Jak wzrasta produktywność — Econlib

- Ekonomia - 20 grudnia, 2025
Jak wzrasta produktywność — Econlib
Jak wzrasta produktywność — Econlib

  • Każda linia wykazująca tendencję wzrostową, każdy spadek kosztów, każda dodatkowa uncja wydajności, jaką możemy wycisnąć z pakietu nakładów, jest efektem celowego wysiłku tysięcy pracowników, inżynierów, kierowników fabryk i kierowników linii przeprojektowujących produkty, przebudowujących fabryki, testujących i odkrywających nowe sposoby działania.
  • —Brian Potter, Początki efektywności (304)

miekonomiści patrzą na wzrost produktywności w ujęciu zagregowanym. Zamiast badać, skąd się one biorą, po prostu wypowiadamy wyrażenie „zmiana technologiczna”.

Najnowsza książka Briana Pottera pt. Początki efektywności, stosuje podejście oddolne, jeśli chodzi o poprawę produktywności. Potter opisuje różne sposoby, dzięki którym firmy obniżają koszty produkcji. Jego liczne przykłady historyczne służą zilustrowaniu i wyjaśnieniu analizy.

Potter patrzy na produkcję w kategoriach przekształcania nakładów w produkty, w którym efektywność procesu zależy od pięciu czynników: metody transformacji; tempo produkcji; koszt nakładów; wielkość bufora (produkcja w toku); zmienność wyjścia.

Na przykład w piekarni chlebowej metodą transformacji jest zestaw instrukcji dotyczących przygotowania bochenka chleba. Tempo produkcji to liczba bochenków na godzinę. Koszt nakładów to koszt mąki, drożdży, cukru, soli, energii, pracy i tak dalej. Produkcja w toku obejmuje bochenki, które zostały uformowane, ale nie zostały jeszcze włożone do piekarnika. Jeśli bochenki pozostawi się do wyrośnięcia na różny czas, spowoduje to zmienność wydajności.

„Dzięki studiom teoretycznym oraz próbom i błędom wystarczająca liczba problemów zostaje rozwiązana i wyłania się dominujący projekt, który przyciąga wielu majsterkowiczów, którzy przystępują do udoskonalania technologii”.

Potter wskazuje, że nowe metody transformacji mają tendencję do podążania za krzywą S poprawy. Nowa technika może wydawać się obiecująca, ale na początku ma niski poziom wydajności, a postęp jest powolny, ponieważ istnieje wiele problemów, które czynią ją kosztowną lub niepraktyczną. Dzięki studiom teoretycznym oraz próbom i błędom wystarczająca liczba problemów zostaje rozwiązana i wyłania się dominujący projekt, który przyciąga wielu majsterkowiczów, którzy przystępują do ulepszania technologii. Postęp wówczas gwałtownie przyspiesza. Ostatecznie pozostaje mniej możliwości wyciśnięcia ulepszeń z technologii, a produktywność spada.

  • „Wzór krzywej S oznacza, że ​​na początku nowa technologia często osiąga znacznie gorsze wyniki niż uznana technologia w najważniejszych miernikach wydajności, nawet jeśli jej teoretyczny pułap wydajności jest znacznie wyższy”. (50)

Mechanizacja może znacznie obniżyć koszty. Potter używa przykładu szklanych żarówek do oświetlenia elektrycznego, dmuchanych przez maszyny, a nie ludzi. Zwraca jednak uwagę, że ludzie mają większą zdolność dostosowywania się do różnych warunków i pracy z bardziej miękkimi i bardziej zmiennymi materiałami.

  • „W przeszłości skuteczna mechanizacja wymagała zatem zmniejszenia lub innego ograniczenia ilości przetwarzania informacji, które należy przeprowadzić, oraz zmienności środowiskowej, którą należy wziąć pod uwagę”. (70)

Ciekawym źródłem wydajności jest usuwanie niepotrzebnych etapów procesu produkcyjnego. Na przykład na linii montażowej, jeśli podniesiesz przenośnik taśmowy, pracownicy nie będą musieli zginać się i podnosić przedmiotów.

Współcześni pisarze często używają przerażających cytatów do opisania „naukowego zarządzania” lub „tayloryzmu”, tworząc wrażenie, że badania czasu i ruchu były instrumentem ucisku wymierzonym w indywidualnych pracowników. Ale od Pottera dowiedziałem się, że badania czasu i ruchu wykorzystano do odkrycia sposobów ulepszenia produkcji procesy. Podnoszenie wysokości przenośnika taśmowego jest przykładem naukowego zarządzania, które przynosi korzyści zarówno pracownikom, jak i producentowi.

Jak czytałem Początki efektywnościWidziałem wiele sposobów, w jakie analiza ma zastosowanie do najnowszych osiągnięć w dziedzinie sztucznej inteligencji. Na przykład wydanie ChatGPT przyciągnęło kapitał i wynalazców do podobnych modeli wykorzystujących sieci neuronowe i algorytm „transformatora”. Znajdujemy się obecnie na stromej części krzywej S poprawy.

Chociaż zwykłym maszynom brakuje elastyczności i zdolności adaptacyjnych, sztuczna inteligencja może umożliwić maszynom pokonanie tego ograniczenia. Jednym z przykładów są samochody autonomiczne.

Dziedzina robotyki mogłaby znacznie się ulepszyć dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji. Obecnie do rozpoczęcia wlewu dożylnego pacjentowi szpitala potrzebna jest pielęgniarka lub flebotomista. Być może dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji robot poradziłby sobie z tym zadaniem. Pracownicy budowlani polegają dziś na subtelnej wiedzy i doświadczeniu wykraczającym poza możliwości zwykłych maszyn. Być może jednak w przyszłości roboty obsługujące sztuczną inteligencję będą mogły wykonywać więcej zadań w budownictwie.

Widzę w AI duże możliwości wyeliminowania zbędnych kroków w dostarczaniu towarów i usług. Na przykład korporacja nie musi projektować wyszukanego menu na swojej stronie internetowej. Zamiast tego użytkownicy mogą polegać na interfejsie AI, aby znaleźć potrzebne informacje.

Jednak ważna lekcja płynąca z książki Pottera jest taka, że ​​zastosowania obiecujących technologii rozwijają się powoli.

  • „Naprawienie jednego problemu za pomocą powstającej technologii zwykle po prostu ujawnia więcej problemów, więc można zainwestować znaczną ilość czasu i wysiłku bez zauważalnego wzrostu wydajności”. (40)

Więcej na te tematy zob

W chwili pisania tego tekstu pierwsi użytkownicy sztucznej inteligencji mogą odczuwać ten ból.

Początki efektywności to książka, której nie da się łatwo podsumować. Wiele przydatnych koncepcji i dobrze dobrane przykłady ilustrujące nadają mu bogactwo, które najlepiej można docenić, oglądając je jako całość.


Przypisy

[1]Brian Potter (2025), Początki efektywności. Prasa w paski.


*Arnold Kling ma stopień doktora. ekonomii w Massachusetts Institute of Technology. Jest autorem kilku książek, m.in Kryzys obfitości: ponowne przemyślenie, w jaki sposób płacimy za opiekę zdrowotną; Niewidzialne bogactwo: ukryta historia działania rynków; Niekontrolowane i niezrównoważone: jak rozbieżność między wiedzą a władzą spowodowała kryzys finansowy i zagraża demokracji; I Specjalizacja i handel: ponowne wprowadzenie do ekonomii. Współpracował z EconLog od stycznia 2003 do sierpnia 2012.

Przeczytaj więcej tego, co czytał Arnold Kling. Więcej recenzji książek i artykułów Arnolda Klinga można znaleźć na stronie Archiwum.


Jako współpracownik Amazona Econlib zarabia na kwalifikujących się zakupach.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x