Autor: Thomas Brooke za pośrednictwem remix News,
Debata na temat wolności słowa w Niemczech przyniosła nowy zwrot po sprawie Markusa Roschera, 61-letniego prawnika z Braunschweig, który został ukarany grzywną w wysokości 3000 euro za krytykę rządowego prawa ogrzewania.
Roscher opisał wiceprzewodniczącego Roberta Habecka, kanclerza Olafa Scholza i ministra spraw zagranicznych Annalena Baerbock jako „złośliwych awarii” w poście na X w 2021 r. Został następnie wydany zawiadomienie o karach na podstawie kontrowersyjnego ustalenia 188 r. Niemieckiego kodeksu karnego, który kryminalizował kryminalizację niemieckiego kodeksu kryminalnego, który kryminalizował zniesławienie wobec osób zaangażowanych w publiczne życie polityczne.
Roscher, który działa na X od ponad 14 lat i jest dobrze przyzwyczajony do prawnych granic otaczających debatę polityczną, nalega, aby jego stanowisko było w granicach krytyki politycznej.
„Właściwie wiem, że jestem całkiem dobrze w czerwonych liniach” Powiedział Bild.
„Musisz sformułować sprawy, aby zostać wysłuchanym. Linie wolności opinii spadły z Red-Green Rząd (red. Koalicja socjaldemokratów i zieleni). ”
Następnie opisał swoją mocną grzywnę jako „skandal dla wolności wypowiedzi”.
Paragraf 188, wprowadzony w kwietniu 2021 r., Kryminuje zniewagi wobec polityków, jeśli znacząco utrudnią swoją pracę publiczną. Początkowo został przekazany przez rząd koalicyjny CDU i SPD, ale coraz częściej był egzekwowany w ramach obecnej administracji. Prawo doprowadziło do licznych ścigania wobec osób, które skrytykowały urzędników państwowych online.
W przypadku Roschera zarządzenie karne twierdziło, że jego oświadczenia przedstawiały polityków jako „skorumpowane, głupie i aroganckie”, stanowiąc „obraźliwą krytykę”, która rzekomo utrudniała ich działalność polityczną.
Czy memy będą atakowane w Niemczech?
Ekspert „dezinformacji” wskazuje, że nadchodzą ograniczenia.
„W mediach społecznościowych nie ma prawa być usłyszeć … to jest problem z następnych kilku lat, szczególnie jeśli chodzi o niejednoznaczną lub tajemniczą komunikację, taką jak memy”. pic.twitter.com/oy6kuzuspk
– Wiadomości i widoki Remix (@RMXNews) 16 stycznia 2025 r
Po zarzucie władze przeprowadziły się również do odwołania licencji na broń, powołując się na „niewiarygodność”.
Ponadto jego sprawa została przekazana do stowarzyszeń barowych Kassel i Braunschweig, podnosząc obawy, że mógłby stawić czoła sankcjom zawodowym.
„Jeśli teraz ubiegam się o to samo lub coś podobnego i otrzymam kolejne skazanie przekraczające 90 stawek dziennych, mogę stracić licencję” Roscher ostrzegł.
„Zatem dostajesz zakaz pracy jako 61-letni prawnik!”
Roscher uważa, że jego poparcie dla prawicowej alternatywy dla Niemiec (AFD) odegrało kluczową rolę w jego ściganiu. Twierdzi, że nakaz kary był motywowany politycznie, argumentując, że nie miała szans w legalnej bitwie, co doprowadziło go do zapłaty grzywny bez kwestionowania jej w sądach.
Kontrola powiązań politycznych w niemieckim sektorze publicznym została również podkreślona przez wyciekającą notatkę w zeszłym miesiącu, ujawniając, że federalni funkcjonariusze policji, którzy dołączają lub aktywnie popierają AFD, mogą stawić czoła działaniu dyscyplinarnym, w tym zwolnieniu. W notatce cytowano dekret federalnego ministra spraw wewnętrznych Nancy Faeser, wyraźnie stwierdzając, że funkcjonariusze podejrzani o przynależność do partii mogą zobaczyć, jak ich zatrudnienie zostało rozwiązane.
Kontrowersje zwróciły międzynarodową uwagę miliardera USA Elona Muska, a ostatnio wiceprezydenta USA JD Vance, który w tym tygodniu określił niemieckie przepisy mowy online „Orwelian”. Odpowiadając na wywiad „60 minut” CBS z niemiecką prokuratorami, Vance argumentował, że Niemcy skutecznie „kryminalizują mowę” i wezwały Europejczyków do „odrzucenia tej szaleństwa”.
Sprawa Roschera jest częścią szerszego wzorca ścigania związanych z mową w Niemczech.
Inne ostatnie incydenty obejmują niższej saksonii, Daniel Kindl, który został ukarany grzywną w wysokości 1 800 € za rzekome obrażanie posłów Partii Zielonej Janosch Dahmen w poście online. Uwaga Kindla, która odrzuciła obawy Dahmena dotyczące domniemanego ataku na Roberta Habecka, została uznana przez prokuratorów.
Kilka innych osób spotkało się z prawnymi konsekwencjami dla mowy online. Emerytowi został ukarany grzywną w wysokości 800 € za satyryczny komentarz na temat ministra spraw zagranicznych Annaleny Baerbock, żartując, że zbyt wiele razy uderzyła głową na trampolinę. Kolejny został aresztowany za przesłanie mema, który nazywał ministra gospodarki Robert Habeck „idiotą”, sklasyfikowanym jako „motywowana politycznie przestępstwo prawicowe”. Bawarska kobieta została ukarana grzywną w wysokości 6000 euro za nazwanie Baerbocka „pustym bachorem”, ale później została uniewinniona po długim procesie prawnym. Ponadto inżynier budownictwa został skazany na 30 dni więzienia po tym, jak nie odwołał się od grzywny za nazwanie polityka SPD Manuela Schwesig „gawędziarzem”.
Załadunek…