
Kluczowe szczegóły
- Cena: 399,99 USD / 349,99 GBP
- Numer modelu: #10356
- Liczba sztuk: 3600
- Wymiary: Wys.: 11″ (27 cm), szer.: 19″ (48 cm), gł.: 24″ (60 cm)
- Zalecany wiek: 18+
Przesuń się, Gwiezdne Wojnyi wynoś się stąd, Podziwiaćbo w końcu jest oficjalny zestaw Lego Star Trek… i jaki zestaw. Pierwszy zestaw Lego Star Trek zawsze miał być jakąś odmianą USS Enterprise, ale jako ogromny zwolennik Nowej Generacji cieszę się, że był to mój ukochany: USS Enterprise NCC-1701-D.
To także ogromne 400 dolarów – to cena, która sprawi, że będziesz tęsknić za pozbawionym pieniędzy społeczeństwem serialu. Czy warto było czekać i czy warto wydać te pieniądze? Przejdźmy do recenzji w Warp Seven i przekonajmy się.
Lego USS Enterprise NCC-1701-D: Budowa
- Korpus zbudowany z dwóch lustrzanych połówek
- 3600 sztuk
- Kilka łatwych do naklejenia naklejek i elementów drukowanych
Zestaw Lego Star Trek: USS Enterprise NCC-1701-D składa się z 3600 elementów podzielonych na 30 różnych toreb i dwie instrukcje. Pierwsza książka dotyczy głównego korpusu statku i stanowiska startowego, druga natomiast poświęcona jest części spodka.
Aby to osiągnąć, budowę rozpoczyna się od głównego korpusu i skrzydeł, które podtrzymują gondole (czyli silniki warp statku). W rzeczywistości budujesz nadwozie z dwóch połówek lusterek, które są następnie mocowane za pomocą kilku długich elementów osi poprzecznej (długie pręty w kształcie plusa). Byłem pod szczególnym wrażeniem sposobu, w jaki projektanci wykonali główny układ deflektorów – ten niebieski owal na przodzie statku, który zawsze emituje promienie przyciągające i impulsy tachionowe – który jest wykonany z dwóch, specjalnie wydrukowanych elementów szyby przedniej w kokpicie, które można odwrócić, tworząc wklęsły kształt układu.
Po zbudowaniu nadwozia nadszedł czas na szybki montaż stojaka, ponieważ stała pozycja, jaką zapewnia, znacznie ułatwia montaż silników.
A skoro już o tym mowa, zajmiesz się budowaniem samych gondoli, które dobrze wykorzystują niebieskie i czerwone przezroczyste elementy, aby odtworzyć kultowy wygląd świecących silników statku. Po złożeniu gondole ładnie wpasowują się na swoje miejsce i w tym momencie masz działający statek… pod warunkiem, że nie masz nic przeciwko dowodzeniu swoim głupio wyglądającym statkiem z mostka bojowego.
Tylna połowa konstrukcji jest o wiele bardziej techniczna, ponieważ budujesz większy okrągły dysk z kwadratowych i prostokątnych elementów Lego. Osiągnięto to poprzez zbudowanie najpierw centralnej ramy, podobnej do szprych koła, a następnie przymocowanie jej do głównego korpusu. Napotkałem tutaj problem, ponieważ odkryłem, że popełniłem błąd w sekcji 1, który tylko tutaj wysunął okropny skojarzenie. Pojedynczy element został obrócony o 90 stopni w złym kierunku, co uniemożliwiło wciśnięcie spodka. Na szczęście udało mi się go naprawić bez demontażu całości, ale serce mi się zatrzymało na sekundę, gdy odkryłem swój błąd.
Gdy rama jest już na swoim miejscu, mocujesz górne panele, które wykorzystują kątowe elementy i mocowania zawiasów, łącząc się ze sobą w cholernie imponujące zbliżenie do koła.
Od tego momentu sprawy stają się jednak trudniejsze, ponieważ w ostatnim odcinku powtarzasz ten proces na spodzie statku. Instrukcja wydaje się zakładać, że podczas tej operacji pod statkiem masz nieskończoną ilość miejsca do pracy, ale w praktyce jest to dość trudne. W końcu się poddałem i po prostu odwróciłem całość, co wydawało mi się bardzo pobieżne, i skończyło się na tym, że podczas operacji wytrąciłem kilka przypadkowych elementów.
Pomimo mojego krótkiego (i spowodowanego przez siebie) epizodu kardiologicznego, fantastycznie bawiłem się budując Enterprise. Dziewięć minifigurek jest rozmieszczonych po całym modelu, co ułatwia czyszczenie palety podczas pracy nad tym sporym modelem. Wszystkie są proste w budowie, jak można się spodziewać, chociaż puzon Rikera to imponujące – i chwiejne – dzieło inżynierii.
Niektóre sekcje lustrzane faktycznie wymagają dwukrotnego zbudowania tego samego, ale fakt, że jest to lustrzane odbicie — a nie identyczne — trzyma w napięciu. Istnieje kilka specjalnych wydrukowanych elementów oraz kilka naklejek rozsianych po całej konstrukcji, ale wszystkie są łatwe do zastosowania.
Lego USS Enterprise NCC-1701-D: Projekt
- Świetny model wystawowy
- Obszerna kolekcja minifigurek
- Po ukończeniu może być nieco delikatny w obsłudze
Bardzo długo czekałem na zestaw Lego Star Trek i z radością stwierdzam, że na USS Enterprise NCC-1701-D warto było czekać. Zespół projektowy doskonale odtworzył kultowy statek kosmiczny z niezwykłą szczegółowością — nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę jego nietypowy rozmiar i kształt. Byłem sceptyczny co do tego, jak będzie wyglądać okrągła sekcja spodka zbudowana z kawałków o płaskich krawędziach, ale wygląda oszałamiająco.
Wokół statku ukryto pisanki, które z pewnością docenią fani, w tym tablicę z dedykacją zdobiącą tylną ścianę mostka Enterprise (wraz z zabawna literówka). Niestety, ten zestaw nie jest wystarczająco duży, aby pomieścić mostek w skali minifigów, więc tabliczka znajduje się w ukrytym schowku.
A jeśli już mowa o minifigurkach, zawarta tu kolekcja jest obszerna i zawiera m.in prawie wszystkie twoje ulubione postacie z serialu (pech dla Tashy Yar i wodza O’Briena). Wszystkie wyglądają wspaniale, każdy z własnymi, unikalnymi akcesoriami, od fazera Worfa po absurdalny puzon Rikera.
Wykorzystano tu także kilka unikalnych elementów Lego, w tym „włosy” Worfa i ekstrawaganckie nakrycie głowy Guinana. Znajduje się na nim platforma do przechowywania minifigurek oraz wydrukowana ekspozycja z ciekawymi faktami i liczbami na temat Enterprise.
Kolejnym ciekawym akcentem jest „zawleczka”, która blokuje część spodka w miejscu, która jest sprytnie zamaskowana jako wahadłowiec zbliżający się do zatoki wahadłowca. To ładny projekt, chociaż sama część z odłączanym spodkiem jest – podobnie jak w serialu – gadżetem, którego rzadko będziesz używać.
Model jest zbyt delikatny, aby go unieść (od czasu jego ukończenia ułamałem kawałek, pokazując go przed kamerą internetową i za cholerę nie mogę znaleźć, skąd pochodzi). Poza tym nie ma stojaka, na którym można by umieścić sekcję spodka, więc jeśli nie odtwarzasz końca Star Trek: Generations, nie warto go odłączać.
Czy warto kupić Lego USS Enterprise NCC-1701-D?
Jeśli jesteś fanem Star Trek i kolekcjonerem Lego, oczywiście powinieneś kupić ten zestaw. I wygląda na to, że wielu z Was już to zrobiło, ponieważ zestaw Lego USS Enterprise NCC-1701-D został wyprzedany niemal natychmiast w dniu premiery. Jeśli przegapiłeś pierwszą falę, nie martw się, ponieważ jesteśmy pewni, że wróci ona do magazynu z szybkością warp.
Enterprise to genialny zestaw do zbudowania, a po ukończeniu stanowi wspaniały element ekspozycji. Jest drogi, jak można się spodziewać po zestawie Lego składającym się z 3600 elementów, ale myślę, że jest wart swojej ceny za wstęp na Trekkies. Osłony Twojego portfela nigdy nie miały szans.
Inne zestawy Lego do rozważenia
Jak powiedzieliśmy we wstępie, Lego USS Enterprise NCC-1701-D jest pierwszym i jedynym zestawem Lego Star Trek na razie tam ustawionym (chyba że liczyć wahadłowiec typu 15 dostarczony w przedsprzedaży), więc nie mamy żadnych innych zestawów Trekkie, które moglibyśmy Ci polecić.
Jeśli jesteś agnostykiem w kwestii podziału Trek vs Wars, jest mnóstwo niesamowitych Zestawy LEGO Star Wars jednak rozważyć. Moim osobistym faworytem jest krążownik szturmowy Republiki klasy Venator, ogromny potwór składający się z 5374 elementów, który przyćmiewa nawet Enterprise.
Jeśli cena tego zestawu wynosząca 649,99 USD / 559,99 GBP wywołała czerwony alert w Twoim banku, istnieje kilka tańszych zestawów, które również nam się podobają; mianowicie, Diorama Mos Espa z motywem wyścigowym i urocze Grogu z wózkiem Hoveroba można kupić za mniej niż 100 dolarów.