Aresztowanie Dona Lemona: Dziennikarze nie mogą być jednocześnie aktywistami

Aresztowanie Dona Lemona: Dziennikarze nie mogą być jednocześnie aktywistami
Aresztowanie Dona Lemona: Dziennikarze nie mogą być jednocześnie aktywistami

W ciągu ostatnich dziesięciu lat granica między dziennikarstwem a aktywizmem stała się zbyt cienka, a problemów związanych z tym trendem jest wiele. Przedstawiciele mediów od dawna skłaniają się ku liberalnej stronie spektrum politycznego; Liberalne nastawienie wśród dziennikarzy nie jest niczym nowym. Jednak bezpośredni udział w powstaniu aktywistów, aby mu pomóc, przewodzić mu lub propagować na jego rzecz, wkracza w sferę przestępczości.

To, że ktoś deklaruje, że jest „dziennikarzem”, nie oznacza, że ​​jest chroniony przed konsekwencjami popełnienia przestępstwa. Co więcej, lewica polityczna zdaje się wierzyć, że pierwsza poprawka daje jej prawo do zakłócania wolności słowa innych, dopóki protestują: jest to niebezpieczny błąd.

Nie jest jeszcze jasne, czy zhańbiony ekspert medialny Don Lemon złamał prawo. O winie za przestępstwo decydują sądy. Wydaje się, że przyłącza się do hordy protestujących przeciwko ICE, którzy wtargnęli na nabożeństwo w Minneapolis, mając na celu zastraszenie i zantagonizowanie wyznawców chrześcijan, aby zadeklarowali swój sprzeciw wobec deportacji (sesja walki komunistycznej w formie zasadzki). Istnieje aż nadto dowodów uzasadniających aresztowanie Lemona i postawienie mu zarzutów za łamanie praw obywatelskich, a wiele z nich sam sfilmował.

Lemon nie zachowuje się jak bezstronny dziennikarz relacjonujący wydarzenie, tylko uczestnik operacji, wykorzystując dziennikarską przykrywkę.

Zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche oskarżył w niedzielę, że dziennikarz Don Lemon był uwzględniony w planowaniu protestu w kościele w Minnesocie, kilka dni po aresztowaniu byłego prezentera CNN i oskarżeniu go o spisek i ingerencję w miejsce kultu.

Powołując się na niejawny akt oskarżenia wielkiej ławy przysięgłych, Blanche powiedziała gospodarzowi Danie Bash w programie „State of the Union” CNN, że Lemon jest oskarżany o bycie „częścią planowania” protestu i „był częścią decyzji mających na celu upewnienie się, że policja nie wiedziała, że ​​to się dzieje, a federalne organy ścigania nie wiedziały, że to się dzieje”.

Lemon wraz z kilkoma działaczami została oskarżona o naruszenie ustawy FACE – prawa federalnego zabraniającego użycia siły, groźby użycia siły lub utrudniania stosowania przemocy fizycznej w celu zastraszenia lub przeszkadzania osobom korzystającym z dostępu do klinik zdrowia reprodukcyjnego (w tym klinik aborcyjnych) lub miejsc kultu religijnego. Oczywiście pierwotnie prawo to nie miało na celu ochrony chrześcijan, co czyni aresztowanie Lemona tym bardziej ironicznym.

Lemon porównał następnie osoby chodzące do kościoła w Minneapolis do „białych suprematystów” i oskarżył ich o „uprawnienia”. Innymi słowy, uważa, że ​​incydent jest uzasadniony, ponieważ kościół był w dużej mierze biały.

„Dziennikarz”, wygrzewający się w blasku nowo odkrytego światła reflektorów, twierdzi, że nigdy nie przestanie walczyć i zapewnia, że ​​stał się „twarzą protestu” tylko dlatego, że jest „czarnym gejem w Ameryce”. Liberałowie i część konserwatystów twierdzą, że aresztowanie jest błędem politycznym i nada administracji Trumpa autorytarny charakter, jednak patrzą na sytuację z wąską wizją.

Prawdziwe pytanie brzmi: kiedy dziennikarz przestaje być dziennikarzem? Don Lemon nie został aresztowany za dziennikarstwo i korzystanie z wolności słowa. Został aresztowany za rzekome naruszenie wolności słowa innych osób. „Optyka” sytuacji jest nieistotna, podobnie jak Don Lemon jako osobowość medialna. Nie należy pozwolić mu uniknąć oskarżenia tylko dlatego, że lewica polityczna nieuchronnie nakręci narrację.

Ładowanie rekomendacji…



źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x