
Autor: Lawrence Kadish za pośrednictwem The Gatestone Institute,
Wśród globalnych analityków geopolitycznych nadal toczy się debata na temat tego, czy Stany Zjednoczone i Chiny są zaangażowane w zimną wojnę, czy też w rywalizację o globalną dominację.
Odpowiedź jest nieistotna.
Z czyichkolwiek obserwacji wynika, że Chiny dążą do dominacji w XXI wieku i dokonają tego poprzez „wszelkie niezbędne środki.”
Przy okazji użyją swojej potęgi militarnej, aby stworzyć strefę wpływów, która ma zastraszyć narody od Japonii, przez Australię, po Indie.
Ich inwazja na Tajwan jest niemal przesądzona wśród wielu obserwatorów wojskowych, którzy uważają, że nie jest to kwestia czy, ale kiedy.
Ale „kiedy lub jeśli” Chiny przeprowadzą swój desant desantowy, ustalą, że Stany Zjednoczone nie są skłonne ryzykować swoich sił zbrojnych w obronie wyspy, która produkuje większość chipów komputerowych na świecie, zwłaszcza tych najbardziej zaawansowanych.
Ostateczną decyzję Chin o rozmieszczeniu swoich sił zbrojnych na całym obszarze Pacyfiku prawdopodobnie poprzedzi wiara w zdolność Chin do wykorzystania niezwykłych postępów w dziedzinie sztucznej inteligencji wynikających z dostępu do nieograniczonej, czystej i niedrogiej energii elektrycznej pochodzącej z energii termojądrowej.
Jest to wschodząca technologia, która obecnie korzysta z inwestycji o wartości niezliczonych miliardów chińskich juanów. Jeden z dyrektorów Brookhaven National Laboratory powiedział mi na początku tego roku:
„Nie mamy pojęcia, ile tak naprawdę wydają ze względu na tajemnicę otaczającą ich wysiłki, ale mamy przeczucie, że„ zrobimy wszystko, czego potrzeba ”, aby osiągnąć przełom w syntezie termojądrowej”.
Powiązanie strategiczne jest jasne i nie ulega wątpliwości.
Rozważ fakty: sztuczna inteligencja ma środki, aby zmienić bieg historii kraju.
Jednak wykorzystanie jego pełnego potencjału wymaga niesamowitych ilości energii. Stwórz tę energię, a sztuczna inteligencja stanie się bronią strategiczną XXI wieku.
Stanom Zjednoczonym zbyt długo nie udało się umiejscowić swojej potęgi naukowej i przemysłowej w czymś, co można by nazwać Projektem Manhattan XXI wieku, wspominając czasy II wojny światowej, kiedy wygraliśmy wyścig o stworzenie bomby atomowej.
Ta obojętność uległa głębokiej zmianie w ostatnim kwartale 2025 roku. Biały Dom utworzył niedawno Biuro ds. Fuzji w Departamencie Energii, co znacznie zwiększyło zainteresowanie i pilność tej technologii. Równie ważne jest ogłoszenie, że prezydent Donald J. Trump wkracza do branży energii termojądrowej poprzez fuzję o wartości 6 miliardów dolarów pomiędzy swoją firmą zajmującą się mediami społecznościowymi a firmą badawczą TAE Technologies zajmującą się badaniami nad syntezą termojądrową.
Jeśli jest jakiś komunikat, który Chiny powinny usłyszeć, to właśnie ten Trump zdaje sobie sprawę, że zwycięzca wyścigu termojądrowego zabezpieczy przyszłość swojego narodu i zadecyduje o rozkwicie demokracji i wolności albo nędza komunizmu spadnie na dziesiątki milionów ludzi.
Historia może pokazać, że spośród wszystkich jego osiągnięć inwestycja prezydenta w syntezę jądrową była tą, od której zadecydował los narodów.
Ładowanie rekomendacji…