
Na dole Otchłań między nami jest trudny fakt, że bycie osobą, konkretną osobą, różni się tak głęboko od tego, co może przypuszczać każda inna osoba. Właśnie dlatego jednym z najtrudniejszych wyciągnięć w życiu jest to, że nie możesz kochać – ani karić, nakładać, czy kalcieować – każdego z osobistego cierpienia lub na swój potencjał osobisty, nie może nasilać nikogo innego. Możemy żyć równolegle, ale na najbardziej fundamentalnym poziomie doświadczamy samotności, w samotnej komorze jaźni, naszym doświadczającym doświadczonym paskiem świadomości Möbiusa złożonego w sobie, naszym najbardziej prywatnym, najważniejszym pracą.
Walt Whitman (31 maja 1819 r. – 26 marca 1892 r.) Publiczne sztuki tego prywatnego dzieła, jego poezja tak wieczna i uniwersalna właśnie dlatego, że pochodzi z miejsca tak osobistego. Animowany od razu przez głęboką egzystencjalną samotność i głębokie poczucie połączenia z każdym atomem, każdą osobą i każdym ostrzem trawy spędził życie na pisaniu i przepisaniu Liście trawy – Zapis jego stawania – zawsze zwracający się do osoby w czytelniku, zawsze posiadając osobę w sobie.

Podczas gdy po drugiej stronie Atlantyku Nietzsche to upominał „Nikt nie może zbudować ci mostu, na którym ty i tylko ty musisz przekroczyć rzekę życia” Whitman liczył z bystrzami odpowiedzialności za twoje życie. Pisze w jednym z wierszy:
Nikt nie może zdobyć za inny – nie jeden,
Nie można rosnąć dla drugiego – ani jednego.
Piosenka jest dla piosenkarza i wraca do niego najczęściej,
Nauczanie jest dla nauczyciela i wraca do niego najczęściej,
Morderstwo jest dla mordercy i wraca do niego najczęściej,
Kradzież jest dla złodzieja i wraca do niego najbardziej
Miłość jest dla kochanka i wraca do niego najbardziej
Prezent jest dla dawcy i wraca do niego najbardziej – nie może zawieść.
Powtórzą naleganie Hermanna Hessego „Żaden prorok ani nauczyciel nie może cię złagodzić potrzeby spojrzenia w środku” Whitman wzywa nas do zwracania uwagi na pojedyncze wezwanie do bycia ryczącym pod obiadem świata:
Pod lekcjami rzeczy, duchów, natury, rządów,
właściciele, przysięgam, że postrzegam inne lekcje,
Pod nimi wszystkie dla mnie jest ja, dla ciebie sam.

Destylizuje tę pierwszą i ostatnią prawdę życia w zamykających się zwrotce „Przekraczanie promu Brooklyn” – Jeden z największych wierszy, jakie kiedykolwiek napisano, a jeden z najbardziej perspektyw trwa czas. Nalegając, abyś musiał przestrzegać „nie ma mistrza, właściciela, lepszego, Boże, poza tym, co w sobie czeka”, zauważa, że pod koniec życia wszyscy niezmiennie stawiamy czoła…
… Część, która wciąż patrzy na aktor lub aktorkę,
Ta sama stara rola, rola, którą jest to, jak to wielkie, jak nam się podoba,
Lub tak małe, jak nam się podoba, lub zarówno wielkie, jak i małe.
Pokolenie później, kolejny z najbardziej oryginalnych poetów na świecie, aby skomponować najlepszy manifest, jaki znam Odwaga, by być sobą.
Uzupełnienie z Virginia Woolf Jak usłyszeć twoją duszę i Superb Marion Milner Przewodnik po samozadowoleniu Zainspirowany Woolfem, a następnie ponownie odwiedził Whitmana Co czyni świetną osobę I Jak powstrzymać krytykę przed zatonięciem twojej duszy.
