Sąd nakazał przywrócenie wystawy niewolnictwa w domu Jerzego Waszyngtona po usunięciu jej przez administratora Trumpa

- Technologia - 21 lutego, 2026
Sąd nakazał przywrócenie wystawy niewolnictwa w domu Jerzego Waszyngtona po usunięciu jej przez administratora Trumpa
26-letni redaktor technologiczny w Echo Biznesu, to energiczny i błyskotliwy dziennikarz…
wyświetleń 7mins 0 opinii
Sąd nakazał przywrócenie wystawy niewolnictwa w domu Jerzego Waszyngtona po usunięciu jej przez administratora Trumpa

z tworząca się historia dział

Projekt administracji Trumpa dot kasowanie części amerykańskiej historii, które uważają za niewygodne, trwają nieprzerwanie. Ale to nie znaczy, że nie napotyka sporadycznych przeszkód.

W styczniu administracja usunęła fragmenty wystawy z dawnego domu Jerzego Waszyngtona w Filadelfii, która zawierała wzmiankę o 9 niewolnikach, których był właścicielem, którzy spędzali czas w tym domu. To, że niewolnicy będący własnością Waszyngtonu, nie jest kwestią opinii. Zrobił to. Nie budzi kontrowersji fakt, że na zmianę wprowadzał i wyprowadzał tych niewolników z domu, przenosząc ich gdzie indziej na krótkie okresy czasu, a wszystko po to, aby obejść prawo obowiązujące w Pensylwanii, zgodnie z którym niewolnicy przebywający w jej granicach przez pewien nieprzerwany okres czasu byliby automatycznie uwalniani. Zrobił to. Jeden z naszych ojców założycieli, który przyniósł „wolność” do Ameryki, był także właścicielem niewolników. Nie był sam.

Administracja Trumpa nie lubi, gdy przypomina się mu o tej historii. Woli także, aby młodsze pokolenia nigdy nie uczyły się o tej historii. Nazwałbym to szowinizmem, ale to nie wystarczy. Brzmi to jak coś o wiele bardziej podłego, pasującego do rozważań George’a Orwella.

Cóż, miasto złożyło pozew o przywrócenie wystawy i wygląda na to, że sędzia w tej sprawie, mianowany przez George’a W. Busha, zgadza się z moją oceną. Tyle możesz przeczytać w jej płomiennym otwarciu w swoim orzeczeniuw którym nakazuje także rządowi przywrócenie eksponatu do poprzedniego stanu.

Tak jakby Ministerstwo Prawdy z „Roku 1984” George’a Orwella już istniało, kierując się mottem „Ignorancja jest siłą”, do Trybunału zwrócono się teraz z prośbą o ustalenie, czy rząd federalny ma władzę, o której się twierdzi – do utajniania i demontażu prawd historycznych, gdy ma pewną domenę nad faktami historycznymi. Tak nie jest.

Orzeczenie, które można przeczytać poniżej, ma w rzeczywistości charakter techniczny. Okazuje się, że umowy, na mocy których działają te konkretne obiekty, są wspólne dla miasta i władz federalnych, a przy tym są przestarzałe i komplikują wysiłki rządu.

Według laickiej wersji kilka zabytków w Filadelfii powstało na mocy ustawy Kongresu z lat czterdziestych XX wieku. Własność terenu pozostaje własnością miasta, natomiast opieka nad eksponatami odbywa się wyłącznie za zgodą rządu federalnego i władz miasta. Komplikację dodaje fakt, że zaktualizowana umowa między obiema stronami z 2006 roku była krótkoterminowa, ale zawierała także klauzulę przetrwania, która stanowi, że wygaśnięcie umowy nie oznacza utraty przez miasto praw do porozumienia w sprawie opieki nad eksponatami.

Chociaż Umowa z 2006 r., zaktualizowana Trzecią Poprawką, wygasła z dniem 1 maja 2010 r.94, warunki zawarte w Planie Rozwoju Projektu pozostały w mocy zgodnie z Klauzulą ​​Przetrwania Trzeciej Poprawki. Klauzula Przetrwania stanowi, że „postanowienia, co do których ze względu na swój charakter lub ze względu na swój charakter można zasadnie oczekiwać, że zostaną wykonane po wygaśnięciu lub rozwiązaniu niniejszej Trzeciej Poprawki, pozostaną w mocy.”95 Ponieważ nie przewidywano ukończenia projektu Domu Prezydenta przed wygaśnięciem Trzeciej Poprawki, zasadnie oczekiwano, że warunki odnoszące się do Planu Rozwoju Projektu pozostaną w mocy, aby zapewnić realizację pamiątkowej wystawy zgodnie z pierwotnym planem stron. Chociaż Trzecia Poprawka przyznała NPS prawo do interpretacji eksponatu po jego ukończeniu, to Plan Rozwoju Projektu ustanowił ramy interpretacyjne, jakie NPS będzie stosować. Głębokie zmiany w tych ramach, widoczne tutaj w celu usunięcia wszelkich odniesień do niewolnictwa, Afroamerykańskiej Filadelfii i przejścia do wolności dla zniewolonych, zgodnie z Planem Rozwoju Projektu wymagałyby pisemnej zgody zarówno Miasta, jak i NPS.

Ups.

Nie oznacza to jednak, że sędzia oszczędził słów obrzydzenia wobec ogólnego planu, który rząd federalny próbuje wdrożyć.

Oskarżeni całkowicie zignorowali swoje obowiązki nałożone ustawą. Zlekceważyli władzę ustawową, narzuconą przez Kongres, podejmując jednostronne działania bez uzyskania zgody miasta Filadelfia. Agencja będąca częścią władzy wykonawczej nie jest uprawniona do działania wyłącznie według własnego uznania. Raczej to władza ustawodawcza upoważnia do działania agencji, a władza wykonawcza musi zastosować się do tego polecenia.

Jest tam o wiele więcej, ale mają one głównie charakter prawno-techniczny. Z analizy zawartej w orzeczeniu jasno wynika, że ​​przynajmniej w tym jednym przypadku rząd federalny działał poza swoimi uprawnieniami w wyniku porozumień zawartych w wyniku cieszącej się dobrą opinią legislacji Kongresu. W pełni oczekuję, że administracja Trumpa zmarnuje czas i zasoby, odwołując się od tej decyzji, ale jest to dość prosta sprawa.

Trump, niezależnie od tego, jak bardzo udaje, nie jest królem. Nie ma takiej mocy, jakiej pragnie. Nie może zmienić historii. W zdecydowanie zbyt wielu miejscach tak jest ukrywanie tę historię, ale nie może jej zmienić.

I przynajmniej w tym przypadku, w tej chwili znalazł granice swojej mocy.

Zapisano pod: Donald Trump, George Washington, historia, Orwella, Filadelfia, niewolnictwo, administrator Trumpa

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x