
Bóg mówi: Przynieście mi to wszystko.
Słabość, którą próbujesz ukryć.
Ciężkość, którą masz już dość wyjaśniania.
Frustracja, strach i myśli, których wolałbyś nie mieć.
Nie stój na dystans, jakby ból dyskwalifikował Cię z bliskości. Nie traktujcie Mnie jak osoby z zewnątrz, która otrzymuje tylko wypolerowane części waszej wiary. Możesz ukryć swoje serce przed światem, przed ludźmi, którzy nie wiedzieliby, co z nim zrobić – ale nigdy przede mną.
Nie jestem przytłoczona twoją szczerością. Nie jestem zawiedziony twoją walką. Nie czekam, aż staniesz się silniejszy, zanim cię spotkam. Jestem twoim schronieniem, twoją kotwicą, twoim zbawieniem – nie jedną z wielu opcji, ale miejscem, do którego twoja dusza zawsze miała powrócić.
Kiedy ciężar wydaje się zbyt ciężki, a hałas w tobie nie ucichnie, nie polegaj na ludziach, którzy naprawią to, co tylko Ja mogę uzdrowić.
Najpierw przyjdź do Boga.
Usiądź z Bogiem.
Oprzyj się na Bogu.
Najmądrzejszą rzeczą, jaką możesz zrobić w swojej słabości, to nie udawać, że jej nie ma, ale w pełni przedstawić ją Mojej obecności. Od tego zaczyna się renowacja.
Jeśli chcesz wesprzeć naszą stronę, rozważ zapoznanie się z naszą nową książką na rok 2026 „Odnajdywanie Boga każdego dnia: 111 nabożeństw dla kobiet uzdrawiających przez wiarę”Rebeki Simon