Oliver worki o percepcji – marginalian

- Kultura - 2 czerwca, 2025
Oliver worki o percepcji – marginalian
Oliver worki o percepcji – marginalian

Sto milisekund między światem a tobą: Oliver worki o percepcji

„Gdyby drzwi percepcji zostały oczyszczone”, napisał William Blake – „wszystko by się wydawało Człowiek jak to jest nieskończone. ” Ale jesteśmy skończonymi stworzeniami, w czasie i w kosmosie, i istnieje ograniczenie, w jakim możemy ponieść rzeczywistość – ewolucja dała nam świadomość, abyśmy mogli skorzystać z istotności nieskończoności, skierowaną do tego, abyśmy mogli zawęzić otworzenie postrzegania tylko tego, co jest dla nas istotne z tego, że możesz spacerować w tym samym przeczwieniu. razem i postrzega zupełnie inne zdjęcia rzeczywistościponieważ to, co jest istotne dla każdego z nas, jest osobliwe dla każdej konkretnej świadomości – funkcja tego, kim jesteśmy i czego chcemy, sumą punktów odniesienia, które są naszym przeżywanym doświadczeniem, poza tym, którego nie możemy dotrzeć. (To sprawia, że Eksperyment z myślą o pokoju Mary tak przekonujące i niepokojące i dlaczego możemy zrobić, aby się zrozumieć Nie wyjaśnienie, ale tłumaczenie.)

Postrzeganie nie jest zatem drzwiami, ale lustro, nie zautomatyzowane obliczanie surowych danych wejściowych, ale twórczym aktem, który marszał wszystko, czym jesteśmy i odzwierciedla nas z powrotem do siebie. Być może najbardziej dezorientującym aspektem bycia razem jest to, że nikt z nas nigdy nie będzie wiedział, co postrzega inna.

René Magritte. Fałszywe lustro. 1929. (Museum of Modern Art.)

To jest co Oliver worki (9 lipca 1933 r. – 30 sierpnia 2015 r.) Bada swój charakterystyczny prezent dla mostowania materii i znaczenia w eseju tytułu jego całkowicie odkrywczej kolekcji pośmiertnej Rzeka świadomości (Biblioteka publiczna), łącząc dziesięciolecia praktyki medycznej jako neurolog, badający, jak działa mózg z badaniem filozofa w sprawie umysłu i darem poety za renderowanie tego, co to znaczy żyć.

Opierając się na badaniach przypadków pacjentów z osobliwymi zaburzeniami neurologicznymi i zmianami mózgu, które rzucają ich w „postoju” świadomości – stanów, w których czas wydaje się ich zamarznąć, mimo że zdarzenia i procesy nadal się rozwijają w okolicach i wokół nich – rozważa czasowy wymiar świadomości, najbardziej widoczny w naszej percepcji ruchu – zmiana pozycji przestrzennej.

Eadweard Muybridge: Locomotion Animal, płyta 62
Eadweard Muybridge: Pełna prędkość (Lokomocja zwierzątPłyta 62)

Opierając się na Francisa Cricka i Christofa Kocha przełomowe prace nad Qualia – Te całkowicie subiektywne i głęboko wewnętrzne doświadczenia z tego, jak to jest być sobą – pisze:

Nie obliczamy tylko ruchu jako robota; My postrzegać To. Postrzegamy ruch, tak jak postrzegamy kolor lub głębię, jako wyjątkowe doświadczenie jakościowe, które jest niezbędne dla naszej świadomości wizualnej i świadomości. Coś poza naszym zrozumieniem dzieje się w genezie Qualia, transformacja obiektywnego obliczenia mózgu w subiektywne doświadczenie. Filozofowie opowiadają się bez końca o to, jak te transformacje mają miejsce i czy kiedykolwiek będziemy w stanie je zrozumieć.

[…]

Chociaż postrzeganie określonego ruchu (na przykład) może być reprezentowane przez neurony strzelające z określoną szybkością w ośrodkach ruchowych kory wizualnej, jest to dopiero początek skomplikowanego procesu. Aby osiągnąć świadomość, to wystrzelenie neuronalne lub jakaś wyższa reprezentacja, musi przekroczyć pewien próg intensywności i być utrzymywany nad nią… aby to zrobić, ta grupa neuronów musi angażować inne części mózgu (zwykle w płatach czołowych) i sprzymierzyć się z milionami innych neuronów, aby utworzyć „koalicję”.

Takie koalicje… mogą tworzyć i rozpuszczać się w ułamku sekundy i obejmować wzajemne połączenia między kory wzrokowej a wieloma innymi obszarami mózgu. Te neuronowe koalicje w różnych częściach mózgu rozmawiają ze sobą w ciągłej interakcji w przód i powrót. Pojedyncze świadome wizualne postrzeganie może zatem pociągnąć za sobą równoległe i wzajemnie wpływające na aktywność miliardów komórek nerwowych.

Wreszcie, aktywność koalicji lub koalicji koalicji, jeśli ma osiągnąć świadomość, musi nie tylko przekroczyć próg intensywności, ale także utrzymywać tam przez pewien czas – około sto milisekund. Jest to czas trwania „momentu percepcyjnego”.

A jednak dlatego, że w tych stu milisekund dzieje się coś niezmierzonego, że postrzegamy świat nie taki, jaki jest, ale tak jak my.

Oliver worki przez swojego partnera, Bill Hayes.

W czwartej ścianie łamie drzwi do swojej jakości:

Kiedy piszę, siedzę w kawiarni na Seventh Avenue, obserwując, jak świat mija. Moja uwaga i skupiaj się na iz Fro: dziewczyna w czerwonej sukience przechodzi, mężczyzna spacerujący śmiesznego psa, słońce (w końcu!) Wyłania się z chmur. Ale są też inne wrażenia, które wydają się pojawiać same: hałas zręczności samochodu, zapach dymu papierosowego, gdy rozpala się sąsiad pod wiatr. To są wszystkie wydarzenia, które na chwilę przyciągają moją uwagę. Dlaczego, z tysiąca możliwych postrzegania, czy te, na które przechodzę? Refleksje, wspomnienia, skojarzenia leżą za nimi. Dla świadomości jest zawsze aktywna i selektywna – obciążona uczuciami i znaczeniami wyjątkowo naszymi własnymi, informując o naszych wyborach i interfusing naszych postrzegania. Więc widzę nie tylko siódmą alei, ale Mój Siódmowa aleja, naznaczona moim własnym samotnością i tożsamością.

Wiedzieć, że to rezygnacja z naszego nawykowego złudzenia obiektywnego postrzegania:

Oszukujemy się, jeśli wyobrażamy sobie, że możemy być bierni, bezstronni obserwatorzy. Każda percepcja, każda scena, jest przez nas ukształtowana, niezależnie od tego, czy go zamierzamy, czy nie. Jesteśmy reżyserami filmu, który kręcimy – ale my też jesteśmy jego podmiotami: każda klatka, każda chwila, my, jest nasza.

Ale w jaki sposób nasze ramki, nasze chwilowe chwile trzymają się razem? Jak, jeśli jest tylko przejście, czy osiągamy ciągłość?

Stulecie po rozważaniu Virginii Woolf „chwile bycia”, które czynią nas tym, kim jesteśmypogłębia pytanie i zapuszcza odpowiedź:

Nasze przemijające myśli, jak mówi William James (na zdjęciu, który uderza w życie kowbojskie w latach 80. XIX wieku), nie wędrują jak dzikie bydło. Każdy z nich jest własnością i nosi markę tej własności, a każda myśl, słowami Jamesa, rodzi się właściciel myśli, które miały wcześniej, i „umiera własność, przekazując wszystko, co zrealizowało jako siebie do późniejszego właściciela”. Więc to nie tylko momenty percepcyjne, proste momenty fizjologiczne – choć leżą u podstaw wszystkiego innego – ale chwile zasadniczo osobistego rodzaju, które wydają się stanowić naszą istotę… składamy się w całości z „kolekcji chwil”, mimo że płyną one do siebie jak nawzajem. Rzeka Borgesa.

Karta z Almanach ptaków: 100 wróżb na niepewne dnidostępne również jako samodzielny druk.

Uzupełnienie psychiatry Iaina McGilchrist na uwaga jako instrument miłości i filozof poznawczy Andy Clarke siła oczekiwań w tym, jak umysł renderuje rzeczywistośća następnie ponownie odwiedź Olivera Rozpacz i sens życiaW Uzdrawiająca moc ogrodówI trzy podstawowe elementy kreatywności.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x