Są okresy w moim życiu, kiedy syndrom oszusta wydaje mi się mniej przemijającą myślą, a bardziej cechą osobowości. To nie przebiega dramatycznymi spiralami. Żyje w domyślaniu się, nadmiernym przygotowaniu i sposobie, w jaki ponownie czytam coś, co napisałem i o czym myślę, To jest w porządku… ale czy rzeczywiście jest dobre? Siedziałem w pokojach, w […]