Prezydent Trump niedawno zaproponował „złotą kartę” skierowaną do imigrantów o wysokiej wartości netto, która sprzedałaby za 5 milionów dolarów. Tyler Cowen ma artykuł w Bloomberg, który omawia zalety i wady niniejszej propozycji:
To dobry pomysł, zarówno z punktu widzenia dochodów rządowych, jak i dla zamożnych potencjalnych imigrantów. Ale Stany Zjednoczone musiałyby uważać, aby nie wykluczyć innych, bardziej przystępnych cen dla ludzi, którzy przychodzą, pracują i mieszkają w kraju.
W tej propozycji widzę również zalety i ryzyko. Jeśli nieco się nie zgadzam z Tylerem, dzieje się tak, ponieważ mógł przecenić liczbę kart, które zostałyby sprzedane:
Atut szacuje to Stany Zjednoczone mogłyby sprzedać milion złotych kart, które dałyby posiadaczom szybkie prawa do pobytu i ścieżkę do obywatelstwa, w tym członkowie rodziny. To przyniosłoby 5 bilionów dolarów. Sugeruje również, że wiele firm kupioby je, aby przynieść utalentowanych pracowników. Nawet jeśli jego szacunki są zbyt optymistyczne, na stole jest pewne prawdziwe pieniądze.
Oczywiście „prawdziwe pieniądze” to niejednoznaczna fraza, ale Kolejny kawałek Bloomberga sugeruje, że szacunki Trumpa są niezwykle zawyżone:
Nuri Katz, założyciel kanadyjskiej doradztwa imigracyjnego APEX Capital Partners, powiedział, że inwestorzy korzystający z programu najprawdopodobniej potrzebują wartości netto około 50 milionów dolarów i oszacowali, że osoby „50 do 200” będą miały zastosowanie osób. Powiedział, że oczekuje ludzi z Azji, w tym z Chin i Bliskiego Wschodu, a także Rosjanie i Kanadyjczycy jako pierwsi patrzą na te wizy.
Gdybym musiał zgadnąć, może to być coś bliżej 800 aplikacji rocznie. Aby zobaczyć, gdzie dostałem to zgadywanie, wróćmy do artykułu Cowena:
Pod aktualny Prawo, jest już ścieżka do pobytu i obywatelstwa, inwestując w USA za pośrednictwem Program EB-5. Po uwzględnieniu wydatków i w zależności od szczegółów koszt wynosi około 1 miliona USD. To 80% zniżki na złotą kartę, a tymczasem rząd otrzymuje korzyści z nowych miejsc pracy dodanej do gospodarki USA. . . .
Najlepszym scenariuszem jest to, że USA oferuje złotą kartę i rozszerza się (a przynajmniej nie ogranicza) tańszych sposobów dostania się do kraju. Zastąpienie inwestycji w wysokości 1 miliona dolarów opłatą za 5 milionów dolarów samodzielnie wydaje się ulepszeniem. Wiele osób, które mogą sobie pozwolić na 1 milion dolarów, może również pozwolić sobie na 5 milionów dolarów.
Czy to prawda, że „wiele osób, które mogą sobie pozwolić na 1 milion dolarów, może sobie pozwolić również na 5 milionów dolarów”? Wydaje się, że Nuri Katz uważa, że program spodoba się osobom, które miały 50 milionów dolarów aktywów, dziesięciokrotnie niż cena wizy. Jedno źródło Sugeruje, że jest około 12 razy więcej amerykańskich gospodarstw domowych o wartości 10 milionów dolarów w wysokości, niż gospodarstwa domowe z 50 milionami dolarów bogactwa. Jeśli ten wskaźnik dotyczy również bogatych obcokrajowców, może być 12 razy więcej osób, które mogą sobie pozwolić na wizę EB-5 niż ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na złotą kartę. Ponieważ każdego roku udzielane jest około 10 000 wiz EB-5, można oczekiwać, że sprzedaż kart złotych będzie bliżej 800.
Dwa inne rozważania mogą wpłynąć na oszacowanie 800 złotych kart. Po pierwsze, wiza EB-5 jest znacznie bardziej popularna niż sugeruje liczba 10 000 rocznie, ponieważ istnieje duże zaległości. Sugeruje to, że oszacowanie 800 może być zbyt niskie. Z drugiej strony wiza EB-5 jest przeznaczona dla osób zarabiających 1 milion dolarów inwestycjapodczas gdy złota karta wymagałaby opłaty, którą należy zapłacić bezpośrednio rządowi USA. To rozróżnienie sprawia, że EB-5 wydaje się znacznie bardziej atrakcyjny. Oczywiście są to bardzo przybliżone szacunki, ale 1 milion złotych karty cytowanej przez Trumpa wydaje się wyjątkowo optymistyczna.
Elon Musk przybył do USA jako student i prawdopodobnie nie byłby w stanie pozwolić sobie na złotą kartę w wysokości 5 milionów dolarów. Jego przykład sugeruje, że Trump może chcieć ponownie odwiedzić swoją propozycję kampanii, aby przyznać zielone karty cudzoziemcom, którzy kończą szkołę amerykańskim i uniwersytety. Rząd prawdopodobnie musiałby zabezpieczyć zabezpieczenia, aby uniknąć wykorzystywania polityki przez „młyny dyplomowe”, ale wydaje się, że jest to polityka, która byłaby szczególnie skuteczna w przyciąganiu wielu utalentowanych młodych ludzi.
(0 komentarzy)
źródło