Oto jesteśmy, obserwowani przez kamienne twarze gór pomarszczonych liniami śmiechu czasu, gdy spacerujemy po kościach naszych zmarłych, po skamielinach wszystkich innych zwierząt, które zapłaciły życiem za narodziny naszych oczu, płuc i przeciwstawnych kciuków na planecie zwieńczonej kopułą dwóch bilionów galaktyk, z których każda zawiera niezliczone gwiazdy krążące wokół niezliczonych możliwych światów. Wielkim paradoksem świadomości, a […]