
Ostatecznie Bóg zawsze będzie źródłem mojej siły. Zawsze będzie źródłem nadziei, która pomoże mi przetrwać najtrudniejsze chwile. Zawsze będzie źródłem odwagi, która sprawi, że będę chciała wstać rano i spróbować jeszcze raz lub bardziej. Zawsze będzie źródłem światła, gdy droga jest ciemna i niejasna.
Ostatecznie Bóg zawsze będzie źródłem mojego optymizmu, ponieważ pokładam w Nim wiarę. Wierzę w Jego plany i Jego sprawiedliwość. Wierzę w Jego lekcje i Jego czas. Wierzę w Jego straty i Jego błogosławieństwa. Wierzę w Jego przewodnictwo i ścieżkę, którą dla mnie wybrał. Wierzę w Jego miłosierdzie i Jego cuda.

Wierzę w Niego, ponieważ za każdym razem, gdy traciłem nadzieję, On błogosławił mnie czymś, za co mogę być wdzięczny, i za każdym razem, gdy myślałem, że mnie karze, tak naprawdę uwalniał mnie z toksycznego kręgu. I za każdym razem, gdy czułem się martwy w środku, On przywracał mnie do życia.
Ostatecznie Bóg zawsze będzie źródłem mojego pocieszenia. Odnajduję komfort w pracy i wśród ludzi, których kocham, ale wiem, że wszystko może się zmienić w mgnieniu oka. Wiem, że niezależnie od tego, jak solidne wydaje się wszystko, z wyjątkiem Niego może się to łatwo rozpuścić. On jest jedyną stałą w moim życiu.
Jest jedyną osobą, na której mogę się oprzeć bez obawy, że się zmieni lub mnie zawiedzie. Ostatecznie Bóg zawsze będzie powodem każdego sukcesu, każdego osiągnięcia i każdej przeszkody, którą pokonam.
Ostatecznie źródłem mojego szczęścia będzie zawsze Bóg. Kiedy On słucha moich modlitw i odpowiada na nie. Kiedy On przekierowuje mnie do jeszcze lepszego celu niż ten, który miałem na myśli. Kiedy popycha mnie, abym wydobył swój talent, siłę lub odporność za każdym razem, gdy jestem bliski poddania się. Kiedy namawia mnie, żebym się obudziła i odeszła od toksycznych ludzi. Kiedy pomaga mi oderwać się od rzeczy, które nie są dla mnie przeznaczone.

Ostatecznie Bóg zawsze będzie źródłem mojej siły, ponieważ tylko On słyszy moje najbardziej przerażające myśli i mnie uspokaja, tylko On czyta w moich myślach, wie, co jest w moim sercu i jakoś je łagodzi.
Ostatecznie Bóg jest zawsze ze mną w najciemniejszych i najbardziej bolesnych chwilach. Wiem, że mnie nie opuści, i to daje mi całą siłę, której potrzebuję, aby przetrwać, i sprawia, że nie boję się upadku, ponieważ On zawsze będzie przy mnie, aby mnie podnieść.