Świata nowej ery

Świata nowej ery
cultr.JPG
Świata nowej ery

Autor przez Bruce’a Abramsona za pośrednictwem RealClearpoliticsW

Świat jest w przepływie. Nasza, bardzo dyskutowana krajowa zmiana klimatu sugeruje, że Amerykanie zaczynają odczuwać zmianę, ale rozumie to, co dzieje się z bardzo dużym marginesem. To, czego doświadczamy, ma globalne znaczenie: zarania nowej ery.

W latach 1989–1991 blok komunistyczny upadł. Stany Zjednoczone stały się światem, pierwszym prawdziwie globalnym hegemonem w historii. Być może, co z perspektywy czasu, ta dominacja przeżyła spustoszenie w naszej narodowej psychice.

Najpopularniejsza idea tego momentu, podsumowana w prowokującym tytule Francisa Fukuyamy „The End of History”, ukształtowała odbudowę i ekspansję „Liberalnego Zakonu Międzynarodowego”.

Teoria Fukuyamy stwierdziła, że ​​najbardziej irytujące pytanie historii – Jak najlepiej zorganizować społeczeństwo – na ostatecznie udzielono odpowiedzi. Konsensus w Waszyngtonie głosił, że wolne rynki i wolny handel ustawą każde społeczeństwo na nieubłaganej ścieżce poślizgu w kierunku wolności obywatelskich i samorządności. Liberalna demokracja i jej wierna towarzysza ekonomia wolnego rynku była w marszu.

Chociaż adopcja może być nierówna, każdy naród, każde kultura, każde społeczeństwo, nieuchronnie znalazłby się w społeczności liberalnych, demokratycznych narodów. Wrażliwy na możliwość, że niektórzy mogą urazić te zachodnie modele, zachodnie przywództwo przyjęło samookreślenia, oderkując „liberalną demokrację” z każdego korzenia kulturowego, który przyczynił się do jego rozwoju. W ich gorliwości, aby zglotopować swoje preferowane tryby organizacji politycznej i gospodarczej, dewaluowali i zniesławiali każde podstawy kulturowe, religijne i etyczne, które umożliwiły te tryby.

Jednak pod słońcem nie ma nic nowego. Chociaż niewielu (a nawet jakichkolwiek) doceniło to w tym czasie, tłum na koniec historii po prostu zaktualizował starożytne przesłanie: Zdobyliśmy zaskakująco bezkrwawe zwycięstwo nad przerażającym wrogiem. Teraz wszystkie narody świata zobaczą chwałę naszych bogów i pochyli się od naszej wiary.

Trzy dekady później nasze wysiłki na rzecz uniwersalizacji nagród liberalnej demokracji okazały się tak bezowocne, jak wszystkie wcześniejsze wysiłki na rzecz uniwersalizacji wiary, wiary, organizacji społecznej i ludzkich zachowań. Ponownie wyceniliśmy, że istnieje prawdziwa zmienność kultur, priorytetów i systemów wartości. Jesteśmy bardzo zdecydowanie Nie Wszyscy chcą tych samych rzeczy.

Katastrofalne amerykańskie nieszczęścia w Iraku i Afganistanie wyraźnie stwierdziły: obalenie odrażającego, militarnie gorszego reżimu jest łatwe. Restrukturyzacja obcego społeczeństwa na własny obraz jest znacznie trudniejszy.

Inne lekcje były subtelniejsze. Bill Clinton poprowadził oskarżenie o otwarcie handlu z Chinami, argumentowanie, że dobrobyt był kluczem do wolności. . Chińskie przywództwo zrozumiało jednak coś, o czym najwyraźniej zapomnieli jego zachodnie odpowiednicy: duża i rosnąca klasa średnia jest kluczem do stabilności reżimu.

Osoby Zachodu kiedyś dobrze rozumieli tę lekcję. Państwo opiekuńcze zostało przedstawione, aby zakotwiczyć nowo uwiecznionych chłopów z reżimu, udzielając im regularnych korzyści – tym samym odstraszając krwawą rewolucję. Socjalistyczni przeciwnicy krzyczeli – poprawnie – że bogaci po prostu przekupili biednych, aby utrzymać władzę.

Chiny oparły swoje bogactwo, aby opracować konkurencyjny model zarządzania: autorytarne państwo nadzoru, które monitoruje i egzekwuje ścisłe zasady w wybranych sferach zachowań społecznych, jednocześnie zachęcając do solidnej działalności komercyjnej.

Tymczasem spora większość każdego zachodniego kraju zakochała się w programie, ich przywództwo było sprzedawane. Niektórzy pobiegli mocno w lewo, ożywiając i wymyślając rewolucyjne doktryny, które podniosłyby to, co pozostało na Zachodzie. Inni oparli się w prawo, tęskniąc za przywróceniem norm kulturowych i religijnych, które kiedyś ożywiły ich społeczeństwa.

Zachodnie przywództwo preferowało siły rewolucji „postępowej” od „reakcyjnej” tradycji. Podwójne wstrząsy Brexitu i Trumpa popchnęły ich w nadbieg. Pojawili się w wojnie z własnymi obywatelami, deklarując wszelkie tęsknoty za tradycją jako nienawistne, niebezpieczne i powstające.

Sprawa doszła do głowy w 2020 roku. Klaus Schwab, szef globalistycznego konfabutu w Davos, wyraźnie wpisał sprawę Wielki reset I Wielka narracja: Warianty chińskiego modelu, które pojawiły się w celu zamknięcia świata podczas Covida, były przykładem globalnego dobrego zarządzania w najlepszym wydaniu. Musieli stać się stałym, prawdziwie międzynarodowym i skoncentrować się na przyszłych kryzysach – w szczególności nadchodzącego kryzysu klimatu.

Zstąpiliśmy pełne koło: tylko powszechny nadzór i wymuszone uwarunkowanie społeczne mogą zapewnić przetrwanie liberalnej demokracji. Echa „Nauczysz się kochać bliźniego, jeśli będziemy musieli cię w ciebie pobić!” rezonował głośno.

Nasze powstanie w połowie 2013 r. Z Covid znalazło świat w stanie, który wielu uznało za powierzchownie znajomych, ale jakoś, nie do końca. Zarządzanie wewnętrzne, prawa indywidualne, struktury sojuszu i porządek międzynarodowy nagle były gotowe do zdobycia. ERA zakończyła się; Nowy był Świecz.

Kiedy napisana jest historia naszej amerykańskiej epoki hegemonicznej, będzie to odzwierciedlać toksyczne połączenie niezrównanych innowacji, dobrobytu i rozwoju technologicznego z szokującym i prawie całkowitym upadkiem moralności, wiary i wspólnoty.

Pytanie definiujące obecną chwilę jest to, które nowe kierunki zdefiniują przyszłość. Model chiński pozostaje niezwykle popularny wśród elity zachodnich. Jego najsilniejsi zwolennicy, nie są już wystarczająco popularni, aby rządzić samodzielnie, sprzymierzyli się z rewolucyjną lewicą – w Kanadzie, Francji, Wielkiej Brytanii i rosnącej liczbie krajów zachodnich.

USA wybrały zupełnie inną ścieżkę – przynajmniej na razie. Nowa administracja Trumpa stara się przywrócić tradycje i normy, jednocześnie pozbawiając elitarnych organizacji, które je wyparły. Nowa sieć sojuszników o podobnych preferencjach – Argentyna, Węgrzech, Izrael, ZEA, Indie i innych – dopinguje ten ruch.

Następne kilka lat okaże się krytyczne. Który kierunek zdefiniuje naszą przyszłość? Ze względu na nasze dzieci wszyscy powinniśmy mieć nadzieję, że nowy zespół przybywający do Waszyngtonu wybierze znacznie bardziej niż jego niedawni poprzednicy. Rzeczywiście żyjemy przez zarania nowej ery.

Bruce Abramson jest dyrektorem New Student & Graduate Admissions w New College of Florida i członkiem koalicji dla Ameryki. Jego ostatnie książki obejmują „The New Civil War” (RealClear Publishing, 2021) na temat korupcji szkolnictwa wyższego i „duchu amerykańskiego lub wielkiego”? (Academica Press, 2024) O duchowym kryzysie Ameryki i nowej religii Wokeizmu.

Załadunek…

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x