
Autor bestsellerów i wielokrotnie nagradzany Marta Wells w swojej nadchodzącej książce zabiera ulubionego robota wszystkich z powrotem w ogień „Upadek platformy” który ukaże się 5 maja 2026 roku.
Książka zaczyna się od znanej iskry, ratunku, ale Wells chciał zmienić scenerię w coś mocniejszego i trudniejszego do przejścia, ostatecznie wymyślając inną wyjątkową scenerię science-fiction, która Morderca i jego przyjaciele mogą nawigować, spotykając przyjaciół, wrogów i utrzymując większy kontakt wzrokowy. Ale pod akcją Wells wciąż pisze o tym, co sprawia, że Murderbot rezonuje: chęć pomocy, granice ryzyka i ciężar tego, czego doświadczył bohater. „Murderbot został opisany jako lektura zapewniająca komfort” – Wells powiedział Space.com, ponieważ można zobaczyć, jak ktoś „potrafi podjąć działanie w sytuacjach, w których naprawdę tego chcesz”.
P: Kiedy po raz pierwszy pojawił się pomysł „Platform Decay”?
MW: „Chciałem zrobić historię o Murderbocie ratującym kogoś ze stacji korporacyjnej. I wiem, że robiliśmy to już wcześniej. A ja dużo bawiłem się tym pomysłem. A potem pomyślałem też o zrobieniu czegoś na torusie, torusie planetarnym, ponieważ zawsze staram się, aby sceneria była trochę inna. To doprowadziło do pomysłu: co, jeśli po torusie będzie niezwykle trudno nawigować, biorąc pod uwagę jego wielkość? Nawigacja po niej musi być trudniejsza niż na planecie.
I [that] Również [got] zagłębiam się w moją własną frustrację związaną z brakiem transportu zbiorowego w USA, a zwłaszcza w miejscu, w którym mieszkam, i nad tym, jak trudno jest poruszać się w takiej sytuacji. Chciałem też, aby Murderbot częściej kontaktował się z rodziną Mensah. Więc to był dobry sposób, aby to zrobić.”
P: Czym tym razem różnią się stawki i co sprawia, że wydaje się to świeże?
MW: „No cóż, jedna z rzeczy, które [Platform Decay] wpada w konflikt: kogo ratujesz? Ponieważ misją Murderbota jest ratowanie tych konkretnych osób, ale aby to zrobić, musi zdecydować, ile ryzykuje, aby uratować inne osoby w tej samej sytuacji.
Czuję, że staje się to coraz bardziej osobistym dylematem dla każdego z nas, o którym właśnie myślimy [the events happening in] Minnesota i ile możesz ryzykować, ponieważ musisz chronić swoją rodzinę i siebie. Ale widzisz ludzi, którym chcesz pomóc. Murderbot to zawsze świetna postać, ponieważ potrafi robić rzeczy, których nie możemy zrobić, aby tak się stało.
P: W poprzednich książkach „Murderbot” pisałeś już krótko postacie dla dzieci. Jak sprawić, by nie były urządzeniami fabularnymi?
MW: „Myślę, że wszyscy bohaterowie mogą wpaść w tę samą pułapkę. Musisz więc myśleć o wszystkim z perspektywy tej osoby. To w zasadzie tyle. Nie myślę konkretnie o nich jako o dzieciach, tylko o ludziach w takiej sytuacji, a zwłaszcza o osobach, które nie są całkowicie bezradne, ale niewiele mogą zrobić, aby pomóc”.
P: Twoje książki mają taki ostry, zabawny głos. Czy to przychodzi naturalnie?
MW: „Przychodzi mi to naturalnie, ponieważ moje poczucie humoru jest w pewnym sensie gorzkie i sarkastyczne. Im gorzej się dzieje, tym bardziej gorzki i sarkastyczny staje się czasami mój humor. Kiedy więc po raz pierwszy zacząłem pisać Murderbot w 2016 roku, musiałem wyrazić swoją złość i musiałem wyrazić, jak okropnie wszystko wydawało się iść i nadal się dzieje. Gorzki humor jest tego częścią. Myślę, że wiele osób tak sobie radzi z takimi sprawami.
Myślę, że szczególnie w naszej kulturze popularnej kładzie się na to niemal nacisk. oglądałem „Pitta” ostatnio i to prawie jak reality show, bo ludzie przychodzą z okropnymi kontuzjami i mówią: „Och, możemy to naprawić”. Widzisz ludzi, którzy starają się pomóc tak bardzo, jak tylko mogą, nawet jeśli im się to nie udaje, gdy ponoszą porażkę, nadal jest to zachęcające i podnoszące na duchu na wiele sposobów. To właśnie chciałem zrobić z Murderbotem.”
P: Czy Program telewizyjny Apple zmieniłeś coś w sposobie pisania głosu Murderbota na stronie?
MW: „Trochę tak. Słyszę teraz głosy niektórych bohaterów w głosie aktora. Myślę, że to pomaga mi w wizualizacji różnych rzeczy, a pod pewnymi względami książki są inne, ale jest w nich ogromna ciągłość. Wymyślili tak wiele rzeczy dla przedstawienie które moim zdaniem były po prostu fantastyczne, jak hafty na… kostiumach dla grupy Preservation. Projektanci kostiumów pomyśleli, że Arada będzie się nudzić podczas podróży do tunelu czasoprzestrzennego, więc będzie haftować… To rodzaj sytuacji, w której wiele osób o czymś myśli. Synergia jest niesamowita.”
P: Bez żadnych spoilerów opisz „Platform Decay” w trzech słowach
MW: „To jak rodzinna podróż z piekła rodem… Dłuższa wersja to rodzinna wycieczka z piekła rodem na Pierścień”
P: Czy jest coś, o co chciałbyś, aby ankieterzy pytali więcej?
MW: „Jedną z rzeczy, która najbardziej mnie irytowała, kiedy zaczęto ukazywać się po raz pierwszy, są ludzie, którzy w pewnym sensie ignorowali aspekt niewolnictwa, ponieważ jest to w zasadzie narracja o niewolnikach science fiction”.
P: Czy kiedykolwiek myślałeś, że serial odniesie taki sukces?
MW: „O nie. Kiedy pisałem pierwszą nowelę, początkowo miała to być samodzielna powieść, a kiedy ją kupił Tor.compoprosili o drugą nowelę. Nie miałem pojęcia, że nowele odniosą taki sukces”.