
The Lata 70 naprawdę miały miejsce, gdy kino science fiction dokonało astronomicznych skoków w świadomości publicznej i wyskoczyło z kosza filmów klasy B, stając się szanowanym gatunkiem rozrywki.
Poza kilkoma poważnymi produkcjami science fiction, takimi jak „Szczep Andromedy”, „Silent Running”, „Soylent Green”, „Westworld” i „Rollerball”, przed…Gwiezdne Wojny„Epoka hollywoodzkiego science-fiction była w większości niezapomnianym widowiskiem.
Ale zanim wszyscy pojechaliśmy do w odległej galaktyce, która doświadczyła bliskich spotkań trzeciego stopnia lub umiejscowiona na LV-426, MGM Studios podarowało nam „Logan’s Run”, wystawne, futurystyczne widowisko, które zapewniało kolorowe spojrzenie w dystopijną przyszłość. Zawierał prowokacyjne tematy dotyczące tłumienia prawdy, nieuchronności starzenia się i śmierci, przemocy jako sportu i skomplikowanej natury wolności.
Wyemitowany po raz pierwszy 23 czerwca 1976 roku – tuż przed obchodami 200. rocznicy istnienia Stanów Zjednoczonych – „Logan’s Run” składał się z wyjątkowej obsady, na czele której stali Michael York, Richard Jordan, Peter Ustinov, Roscoe Lee Brown i brytyjska sensacja Jenny Agutter, która później zagrała także w filmie „Amerykański wilkołak w Londynie” w reżyserii Johna Landisa. Zwrócono nawet uwagę na popularną supermodelkę Farrah Fawcett-Majors w roli seksownej pracowniczki New You Shop, Holly 13.
Z okazji 50. rocznicy „Logan’s Run” w tym tygodniu spójrzmy wstecz na ten zapomniany klejnot, który zainspirował filmowców i artystów do wskoczenia w ten gatunek, pochłonięci oczyszczoną wizją przyszłości i niepokojącą prawdą kryjącą się za słoneczną fasadą doskonałości raju.
Osoby w pewnym wieku mogą pamiętać pierwsze spektakularne zwiastuny rozpoczynające się od obrazów miasta z XXII wieku pod kopułą, mieniącego się elementami wodnymi i jasnymi białymi budynkami połączonymi przezroczystymi rurami transportowymi wypełnionymi kapsułami przypominającymi kule.
Za tą piękną fasadą kruche, utopijne społeczeństwo kryje się mrocznym sekretem, który ludzkość z radością ignoruje, działając w fałszywym hedonistycznym spokoju, podczas gdy sponsorowane przez państwo wydarzenia śmierci są prezentowane w amfiteatrach przed wiwatującymi tłumami.
York występuje w roli Logana 5, młodego byka zatrudnionego jako Sandman, coś w rodzaju futurystycznego policjanta, którego zadaniem jest przestrzeganie prawa i zabijanie każdego, kto próbuje uciec przed obowiązkową ceremonią Karuzeli, podczas której obywatele, którzy ukończyli 30 lat, rzekomo odradzają się. On i jego elitarny partner z Sandmana, Francis 7 (Jordan), lubią strzelać do śmiałych uciekinierów, którzy odrzucają opcję wymuszonego wygaśnięcia i próbują uciec, gdy ich wszczepione w dłonie zegary życia zmieniają się na czerwone.
Kiedy władca AI miasta zmusza Logana do infiltracji sekty tajnych biegaczy w celu odnalezienia mitycznego miejsca zwanego Sanktuarium poza kopulastymi skupiskami cywilizacji, łączy siły z Jessicą 6 (Agutter), aby odkryć prawdę kryjącą się za symbolicznym ankh, ściganym przez nieustępliwego Francisa 7.
Na podstawie powieści wybitnego autora science fiction Williama F. Nolana z 1967 r. i wyreżyserowany przez brytyjskiego reżysera Michaela Andersona, ten wysokobudżetowy film to piękny film, który warto obejrzeć, z żywą paletą Metrocolor nakręconą przez legendarnego operatora Ernesta Laszlo, przenikliwą partyturą orkiestrową Jerry’ego Goldsmitha akcentowaną dźwiękami syntezatora oraz ekscytującymi scenografiami nakręconymi w rzeczywistych lokalizacjach, takich jak hotel Hyatt Regency w Houston i Fort Worth Water Gardens w Teksas.
„Logan’s Run” był solidnym letnim hitem dla MGM, przynosząc w sumie 25 milionów dolarów w kraju przy budżecie wynoszącym 9 milionów dolarów. Kiedy w 1977 roku nadeszły Oscary, ten przebój science fiction był nominowany do nagrody za najlepsze zdjęcia i najlepszą reżyserię artystyczną oraz zdobył Oscara za szczególne osiągnięcia w dziedzinie efektów wizualnych.
Film wyróżnia się także tym, że jest pierwszym filmem prezentowanym w formacie Dolby Stereo w połączeniu z odbitkami 70 mm. A kto może zapomnieć o przerażającym robocie z jaskini lodowej o imieniu Box, doskonale przedstawionym przez Roscoe Lee Browna w błyszczącym kostiumie androida?
Od trzech dekad krążyły pogłoski, że „Ucieczka Logana” doczeka się remake’u, pojawiając się w serii wstrzymanych projektów, które rzekomo przyciągnęły Ryana Goslinga, ale na razie nie poczyniono żadnych postępów.
Krótko emitowany serial telewizyjny „Ucieczka Logana” został wyemitowany w 1977 r., ale w tym roku nadeszło tsunami „Gwiezdnych Wojen”, które go zmyło.
Jeśli więc szukasz nostalgicznej podróży do science-fiction z lat 70., dlaczego nie obejrzeć w ten weekend oryginalnego „Logan’s Run”, aby uczcić przełomowe 50. urodziny i rozkoszować się wszystkimi dystopijnymi przyjemnościami ery disco?