
Awatar: Ogień i Popiół był hit kasowy kiedy spadł w grudniu 2025 r. i łatwo zrozumieć, dlaczego. Fascynujące postacie, zapierająca dech w piersiach akcja, piękne otoczenie i szereg cudownych obcych stworzeń.
Zbadaliśmy to, co dziwne istoty z uniwersum Avatara wcześniej, ale teraz, gdy trzeci film w końcu trafił do Disney+, przyjrzymy się jeszcze raz trzem kolejnym budzącym podziw obcym stworzeniom z tych filmów, w tym kilku nowym ogłuszaczom wprowadzonym w Ogniu i Popiele.
Jeśli jesteś bardziej fanem RDA (lub przynajmniej podziwiasz technologię ludzką), również się temu przyjrzeliśmy Najbardziej kultowe statki kosmiczne i pojazdy Avatara. James Cameron rzadko pomija wspaniałe projekty science fiction – stworzone przez człowieka lub naturalne – a weterani o sokolich oczach mogą nawet dostrzec wyraźne nawiązanie (którego tutaj nie będziemy zdradzać) do Kosmici w Ogniu i Popiele.
Może minąć trochę czasu, zanim otrzymamy więcej aktualizacji na temat statusu Avatara 4 i 5, więc jeśli masz ochotę na dalsze odkrywanie Pandory po obejrzeniu Ognia i Popiołów na Disney+, powinieneś także sprawdzić grę wideo, Awatar: Granice Pandory. Gra Ubisoftu z otwartym światem to niezapomniane – i czasami zaskakująco brutalne – doświadczenie, ale pozwala także fanom odkrywać świat, oglądać stworzenia i głębiej zagłębiać się w fabułę.
A teraz załóżmy maskę i przygotujmy się do wpadnięcia na pustynię Pandory, gdzie przyjrzymy się trzem najfajniejszym (i najdziwniejszym) obcym stworzeniom z serii Avatar.
To wszystko
Po raz pierwszy widziany w Awatar: Droga wodyakula to mięsożerna ryba, która zasadniczo zachowuje się jak wielki biały rekin z oceanów Pandory, chociaż paleofanatykom będzie przypominać ziemskie zwierzęta pancerne Dunkleosteusa. Jego najbardziej szokującą cechą — doskonale pokazaną, gdy w drugim filmie próbuje pożreć Lo’aka — jest trzyczęściowa szczęka, która otwiera się w duży trójkątny kształt.
Podobnie jak większość stworzeń w morzach Pandory, akula jest ważna dla kultury Metkayina. Ci Na’vi decydują się na modelowanie swoich tradycyjnych noży na wzór zębów przerażającego stworzenia, a niektórzy członkowie plemienia noszą nawet prawdziwe zęby akuli w naszyjnikach. Dla nich to też jest przerażające i dlatego zasługuje na szacunek.
Główny projektant stworzeń w sequelach Avatara, Zachary Berger, ujawnił proces powstania akulistwierdzając, że podstawą ostatecznego projektu był szkic, który Wētā Workshop wykonał dawno temu. Nic dziwnego, że „odsłonięcie” ust było ostatnim akcentem, którego potrzebował skądinąd znajomy projekt, aby w pełni się połączył.
Upiór Nocy (ska’avum)
Kolejnym przerażającym powietrznym drapieżnikiem wprowadzonym w sequelach jest nocny upiór, nazywany przez Na’vi ska’avum.
Po raz pierwszy widziany w Ogniu i Popiele jako ulubiona maszyna złoczyńcy Varanga, jest to czteroskrzydły potwór ze składanymi łopatkami, które nadają mu wyraźny kształt na tle nieba. Jest także nieco większy niż bardziej powszechny ikran, co widać podczas zaciekłych starć Varanga i Neytiri. Co więcej, jego „kościste grzebienie” dają mu dodatkową przewagę, jeśli chodzi o atak i obronę.
O ile nam wiadomo, Varang jest jedynym Na’vi, który dosiada nocnego upiora. Jest to dobre dopasowanie, biorąc pod uwagę ognistą naturę bohaterki, ale nie zawsze taki był plan, jako jej powietrzny partner nie zostało zdefiniowane w skrypcie i został przekształcony w zupełnie nowe stworzenie po zakończeniu strzelania. Mówi się, że pierwotnie Varang miał jeździć opancerzony ikran Zamiast.
Kałamarnica południowa (tsyong)
Ogień i Popiół dodali także gigantyczne kałamarnice Pandory do i tak już zatłoczonego bestiariusza, a te stworzenia są sękate… nawet poza wodą. Kiedy Eywa (znowu) wyrusza na wojnę w trzecim akcie, sytuacja bardzo szybko staje się przerażająca, jeśli jesteś po stronie ludzkich najeźdźców. Wejdź do czterookiej kałamarnicy południowej, zwanej przez Na’vi tsyong.
Dzięki mackom z ostrymi jak brzytwa i ogromnemu dziobowi, który otwiera się poziomo i może przegryźć większość naturalnych materiałów, ci łowcy głębinowi mogą żerować na prawie każdym innym zwierzęciu w morzu ze względu na imponującą prędkość i siłę liczebną.
Nawet zwinnym ilu trudno jest przed nimi uciec, więc można szybko zrozumieć, dlaczego Na’vi traktują ich jako „mroczne duchy” wysłane przez Eywę, aby je osądzić. Pod koniec trzeciego filmu Avatar RDA jest tym, który jest oceniany (surowo) przez wywołujące koszmary głowonogi.