, ale analiza danych uzasadniająca te twierdzenia jest słaba i wprowadzająca w błąd. Te stwierdzenia nie są jedynie twierdzeniami marketingowymi; mogą mieć wpływ na sposób, w jaki kierowcy korzystają z FSD Tesli, jak społeczeństwo rozumie ryzyko związane z tą technologią oraz jak organy regulacyjne oceniają potencjalne wady bezpieczeństwa” – czytamy w piśmie.
Z pisma wynika, że dane Tesli uzasadniające stwierdzenie „10 razy bezpieczniejsze” są błędne z kilku powodów, w tym:
Porównanie odmiennych skutków wypadków, które poprawiły wygląd Tesli
Porównanie nowszych pojazdów Tesli z całą flotą pojazdów w USA
Liczenie awarii związanych z FSD tylko wtedy, gdy jest aktywne w momencie awarii lub w ciągu pięciu sekund. NHTSA stosuje próg czasowy wynoszący 30 sekund dla wszystkich systemów ADAS
Poleganie na niekompletnej zautomatyzowanej telemetrii
Zdaniem senatorów Tesla kłamie, a NHTSA nie była w stanie uzyskać rzeczywistych potrzebnych danych, co czyni całą sytuację bardziej niebezpieczną dla kierowców.
„Nacisk na dopuszczenie bardziej autonomicznych pojazdów na drogach publicznych zależy w dużej mierze od twierdzenia, że te systemy jazdy są bezpieczniejsze niż kierowcy-ludzi” – czytamy w piśmie.
„Jednak w zakresie, w jakim Tesla lub inni producenci pojazdów wprowadzają opinię publiczną w błąd co do swoich danych dotyczących bezpieczeństwa, konsumenci mogą zdecydować się na zakup AV lub jazdę nim w oparciu o niepotwierdzone oczekiwania, że są one bezpieczniejsze niż pojazdy nieautonomiczne. Ten rodzaj asymetrii informacji to klasyczna zawodność rynku, która prawdopodobnie doprowadzi do większej liczby pojazdów AV na drogach i potencjalnie większej liczby obrażeń i ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych, jeśli systemy te w rzeczywistości nie są tak bezpieczne, jak twierdzili”.
Obecnie NHTSA nie wymaga od producentów pojazdów przekazywania danych na temat liczby eksploatowanych przez nich pojazdów, przejeżdżanych przez nich dystansów ani innych danych, które mogłyby pomóc w ustaleniu kontekstu liczby wypadków.
Mówią, że jest to rodzaj danych, które „pomogłyby potwierdzić lub obalić twierdzenia Tesli dotyczące bezpieczeństwa”.
Z tego powodu senatorowie zwracają się do agencji o „znaczne rozszerzenie wymogów w zakresie raportowania danych o pojazdach autonomicznych”.