
Nowe badanie ujawnia przeoczone oznaki działalności geologicznej na Wenus – wskazówki, że tajemnicza powierzchnia planety wciąż się zmienia. Znaki te, znalezione w gigantycznych okrągłych cechach zwanych „Coronae”, mogą nie tylko przekształcić nasze rozumienie Wenus, ale także oferują wgląd w starożytną przeszłość Ziemi.
Coronae są ogromnymi, owalnymi strukturami o szerokości wielkości od dziesiątek do setek mil. Uważa się, że tworzą się, gdy są gorące, pióropusze z głębi planety naciskają na zewnętrzną skorupę zwaną litosferą. Wyobraź sobie bańkę zwolnionego temperatury stopionej skały naciskającej się w górę pod powierzchnią, wypaczając i pękając powyżej.
Te dramatyczne cechy geologiczne, otoczone pierścieniami złamańsą rozproszone WenusNaukowcy twierdzą, że oferując oszałamiające okno do wewnętrznego działania planety. „Są to bardzo duże cechy, a ludzie proponowali różne teorie na przestrzeni lat” – powiedziała współautor Anny Gülcher, naukowca planetarna na University of Bern w Szwajcarii, w NASA/JPL oświadczenie. „Najbardziej ekscytującą rzeczą dla naszego badania jest to, że możemy teraz powiedzieć, że najprawdopodobniej istnieją różne i trwające aktywne procesy napędzające ich formowanie”.
Naukowcy twierdzą, że te masywne owale kiedyś rozsiały krajobraz naszej planety, więc studiowanie ich na Wenus może ujawnić wiele o obu planetach.
„Coronae nie znajdują się dziś na Ziemi; jednak mogły istnieć, gdy nasza planeta była młoda i przed ustanowieniem tektoniki płytowej”, powiedział główny autor badania, Gael Cascioli, asystent naukowca z University of Maryland w hrabstwie Baltimore i Centrum Goddard Space Flight Flight Flight w Greenbelt, Maryland.
„Łącząc dane grawitacyjne i topograficzne, badania te dostarczyły nowego i ważnego wglądu w możliwe procesy podpowierzchniowe, które obecnie kształtują powierzchnię Wenus”.
Aby ustalić najbardziej prawdopodobny proces tworzenia Coronae na Wenus, zespół zbudował model komputerowy 3D, który symuluje przepływ gorącego materiału wewnątrz planety – jak wirtualny eksperyment wewnętrznych działań planety. Testowali różne scenariusze formacji i porównali swoje wyniki z danymi grawitacyjnymi i topograficznymi zebranymi przez Statek kosmiczny NASA Magellanktóry zmapował Wenus na początku lat 90.
Dane grawitacyjne, które mierzyły wytrzymałość grawitacji w różnych punktach wzdłuż powierzchni planety, okazały się zmieniającym grę. Wynika to z faktu, że gęstszy materiał ciągle przyciąga pobliskie obiekty, podczas gdy mniej gęsty materiał wywiera słabsze pociągnięcie. Dane pomogły naukowcom wykryć ukryte pióropusze gorącego, mniej gęstego materiału powstającego z głębi Wenus, czego same mapy powierzchni nie mogły ujawnić.
Spośród 75 badanych Coronae 52 wykazało oznaki tych podziemnych sił wciąż w pracy, co sugeruje, że aktywność tektoniczna może być bardziej rozpowszechniona na Wenus niż wcześniej sądzono.
Zespół uważa, że kilka procesów tektonicznych może kształtować powierzchnię Wenus wokół Coronae. W niektórych przypadkach aktywność podobna do subdukcji-proces, w którym jedna część zewnętrznej skorupy planety jest wymuszana w dół do cieplejszego, głębszego wnętrza-występuje wraz z wzrostem gorących pióropuszy i wypychania materiału powierzchni na zewnątrz i w dół. Jest to podobne do tego, jak płytki tektoniczne oddziałują na Ziemi.
Mówią również, że kolejny proces zwany kapaniem litosferycznym, który obejmuje chłodniejsze, cięższe części powierzchni topiące się w gorętszy płaszcz poniżej, może być odpowiedzialny za aktywność tektoniczną leżącą u podstaw Coronae. Trzecią możliwością jest to, że pióropusze pod grubszą skorupą wyzwalają aktywność wulkaniczną powyżej.
Niezależnie od przyczyny Coronae, sugerują, że Wenus może być geologicznie aktywna w złożony i różnorodny sposób, dając badaczom wgląd w to, jak tektonika może działać na planetach bez granic płyt przypominających ziemię-i być może jak Ziemia wyglądała we wcześniejszej, bardziej dynamicznej przeszłości.
Podczas gdy znaczące i obszerne badanie zespół polegał na starych danych, a obrazy o wyższej rozdzielczości uchwycone przez nadchodzącą misję Veritas pomogą im wyjaśnić ich wyniki.
„Mapy grawitacyjne Veritas Venus zwiększą rozdzielczość co najmniej od dwóch do czterech, w zależności od lokalizacji – poziomu szczegółowości, który mógłby zrewolucjonizować nasze zrozumienie geologii i implikacji Venus dla wczesnego oświadczenia JPL” – powiedziała współautorka Suzanne Smrekar, planetarnego naukowca w JPL JPL. Veritas ma się uruchomić w 2031 roku.
Badanie Coronae na Wenus było Opublikowane w czasopiśmie Science Advances.