Istnieje fundamentalne nieporozumienie handlu międzynarodowego. W różnych przebraniach i zamieszaniach jest tak, że kolektywne transakcje państwowe, zamiast handlu osobami i organizacjami prywatnymi. Ostatnie ilustracje są warte zgłoszenia.
W przypadku jego tak zwanych „wzajemnych taryf” oświadczył prezydent Trump („”Kolejna runda taryf Trumpa – 25% na stali i aluminium – nie można tak łatwo zapobiec” Wall Street Journal9 lutego 2025):
Bardzo proste, ładują nas, obciążamy ich.
Przekładając wspaniałe „my” na rzeczywistą rzeczywistość, mówi: „Bardzo proste, zagraniczne państwa oskarża taryfy na amerykański eksport, państwo amerykańskie opodatkuje eksport państwa zagranicznego do Ameryki”. Studenci z ekonomii uczelni wiedzą, że taryfa jest podatkiem na pobieranie importerów, gdy dobro wchodzi do kraju i że podatek ten jest ogólnie przekazywany konsumentom krajowym w drodze równoważnego wzrostu cen. Tak więc Trump tak naprawdę mówi: „Bardzo proste, zagraniczne państwo pobiera podatek od swoich mieszkańców, moje własne państwo będzie obciążać równoważny podatek od naszych mieszkańców”. Twoje plemię lub zbiorowe szkodzi sobie, plemię lub kolektywne, które uruchomię, spowoduje równoważną szkodę dla swoich członków; To takie proste.
Nie tylko robi Podstawowa teoria ekonomiczna Wykazać ten wniosek, ale jest to ciągle potwierdzone doświadczeniem do tego stopnia, że same ogłoszenie lub oczekiwanie na taryfy krajowe zaczyna podnieść cenę towarów importowanych I substytutu domowy towary. W Wall Street JournalPisze Greg IP („Inflacja pomogła Trumpowi zostać wybrane. Teraz to jego problem„13 lutego 2025):
W tym tygodniu, [Trump] Ogłoszono 25% taryf na wszystkie importowane stal i aluminium i powiedział, że wzajemne taryfy dotyczące szerszej gamy produktów i krajów są w pracach.
Importerzy i dostawcy już reagują. Firmy stalowe podniosły już ceny. Od czasu ogłoszenia taryfowego Trumpa kontrakty futures powiązane z indeksem cen stali na środkowym zachodzie wzrosły o około 6%.
Zamiast „firm stalowych już podniosły ceny”, dokładniej byłoby powiedzieć, że kupujący stal krajowych już podnoszą cenę stali w oczekiwaniu na większe ilości na rynku krajowym.
Kolejny niedawny przypadek może być jeszcze bardziej ujawniający kolektywistyczną naturę protekcjonizmu. (Nie bójmy się słowa „kolektywistyczni”. Kraje komunistyczne, w tym stary Związek Radziecki, twierdzę, że etykiety kolektywistyczne precyzyjnie podkreślają prymat zbiorowych wyborów w zakresie indywidualnych i prywatnych wyborów; ale nadal jest to kolektywizja, gdy stopień lub zakres zakresu lub zakresu zakresu lub zakresu Supremacja kolektywu jest mniejsza kwestia stopnia.) 1 lutego Biały Dom opublikował arkusz informacyjny zatytułowany „Prezydent Donald J. Trump nakłada taryfy na import z Kanady, Meksyku i Chin„W którym czytamy:
Dostęp do rynku amerykańskiego jest przywilejem.
Co to znaczy? Zagraniczna działalność obywatela amerykańskiego lub takiego, w którym posiada akcje, może nie eksportować swojego wyrobu do Amerykanów mieszkających w Ameryce bez zgody rządu amerykańskiego? Amerykanin mieszkający w Ameryce nie może, bez zgody swojego rządu, importować to, czego chce na warunkach swobodnie zgodził się z zagranicznym producentem lub nawet amerykańskim producentem za granicą? Producent zagraniczny nie może zaoferować Amerykanom tego, co chcą kupić? Innymi słowy, niektóre działania handlowe są, dla cudzoziemców i Amerykanów, przywilej przyznany przez zbiorowego (lub jego przedstawiciela), który może również wyciągnąć (taryfę) na handel. To dość niezwykłe i bezwstydne stwierdzenie.
Handel to wymiana. A co z amerykańskim rynkiem przyjaźni lub randek? Czy dostęp do tego (nawet wirtualnego) rynku jest przywilejem dla obcokrajowców?
Jak widzimy, podstawowym błędem jest postrzeganie handlu międzynarodowego jako handlu prowadzonego przez „kraje”. Normatywnym wymiarem tego błędu jest to, że swoboda handlu powinna znajdować się nie u osób fizycznych i ich prywatnych organizacji, ale w zbiorowym prawicy kontrolowanym przez państwo. Nie jest to zgodne z wolnym społeczeństwem, które jest społeczeństwem wolnych jednostek.
Wizualizuj dwie prywatne partie dobrowolnie i rzeczywiście wzajemnie handel ze sobą – powiedz, że biedny Amerykanin w Appalachii i znacznie biedniejszy pracownik w Tajlandii lub Wietnam– Wymiana dolarów amerykańskich z produktem tekstylnym za pośrednictwem pośrednika takiego jak Walmart. Możemy powiedzieć: Człowiek (oboje mężczyzn) jest wolność! Kobieta (obie kobiety) to wolność! Porównaj tę sytuację z władzą polityków, aby zdecydować, czy lub na jakich warunkach wymiana będzie mogła kontynuować. To nie jest pejoratycznie, ale admiratywnie (możemy sobie wyobrazić jego usta otwarte z podziwem), że Howard Lutnick, obecnie sekretarz handlu, mówił o Donalda Trumpa (”„On jest władzy”: miliarderów ustawia się na inaugurację Donalda Trumpa” Czasy finansowe20 stycznia 2025):
„Mężczyzna jest władzą” – powiedział Lutnick z Trumpa w przemówieniu w poniedziałek na stolicy One Arena, gdzie zwolennicy prezydenta zgromadzili się, by obserwować, jak zaprzysiężony jest. „On jest władzą”.
********************************
Brave New World: Dwa kolektywy wymieniają