
Pięć lat po ustanowieniu Porozumień Artemis kluczowe zasady prowadzenia działań na Księżycu pozostają nierozwiązane, w tym sposoby reagowania w sytuacjach awaryjnych i sposób definiowania „stref bezpieczeństwa” wokół aktywności księżycowej.
Gdy NASA przygotowuje się do wystrzelenia swojego Artemida 2 misja — która zawróci astronautów w pobliże księżyc po raz pierwszy od ponad pół wieku, zapowiadając późniejszy powrót ludzi na powierzchnię Księżyca – w terenie trwają wysiłki mające na celu określenie, w jaki sposób zaradzić niebezpieczeństwom nieodłącznie związanym z eksploracją Księżyca.
Kontynuacja artykułu poniżej
„W scenariuszu księżycowym, jeśli nastąpi awaria, niezależnie od tego, czy jest to… [Artemis Accords] sygnatariuszem czy nie, jak się zachowasz w takiej sytuacji?” powiedział Ahmad Belhoul Al Falasi, minister sportu Zjednoczonych Emiratów Arabskich i rektor wyższych uczelni technicznych. Nie udostępniono wyników dyskusji, chociaż oczekuje się, że szczegóły zostaną ujawnione w miarę kontynuowania pracy sygnatariuszy.
Sygnatariusze Porozumienia Artemis podpisują się pod kluczowymi zasadami, z których jedną jest interoperacyjność. Oznacza to, że współpracuje z NASA programu Artemida powinno mieć na celu rozwój i zapewnienie wsparcia dla systemów, które mogą współpracować z istniejącą infrastrukturą, w celu zwiększenia bezpieczeństwa operacji kosmicznych.
Współpraca między sygnatariuszami Porozumień Artemis a stronami niebędącymi ich uczestnikami w czasie sytuacji nadzwyczajnej może być znacznie bardziej skomplikowana politycznie, pod względem komunikacji i kompatybilności technologicznej.
Zapytany, czy istniały podejścia do innych aktorów księżycowych, takich jak Chiny i Rosji w sprawie przystąpienia do Porozumień Artemis, Amit Kshatriya, zastępca administratora NASA, powiedział, że takiego porozumienia nie było, powołując się na ograniczenia zgodnie z którymi NASA działa w zakresie współpracy z tymi stronami.
Kolejnym obszarem zainteresowania i złożoności są strefy bezpieczeństwa. Zgodnie z Porozumieniami Artemis strefy bezpieczeństwa stanowią de facto mechanizm pozwalający uniknąć zakłóceń. Proponują one utworzenie obszarów buforowych wokół operacji księżycowych, takich jak lądowniki, siedliska lub miejsca wydobycia zasobów, aby zapobiec szkodliwym zakłóceniom. Jednak zdefiniowanie strefy bezpieczeństwa i jej obszaru jest wyzwaniem.
„Nie jest całkiem dobrze zdefiniowane, czym jest strefa bezpieczeństwa” – powiedział Al Falasi. “[They] może być mały, może być duży. Musimy być w tej kwestii bardzo konkretni.”
Ponieważ zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny chcą wysłać misje załogowe i robotyczne na południowy biegun Księżyca, na którym znajdują się godne uwagi kluczowe lokalizacje pod względem oświetlenia słonecznego i dostępu do obszarów potencjalnie zawierających lód wodnyna takie pytania trzeba będzie odpowiedzieć, aby uniknąć problemów i nieporozumień lub jeszcze gorszych sytuacji.
Stwierdza się, że koncepcja strefy bezpieczeństwa ma na celu uniknięcie „szkodliwych zakłóceń” – zauważył Al Falasi oraz trudności w jej zdefiniowaniu. „Każdego dnia zdarzają się zakłócenia, ale czym są szkodliwe zakłócenia?” Strefy bezpieczeństwa i określenie szkodliwych zakłóceń stanowią „podstawę zapewnienia braku zakłóceń” – stwierdził Al Falasi.
Al Falasi powiedział, że spotkania obejmowały analizę potencjalnych scenariuszy z udziałem krajów i firm prywatnych, zarówno w ramach Porozumień Artemis, jak i poza nimi. Udostępniono specyfikę scenariuszy, za wyjątkiem jednego ze scenariuszy symulujących sytuację awaryjną.
Ten brak konkretów wynika z lat pracy nad Porozumieniami Artemidy, które tak się miały ponad 60 sygnatariuszy. I zasadnicze pytanie brzmi, czy te strefy są tymczasowymi buforami i czy skutecznie zapewniałyby coś w wysokości prawa własności na Księżycu.
Inne strony spoza Porozumień Artemis — na przykład Chiny i Rosja, które połączyły siły, aby utworzyć Międzynarodową Stację Badań Księżycowych (ILRS) i organy koordynujące – mogą argumentować, że mogłyby one stać się ukrytymi roszczeniami terytorialnymi, zwłaszcza że Traktat o przestrzeni kosmicznej z 1967 r. zabrania zawłaszczania terytoriów ciał niebieskich. Jednakże w miarę przyspieszania działań na Księżycu zarówno uczestnicy Porozumień Artemis, jak i osoby niebędące ich sygnatariuszami będą musieli znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia.