
z taki, który-nie-złości-mnie-z powodu-przedwczesnej-umierania dział
Mój rak wrócił. To rozczarowujące, ale nie nieoczekiwane; z 2/3 kobiet, które przeżywają pierwszy atak raka jajnika, u 80% zwykle w pewnym momencie następuje nawrót. Dla mnie stało się to wcześniej, niż się spodziewałem, i było to przygnębiające, ponieważ nawet jeśli tym razem uda mi się je pokonać, prawdopodobnie będą one powracać raz za razem w coraz krótszych odstępach czasu. Z drugiej strony trwało to na tyle długo, że nadal jestem uważany za „wrażliwego na platynę” i kwalifikuję się do leczenia lekami na bazie platyny, które obecnie należą do najskuteczniejszych w leczeniu tego nowotworu. Niestety, z biegiem czasu rak staje się na niego oporny, co bardzo utrudnia jego leczenie, nie mówiąc już o wyleczeniu raz na zawsze, a same terapie są dość żrące i trudne do zniesienia dla reszty organizmu.
Na szczęście pojawiły się ekscytujące badania naukowe, nie tylko dotyczące mojego raka, ale wszystkich nowotworów, mające na celu znalezienie metod leczenia, które oddzielnie lub w połączeniu będą skuteczniejsze, trwalsze i mniej toksyczne pod względem skutków ubocznych. Na przykład niektórzy narkotyki opracowywane są metody, które mogą wyszukiwać pewne cechy nowotworów, a następnie dostarczać ładunek chemii tylko do komórek, które mają tę cechę, czyli najprawdopodobniej są to po prostu nikczemne komórki złośliwe, oszczędzając w ten sposób jak największej liczbie pozostałych komórek organizmu chemiotoksyczność. Zwłaszcza w przypadku raka jajnika, który jest szczególnie trudny do wyleczenia, niektóre leki znajdują na to sposób zresetuj czułość platyny aby standardowe leczenie znów mogło zadziałać. Inni próbują pokonać mechanizmy sami sprawiają, że rak tak mocno się zakorzenił.
Istnieją terapie mające na celu włączenie układu odpornościowego, aby pomóc organizmowi pozbyć się tych niegodziwych komórek. Układ odpornościowy całymi dniami atakuje rzeczy, które nie należą do zdrowego organizmu, a mimo to nowotwory powstają, ponieważ z jakiegoś powodu nie są w stanie rozpoznać pewnych komórek ani sobie z nimi poradzić, co następnie wpada w szał. Dlatego też rozważa się różne sposoby, które pomogą organizmom lepiej polować na te komórki i niszczyć je, zanim zdążą się okopać. Czasami te terapie obejmują leki bezpośredni wpływ na komórki nowotworowe lub środowisko komórek nowotworowych w sposób powstrzymujący ich proliferację. Innym razem jest to terapia mająca na celu przeprogramowanie własnego układu odpornościowego organizmu w celu rozpoznawania i niszczenia złych komórek, na przykład poprzez terapię komórkami T lub pracę z własnymi komórkami organizmu.naturalny zabójca“, które zwykle lepiej zapamiętują zagrożenie i mają się przed nim na baczności. Istnieje także wiele innych szczepionka możliwości, łącznie z pewnym wykorzystaniem Technologia mRNAa wszystkie z nich mają na celu zrobić dla układu odpornościowego to samo, do czego zawsze ma służyć szczepionka: nauczyć go, jak wygląda niebezpieczeństwo i dać mu to, czego potrzebuje, aby z nim walczyć, najlepiej bez tej całej dodatkowej trucizny i, miejmy nadzieję, raz na zawsze.
Pod pewnymi względami bycie pacjentem chorym na raka jest bardzo ekscytującym okresem. Rak nie jest już tym, czym był kiedyś, a nawet w przypadku mojego wyjątkowo śmiertelnego nowotworu z radością odkryłam w zeszłym roku, że diagnoza w późnym stadium nie oznacza automatycznie wyroku śmierci – przynajmniej nie od razu. Ale to też jest przerażające. Każdy pacjent bierze udział w wyścigu z nauką, aby utrzymać się na tyle długo, aby móc skorzystać z owoców tych odkryć. Pewnego dnia wszyscy możemy zostać ocaleni, ale czy nasz ratunek nadejdzie na czas?
A teraz, w 2025 roku, jest to jeszcze bardziej przerażające. Ponieważ z jednej strony stoimy o krok od możliwości ostatecznego ujarzmienia tego potwora, z drugiej strony rząd USA dokonuje pozytywnego wyboru: niech rak zwycięży.
The cięcia w finansowaniu zamknięcie laboratoriów może oznaczać zamknięcie nauki, która miała ocalić osobę, którą znasz i kochasz. Co więcej, szczepionki wywołujące histerię grożą zamknięciem niektórych z najbardziej obiecujących dróg dostarczania prawdziwych leków. Tymczasem A upolityczniony FDA opowiada się za spowolnieniem zatwierdzania nowych badań i terapii. I CDC że nie można już ufać, że zapanuje nad chorobami, zapewnia jedynie pomoc i pocieszenie patogenom, które ostatecznie chciałyby nas wszystkich zabić.
Zwłaszcza w przypadku nowotworów kobiecych upolityczniony system zdrowia publicznego, który uważa, że wiedza o naszych ciałach jest obrzydliwa i przestępcza, pozbawia nas wszelkich możliwości leczenia i wyleczenia. Jest dowódna przykład, że środki poronne, takie jak mifepriston, mogą pokonać mechanizm powodujący, że nasz rak jajnika jest tak oporny na leczenie, ponieważ może to być ten sam mechanizm, który chroni ciąże, który obecnie nie działa, chroniąc nasze komórki nowotworowe. A jednak istnieje obecnie mało nauki eksplorując ten wektor możliwości, bo jak to możliwe? Ta nauka to tylko jedno nielegalny. Jak prawie cała nauka staje się obecnie.
Ludzkość poczyniła ogromne postępy w zrozumieniu nauki o ludzkim ciele, aż do poziomu molekularnego. Coraz lepiej rozumiemy, jak utrzymać zdrowie tych niesamowitych chodzących zestawów chemicznych, które w jakiś sposób potrafią zaiskrzyć w duszach. A jednak ten rząd potępiłby nas z powrotem do czasów, kiedy mieliśmy tylko pijawki i błagania bóstw, z powodu wrogości wobec nauki, która jest wrogością do samego życia. Dar, który dała nam cywilizacja, a mianowicie możliwość kontrolowania własnego medycznego przeznaczenia, został odrzucony przez ten rząd. A to oznacza, że ludzie będą umierać – niepotrzebnie, w sposób nieunikniony i bolesny.
Żadne twierdzenie o kontrolowaniu „odpadów” nie może uzasadniać tego, co zrobiła administracja Trumpa. Prawdziwe marnotrawstwo mierzy się nie tylko utraconą nauką i przerwanymi badaniami, ale także liczbą istnień ludzkich, które zostaną wraz z nimi niepotrzebnie utracone, w tym życia wszystkich, którzy mogliby użyć własnej siły życiowej, aby uczynić ten świat lepszym, gdyby nie musieli zapadać na choroby, na które jesteśmy w stanie złagodzić. Koszt tych decyzji politycznych znacznie przekracza wszelkie rzekome „oszczędności”, jakie rzekomo oferuje ta mizantropijna polityka. Nie ma absolutnie nic wartościowego, co mogłaby zyskać ta kretyńska, radośnie ignorancka polityka antynaukowa, a jest tak wiele nadziei do stracenia, jeśli wkrótce nie zostaną one odwrócone, abyśmy mogli ponownie mieć światowej klasy system zdrowia publicznego, z którym po raz pierwszy zetknęliśmy się w XXI wieku.
Jeśli tak się nie stanie, i to wkrótce, obawiam się, że moje życie będzie skazane na zagładę. I tak będziemy wszyscy.
Zapisano pod: rak, CDC, fda, zdrowie i usługi społeczne, badania, terapia, szczepionki