Żadnych wstrząsów produkcyjnych spowodowanych cłami

- Ekonomia - 5 stycznia, 2026
Żadnych wstrząsów produkcyjnych spowodowanych cłami
Żadnych wstrząsów produkcyjnych spowodowanych cłami

Pisze na Facebooku ekonomista AEI Mark Perry wskazuje na dowód, że cła nałożone w kwietniu przez administrację Trumpa nie spowodowały utworzenia miejsc pracy w przemyśle wytwórczym (Poniżej odtworzono wykres Marka dla tych z Was, którzy nie mają dostępu do Facebooka. Ciągła czerwona linia wskazuje dzień nałożenia ceł).


Prima faciespadek ten wskazuje, że cła nie przyczyniają się do „przywrócenia” miejsc pracy.

Niektórzy ludzie sprzeciwiali się, że ten wykres jest zwodniczy. Obcięcie osi Y sprawia, że ​​spadek wydaje się gorszy, niż jest w rzeczywistości. Ten zarzut mija się z celem: tendencja jest negatywna. Trump i wsp. przewidywali, że tendencja będzie pozytywna; cła miały odwrócić tę spadkową tendencję. Źle obrali kierunek.

Bardziej rozsądnym zarzutem jest to, że zatrudnienie producenta wymaga czasu. Nawet po sześciu miesiącach nie ma szczególnego powodu, aby sądzić, że zatrudnienie w branży produkcyjnej nagle wzrośnie. A co z przyszłymi trendami w zatrudnianiu?

Na szczęście Biuro Statystyki Pracy publikuje te dane. BLS publikuje swoje Badanie ofert pracy i rotacji pracowników (JOLTS). Oferty pracy (seria IDJTS300000000000000JOL) będą wskaźnikiem przyszłego zatrudnienia, ponieważ firmy muszą opublikować swoje oferty pracy, zanim będą mogły zatrudnić ludzi.

Od czasu nałożenia ceł liczba ofert pracy również spadła. Z wyłączeniem lat ożywienia gospodarczego po pandemii (2021–2022, kiedy liczba wakatów i zatrudnienia była niezwykle wysoka w związku z ponownym wzrostem firm po blokadach), w latach 2023 i 2024 liczba ofert pracy w sektorze produkcyjnym wynosiła średnio 543 000 ofert pracy miesięcznie. Innymi słowy, w ciągu ostatnich dwóch lat co miesiąc pojawiało się około pół miliona otwartych stanowisk pracy w branży produkcyjnej. Niekoniecznie były to nowe oferty pracy; były to po prostu niespełnione prace. BLS nie śledzi, jak długo pojawiają się ogłoszenia o pracę. Od inauguracji Trumpa i ogłoszenia pierwszych ceł w lutym liczba ofert pracy wynosiła średnio 410 000. Innymi słowy, od czasu nałożenia ceł liczba ofert pracy w sektorze produkcyjnym jest o około 130 000 mniejsza niż wcześniej. Mniejsza liczba wakatów wskazuje, że firmy spowalniają proces zatrudniania, a nie go zwiększają. (Uwaga: dane te są wyrównane sezonowo. Teoretycznie nie powinno być wahań sezonowych.)

Jak niedawno donosi „Wall Street Journal”, Chiny jedynie przenoszą eksport ze Stanów Zjednoczonych do innych krajów. Amerykańskie cła nie przyczyniły się zbytnio do zmniejszenia udziału chińskiego eksportu, a już na pewno nie przyczyniają się do zwiększenia eksportu z USA. Rzeczywiście wyniki te wskazują, że „optymalny model taryfowy” przywoływany przez niektórych członków tej administracji, takich jak Peter Navarro, w celu uzasadnienia ceł, prawdopodobnie nie ma zastosowania. Rzecz w tym, że nie wydaje się, aby amerykańskie cła poprawiały amerykańską produkcję w sferze globalnej.

Czy te dane dowodzą, że taryfy zawodzą? Nie koniecznie. Przeprowadzenie analizy przyczynowej wymagałoby znacznie więcej danych, czasu i badań. Wskazują jednak, że cła nie osiągają swoich (często sprzecznych) celów.

Dlaczego cła nie osiągają tych celów? Teoretycznie cła powinny przenieść miejsca pracy do branż chronionych. Jeśli te cła chronią produkcję, dlaczego nie następuje tam zmiana miejsc pracy?

Argument za cłami chroniącymi produkcję opiera się na założeniu, że import dotyczy dóbr końcowych i że kraj chroniony ma bezcłowy dostęp do dóbr pośrednich (towarów wykorzystywanych w produkcji). W Ameryce XXI wieku to założenie się nie sprawdza. Według ekonomisty handlu Douga Irwina z Uniwersytetu Dartmouth około 75% importu USA stanowią te dobra pośrednie (Wolny handel pod ostrzałem (wyd. 5) Tabela 1.1, str. 14). Oznacza to, że cła podnoszą koszty produkcji w USA, a tym samym powodują, że produkcja jest w USA mniej konkurencyjne zarówno wobec importu zagranicznego, jak i na rynku światowym. Jak wyjaśnia Irwin:

„Każde ograniczenie handlu, które zwiększa cenę dobra pośredniego, podnosi koszty produkcji w gałęziach przemysłu dalszych użytkowników, co ma niekorzystny wpływ na zatrudnienie w tych gałęziach przemysłu. Innymi słowy, gdy firmy krajowe muszą płacić premię od swoich nakładów produkcyjnych, zwłaszcza gdy konkurują z zagranicznymi rywalami, którzy nie płacą tych podatków, zatrudnienie w tych branżach cierpi” (tamże, s. 100, podkreślenie dodane).

Ale bądźmy czujni i zastanówmy się, jakie inne czynniki mogą powodować podobny wzór:

Po pierwsze, taryfy te stoją przed wyzwaniami prawnymi. W chwili pisania tego tekstu przed Sądem Najwyższym wniesiono skargę prawną dotyczącą stawek (Trump przeciwko wyborom VOSskonsolidowane z Zasoby edukacyjne przeciwko Trumpowi). Sprawy te toczą się od wiosny, a pierwsza skarga została złożona w kwietniu 2025 r. w amerykańskim Sądzie Handlu Międzynarodowego. Biorąc pod uwagę koszty zatrudnienia, firmy mogą wahać się przed zatrudnieniem w trakcie rozpatrywania tej sprawy. Możliwe, że korzystna dla Trumpa uchwała w sprawie ceł zapoczątkuje boom na zatrudnienie. Główny problem, jaki widzę w tym argumencie: wielu powodów w VOS są sami producenci. Byłoby dziwne, gdyby sprzeciwiali się cłom, a jeśli cła zostaną utrzymane, po prostu zaczną zatrudniać.

Mogą istnieć inne rozsądne twierdzenia, ale nie przychodzą mi do głowy żadne (jeśli masz przemyślenia, podziel się nimi w komentarzach).


Od redaktorów: Ten post jest częścią dyskusja na stronach Liberty Fund na temat dzisiejszych taryf. Mamy nadzieję, że Ty również przeczytasz Utwór uzupełniający Davida Heberta w Prawie i Wolności.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x