
W sierpniu 1905 roku, gdy Mina Hubbard była mapowanie labradora podczas jej pionierskiej wyprawy, Orzeł Brooklynu donosi o jednym z najbardziej „niezwykłych wyczynów w pracach w Arktyce” — wyprawie pomocy mającej na celu uratowanie amerykańskiego odkrywcy Anthony’ego Fiali i jego załogi, którzy przez prawie dwa lata utknęli w lodowatej przestrzeni, próbując dotrzeć do bieguna północnego.
Finansowany przez amerykańskiego przemysłowca Williama Zieglera, który zbił fortunę na proszku do pieczenia i przyrzekł sobie, że wyda ją na finansowanie wszelkich wysiłków niezbędnych do dotarcia do bieguna północnego, trójmasztowy statek Fiali został zmiażdżony przez lód polarny zaledwie cztery miesiące po wypłynięciu z Norwegii. Chociaż Ameryka nie mógł już żeglować, lód był tak silny, że statek nie zatonął, lecz zamarł w miejscu.

Mężczyźni próbowali ratować ładunek, ale kiedy w styczniu kolejna burza pochłonęła wrak, większość zapasów i węgla zniknęła wraz z nim.
Uciekli na czapę lodową, zbudowali obóz i podjęli codzienne zadanie przetrwania, ale nie wcześniej niż wznieśli obserwatorium i ustawili wszystkie swoje instrumenty naukowe.
Dni zamieniały się w tygodnie, miesiące i pory roku, gdy wciąż mieli nadzieję na ratunek. Nieliczne pozostałe zapasy się wyczerpały. Żywili się morsami i niedźwiedziami. Przez cały czas prowadzili obserwacje. Ta uparta, wytrwała praca malowania portretu tego obcego świata w liczbach i postaciach powstrzymywała ich przed zapadnięciem na duchu, aby odsłonić pełne oblicze tego.
To, co wydaje się cudem w historii eksploracji polarnej, tylko jeden z trzydziestu pięciu mężczyzn umarł w ciągu dwudziestu miesięcy spędzonych w niewoli lodu.

Chociaż ich czas spędzony w Arktyce został zepchnięty na margines historii jako nieudana wyprawa ze względu na zamierzony przez jej patrona cel, jakim było dotarcie do Bieguna Północnego, postrzegam go jako triumf zarówno nauki, jak i ludzkiego ducha. Podczas gdy podbój jest skończoną grą, w którą gra się dla przyjemności zwycięstwa, ciekawość jest nieskończoną grą, w którą gra się dla przyjemności odkrywania nowych rzeczy, jak to pięknie określił Richard Feynman. Eksploracja w służbie wiedzy jest zawsze o wiele większa i trwalsza niż eksploracja w służbie wywieszenia flagi w imieniu potentata, gdyż zadanie wiedzy jest nieukończone i nieskończenie satysfakcjonujące. („Świat nauki jest tak szeroki, a dusza ludzka ma tak ograniczoną moc!” – napisała pionierska astronom Maria Mitchell rok urodzenia Anthony’ego Fiali. „Wyciągamy rękę i napinamy każdy nerw, ale chwytamy tylko kawałek kurtyny, która ukrywa przed nami nieskończoność.”)
Dwa lata po ich uratowaniu główny naukowiec wyprawy — William J. Peters, którego przełomowe badania geomagnetyzmu ukształtowały obecne rozumienie magnetosfery Ziemi — opublikował 630-stronicowy raport zawierający ustalenia naukowe. Sam Fiala napisał wstęp, wzywając czytelnika, aby wyobraził sobie niewyobrażalne dla większości z nas warunki, w jakich powstała ta praca – jest to zachęta, która przypomina miniaturowy manifest ożywiającego ducha nauki:
Aby właściwie docenić, należy doświadczyć trudności napotykanych podczas wykonywania pracy w regionach polarnych. Zimą często zdarzają się burze, a obserwatorzy udając się do i z obserwatoriów i schronów dla instrumentów często muszą czołgać się na rękach i kolanach w obliczu silnych wiatrów, wirujących cząstek śniegu, niskich temperatur i zimowych ciemności. Serdeczna i bezinteresowna współpraca wszystkich zainteresowanych jest wyraźnie widoczna w wykonaniu ogromnej ilości szczegółowej pracy, o której mowa w tym tomie.
Wśród niekończących się tabel danych astronomicznych, meteorologicznych i dotyczących pływów znajduje się seria drobiazgowych obserwacji zorzy polarnej przeprowadzonych przez kilka miesięcy – co stanowi przełomowy wkład w poetycka nauka o najbardziej magicznym zjawisku naszej planety. Trzy noce — 23 grudnia 1903, 2 stycznia 1904 i 23 stycznia 1904 — pojawiają się jako seria zapierających dech w piersiach kliszy, które oddają zarówno dramat, jak i jego subtelność zorzy polarnej.





Para z Frederickiem Cookiem przenoszenie konta przetrwania lodowatej niewoli drugiego bieguna, a następnie odwiedź ponownie nauka o tym, jak zorza polarna rzuca swoje zaklęcia.