
NASA była zmuszona zakończyć krytyczny test paliwa swojej gigantycznej rakiety Artemis 2 wcześnie we wtorek we wtorek, opóźniając misję wystrzelenia astronautów na Księżyc o co najmniej miesiąc. Teraz, gdy w wielkim pomarańczowym pojeździe nośnym nastał nowy dzień, agencja kosmiczna próbuje rzucić trochę światła na to, co dokładnie poszło nie tak – a wiele z tego, co mówi, brzmi znajomo.
Test tankowania rakiety Artemis 2 Space Launch System (SLS) NASA rozpoczął się późną sobotę (31 stycznia) i trwał do wtorku rano. Nazywany „próbą generalną na mokro” jest to test polegający na poddaniu rakiety nośnej SLS i zespołów naziemnych symulowanemu zegarowi odliczającemu w celu pełnego uruchomienia i zatankowania rakiety ponad 700 000 galonów ciekłego wodoru i ciekłego tlenu potrzebnych do oderwania się od ziemi.
Jeśli to brzmi znajomo, to dlatego, że trzy lata temu podczas próby generalnej na mokro Artemisa 1 SLS doszło do wycieku wodoru w tym samym miejscu. Wycieki te spowodowały trzy osobne wycofania rakiety z przepastnego budynku montażu pojazdów (VAB) należącego do NASA w ciągu sześciu miesięcy przed ostatecznym wystrzeleniem Artemis 1.
Artemis 1 wystrzelono w listopadzie 2022 r. i poleciał bez załogi statkiem kosmicznym Orion w ramach miesięcznej misji na orbitę Księżyca i z powrotem.
Dzięki Artemis 2 NASA przetestuje zdolność Oriona do utrzymania astronautów w głębokim kosmosie. Astronauci NASA Reid Wiseman, Victor Glover i Christina Koch oraz kanadyjski astronauta Jeremy Hansen wybiorą się na pokładzie Oriona podczas 10-dniowej misji po niewidocznej stronie Księżyca. Lot pozwoli zakwalifikować systemy statku kosmicznego do misji Artemis 3, którą NASA planuje jako misję mającą na celu wylądowanie astronautów z powrotem na powierzchni Księżyca.
„Naprawdę wiele się nauczyliśmy z misji Artemis 1 i wdrożyliśmy wiele wniosków wyciągniętych wczoraj podczas mokrego ubioru” – powiedziała Lori Glaze, pełniąca obowiązki administratora Dyrekcji Misji Rozwoju Systemów Eksploracyjnych NASA, podczas wtorkowej konferencji prasowej po próbie generalnej.
„Wszyscy są świadomi niektórych wyzwań związanych ze zbiornikiem wodoru z Artemis 1 i wprowadziliśmy pewne zmiany” – powiedział Glaze.
Trzeba przyznać NASA, że próba na mokro Artemisa 2 przebiegła znacznie sprawniej niż pierwszy test tankowania Artemisa 1.
Pomimo godzin rozwiązywania problemów z utrzymującym się wyciekiem wodoru – który według urzędników NASA ustabilizował się w dopuszczalnych granicach (ale nigdy nie został wyeliminowany) – operatorom misji udało się w pełni zatankować oba stopnie SLS i przeprowadzić test aż do końcowego licznika symulowanego zegara (ostatnie 10 minut przed startem). Zespół nie zbliżył się jednak tak blisko T-0, jak było to konieczne, aby zdobyć złotą pieczęć NASA na wystrzelenie z załogą na pokładzie.
„Fakt, że wczoraj osiągnęliśmy pełną wydajność za pierwszym razem, był ogromnym sukcesem i zebraliśmy ogromną ilość danych na temat procesów oraz tego, jak chcemy to kontynuować w przyszłości” – powiedział Glaze.
NASA podała, że po czasie T-5 minut i 15 sekund naziemny sekwenser startu SLS zakończył zliczanie z powodu gwałtownego wzrostu tego samego szybko odłączanego wycieku wodoru, którego doświadczył przez całe popołudnie, co było przyczyną przerwania testu.
„Kiedy rozpoczęliśmy zwiększanie ciśnienia, zaobserwowaliśmy, że wyciek we wnęce pojawił się dość szybko” – powiedział dyrektor startu Artemis, Charlie Blackwell-Thompson, podczas wtorkowej konferencji prasowej, odnosząc się do wgłębienia w pępowinie masztu rakiety. Dodała, że działanie to uruchomiło już istniejące procedury bezpieczeństwa na wypadek takich sytuacji awaryjnych.
„Zajęliśmy się etapami bezpieczeństwa. Zaobserwowaliśmy spadek stężenia wodoru, a wieczorem przystąpiliśmy do opróżniania instalacji” – powiedziała.
Blackwell-Thompson uznał próbę generalną za ogólny sukces pod względem zebranych danych i uznania za napełnienie zbiorników SLS za pierwszą próbą, ale zapewnił również, że w przeciwieństwie do Artemidy 1 problemy z wodorem można prawdopodobnie rozwiązać na podkładce i nie wydaje się, aby uzasadniało to powrót do VAB w celu konserwacji.
„Podczas Artemis 1 odkryliśmy, że możemy popracować nad tymi płytami na lądzie” – powiedział Blackwell-Thompson. „Miałem nadzieję, że nie będziemy musieli tego ponownie demonstrować w przypadku Artemis 2, ale pokazaliśmy, że możemy popracować na lądowisku i być gotowi do startu”.
Jeśli chodzi o to, dlaczego SLS nadal doświadcza tych samych wycieków wodoru po trzech latach między misjami, urzędnicy NASA mają pewne teorie, ale nie ustalili jeszcze ostatecznej przyczyny. „Są to komponenty wykonane na zamówienie” – powiedział we wtorek zastępca administratora NASA Amit Kshatriya, opisując każdy SLS jako jego własny, unikalny pojazd do nauki i zrozumienia.
Nieszczelne uszczelnienie może prawdopodobnie wynikać z wibracji powstałych podczas początkowego dobiegu rakiety do platformy, powiedział Kshatriya. W zeszłym miesiącu rakieta Artemis 2 SLS przebyła liczącą 6,5 km podróż na pad z VAB z maksymalną prędkością 1,5 km na godzinę w ciągu prawie 12 godzin.
„Środowisko wdrażania jest bardzo skomplikowane” – dodał, zauważając, że Artemis 1 SLS został poddany różnym testom przyspieszenia w drodze między VAB a platformą w Launch Complex-39B, specjalnie po to, aby pomóc określić wpływ takich naprężeń na rakietę i platformę startową. „Uważamy, że to ma wpływ. Ale znowu musimy rozerwać pieczęć i zobaczyć, co się stanie”.
„To pierwszy raz, kiedy ta konkretna maszyna była świadkiem działania substancji kriogenicznych. Musimy scharakteryzować sposób, w jaki oddycha, jak wentyluje i jak chce przeciekać” – powiedział Kshatriya, a testy przed wyrzutnią mogą zajść tylko tak daleko.
Nawet przy „agresywnym podejściu” do problemu wycieków wodoru podczas Artemis 1 „mamy dość ograniczone możliwości, jeśli chodzi o poziom realizmu, jaki możemy włożyć w test” – powiedział John Honeycutt, przewodniczący zespołu ds. zarządzania misją Artemis w NASA. „Staramy się testować tak, jak latamy, ale ten interfejs jest bardzo złożony, a gdy mamy do czynienia z wodorem, jest to mała cząsteczka o wysokiej energii” – powiedział, przyznając, że on i kierownicy misji nie spodziewali się, że te problemy ponownie się pojawią.
„To nas zaskoczyło” – dodał Honeycutt. „Początkowe rzeczy, które zaobserwowaliśmy w zespole technicznym, sprawiały wrażenie, że albo mamy do czynienia z jakąś niewspółosiowością, albo z odkształceniem lub zanieczyszczeniem uszczelki”.
Po zakończeniu dzisiejszej próby generalnej odchodzimy od lutowego okna startowego i skupiamy się na marcu jako najwcześniejszym możliwym wystrzeleniu Artemis II. Mając na uwadze ponad trzy lata między premierami SLS, w pełni przewidywaliśmy napotkane wyzwania. To jest dokładnie…3 lutego 2026 r
NASA musi ocenić infrastrukturę rakietową i naziemną na lądowisku przed ustaleniem kolejnej możliwej daty kolejnej próby generalnej, w związku z czym zdecydowała się zrezygnować z lutowego startu Artemis 2, który, jeśli test przebiegnie pomyślnie, potrwa od 8 do 11 lutego.
„Biorąc pod uwagę ponad trzyletnią przerwę między startami SLS, w pełni spodziewaliśmy się napotkanych wyzwań” – administrator NASA Jared Isaacman powiedział w poście na X wczesny wtorek. „Właśnie dlatego przeprowadzamy próbę generalną na mokro. Testy te mają na celu wykrycie problemów przed lotem i ustalenie dnia startu z największym prawdopodobieństwem powodzenia”.
Menedżerowie misji skupiają się teraz na oknie na przyszły miesiąc, które jest otwarte w dniach 6–9 marca i 11 marca, a następnie dostępnych jest około pięciu dni w pierwszym tygodniu każdego kolejnego miesiąca.