
Właśnie po raz ostatni spojrzeliśmy na rzymski teleskop kosmiczny Nancy Grace należący do NASA i co teraz? Jest oficjalnie gotowy do startu.
Roman, najnowszy flagowy teleskop kosmiczny NASA, zostanie wystrzelony z należącego do agencji Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie już 30 sierpnia. Po NASA ogłoszony że teleskop był ukończony w kwietniu, inżynierowie zakończyli ostateczną inspekcję zwierciadła głównego teleskopu. Po pomyślnym skreśleniu tej krytycznej oceny z listy zespół rzymski przygotowuje się obecnie do wysłania teleskopu na miejsce startu na Florydzie.
„Rzymski zespół inżynierów po raz ostatni spojrzał na teleskop, zanim stał się on z kolei oczami ludzkości, odkrywając cuda kosmosu” Rzymski Teleskop Kosmiczny Nancy Grace Menedżer J. Scott Smith z Centrum Lotów Kosmicznych Goddard NASA w Maryland, – napisano w oświadczeniu. „To moment pełen pokory, być świadkiem kulminacji ciężkiej pracy tak wielu oddanych osób, zespołów i organizacji partnerskich”.
Lustro główne Romana o szerokości 2,4 metra będzie zbierać i skupiać światło obiektów w całym kosmosie. Lustro to jest absolutnie niezbędne do osiągnięcia ostatecznego sukcesu teleskopu.
„Aby uzyskać bardzo czułe pomiary obiektów rozrzuconych po całej przestrzeni, wszystkie komponenty Romana muszą być niezwykle precyzyjne” – Bente Eegholm, kierownik ds. optyki w Roman’s Optical Telescope Assembly w NASA Goddarda– stwierdził w tym samym oświadczeniu. „Zwierciadło główne z pewnością zapewnia taką precyzję”.
Inżynierowie po raz ostatni spojrzeli w lustro, aby upewnić się, że wszystko jest idealne 20 maja. Aby zakończyć tę końcową kontrolę, zespół podjął szereg kluczowych kroków, aby upewnić się, że nie tylko wszystko jest na swoim miejscu, ale także że w okresie testowym nie nastąpiły żadne nieoczekiwane zmiany.
Najpierw inżynierowie przewrócili teleskop na bok i rozwinęli „kaptur”, który będzie osłaniał lustro w przestrzeni kosmicznej (chociaż kaptur ten będzie schowany na czas podróży na Florydę i startu). W tej konfiguracji mogli wizualnie sprawdzić, czy podczas testów na lustro nie przedostały się żadne zanieczyszczenia. Następnie zespół potwierdził, że ustawienie i ścieżka zwierciadła pozostały nienaruszone i mają dokładnie właściwą konfigurację.
Częścią ukończonych przez Romana prac przygotowawczych przed startem był „test wstrząsowy”, który pozwala upewnić się, że luneta wytrzyma nie tylko czas spędzony w przestrzeni, ale także wystrzelenie rakiety, która ją tam zabierze. Zespół musiał więc upewnić się, że ten test niczego nie przekreśli. Aby to potwierdzić, podążali za optyką tą samą ścieżką, którą światło będzie podążać od zwierciadła do Instrumentu Szerokiego Pola teleskopu, jego głównego instrumentu naukowego.
„Opracowaliśmy metodę wykorzystania kamery o wysokiej rozdzielczości wyposażonej w bardzo mocny obiektyw zmiennoogniskowy do wszechstronnej inspekcji” – powiedział Eegholm. „Lustro przeszło śpiewająco, utrzymując misję na właściwej drodze przed wystrzeleniem na początku września”.
Choć teleskop był przygotowywany do wystrzelenia na początku września, może być gotowy do wystrzelenia jeszcze wcześniej – już 30 sierpnia br. według Jeffa Fousta ze SpaceNews.