
Handel to nie tylko transakcje. Chodzi o relacje i zaufanie budowane i zdobywane z biegiem czasu.
JNiecały rok temu, powołując się na Międzynarodową ustawę o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA), prezydent Trump zaczął jednostronnie zmieniać stawki celne z krajami na całym świecie. Celem była restrukturyzacja handlu światowego. Ponieważ był to pierwszy raz, kiedy jakikolwiek prezydent użył IEEPA w ten sposób, zawsze wiązało się to z wyzwaniami.
W maju Amerykański Trybunał Handlu Międzynarodowego orzekł przeciwko prezydentowi. W listopadzie rozpatrzył je Sąd Najwyższy argumenty ustne w sprawie. W zeszłym tygodniu w Zasoby edukacyjne przeciwko Trumpowi, Trybunał wydał decyzję 6-3, wyjaśniając, że IEEPA nie daje prezydentowi uprawnień do jednostronnego nakładania, uchylania i dostosowywania taryf według własnego uznania. Prezes Sądu Najwyższego Roberts, który napisał opinię większości, stwierdził, że cła zasadniczo stanowią siłę podatkową i z tego powodu różnią się rodzajem, a nie tylko stopniem, od narzędzi handlowych wyraźnie autoryzowanych przez IEEPA.
Opinia ta jest z pewnością ważnym zwycięstwem prawnym, jednak nie należy jej mylić z ekonomicznym. Uszkodzenie taryfy zostało już zrobione i jest nadal robione.
Należy wziąć pod uwagę, że zaledwie kilka godzin po wydaniu opinii Trybunału prezydent Trump zorganizował konferencję prasową, na której powiedział„[Foreign countries] którzy oszukują nas od lat, są zachwyceni. Są tacy szczęśliwi i tańczą na ulicach, ale nie będą tańczyć długo. Mogę cię o tym zapewnić. Zgodnie ze swym słowem prezydent ogłosił później tego samego dnia, że powołuje się na art. 122 ustawy Ustawa o handlu z 1974 r narzucić A 10% taryfa globalna na wszystkie importowane towary przez 150 dni, począwszy od 24 lutego. Jakby co do tego były wątpliwości, Biały Dom także opublikowany na X„Zachowaj spokój i włącz taryfę”. W weekend prezydent ogłosił, że nowa stawka celna wyniesie 15%maksymalna stawka dozwolona na mocy art. 122. Jednak teraz, gdy te taryfy wchodzą w życie, stawka wynosi ustawiony na 10%wywołując dalsze zamieszanie. Nie jest jasne, czy jest to dodatek do jakichkolwiek podpisanych umów handlowych, czy też kraje te zostaną w jakiś sposób wyłączone. A te nowe cła już rosną poważne obawy o ich legalność.
Wykazało to badanie przeprowadzone w 2021 r. wśród członków Amerykańskiego Stowarzyszenia Ekonomicznego Z tym zgodziło się 95% ekonomistów że cła są destrukcyjne ekonomicznie. Innymi słowy, grupa ludzi tak słynąca z nieporozumień, że żarty praktycznie same się piszą, ma w tej kwestii 95% konsensusu.
Wiele renomowanych osób zadawało sobie pytanie, co to jest efektywna stawka celna Jest, Kto Właściwie płaci taryfy oraz liczba utworzonych lub utraconych miejsc pracy. Jest to ważne w procesie gromadzenia (dalszych) dowodów na destrukcyjny wpływ ceł. Jednak dziesięciolecia prac empirycznych, historycznych i teoretycznych na tym froncie nie pozwoliły uchwycić prawdziwego kosztu ceł. Nie pojawi się w żadnym raporcie BLS, wydaniu BEA ani żadnym innym raporcie ekonomicznym, jaki można sobie wyobrazić.
Prawdziwym kosztem jest zniszczenie zaufania na arenie światowej.
Handel to nie tylko transakcje. Chodzi o relacje i zaufanie budowane i zdobywane z biegiem czasu. Stanowi to, że partnerzy handlowi będą grać według ustalonych zasad i że dostęp do rynku nie jest kartą przetargową, którą można wykorzystać za każdym razem, gdy jedna ze stron, w tym przypadku Waszyngton, potrzebuje zwycięstwa politycznego.
„Przywódcy polityczni i dyrektorzy biznesowi na całym świecie muszą zadać sobie nowe pytanie w handlu międzynarodowym: czy dostęp do największego rynku konsumenckiego na świecie jest warty kosztów współpracy z partnerem, który traktuje dostęp do rynku jako kartę przetargową?”
Adama Smitha zrozumiał to. Wiedział, że bogactwa narodów nie zbudowano na sprytnych planach taryfowych ani na próbach trzymania reszty świata jako zakładnika. Opiera się na rozszerzeniu podział pracyposzerzając zakres rynku i umożliwiając człowiekowi skłonność do „ciężarówka, barter i wymiana.” Wszystko to jest możliwe dzięki stabilnym zasadom i przewidywalnym sieciom wymiany. Smith rozumiał, że cła zmieniają te zachęty, ale nawet on mógł nie doceniać roli zaufania handel międzynarodowyjak szybko może ulec erozji i co się dzieje, gdy do tego dojdzie.
Zamiast odetchnąć z ulgą po orzeczeniu Trybunału, reszta świata otrzymuje dalsze potwierdzenie, że tej administracji, a co za tym idzie, Stanom Zjednoczonym Ameryki, nie można już ufać. Pierwsze umowy handlowe w 2026 r. obejmowały umowy mające na celu ograniczenie szkód, jakie może wyrządzić odwrócenie się Stanów Zjednoczonych od handlu. Kanada i Chiny ogłosiły „reset handlu”, a premier Kanady Mark Carney określił Chiny jako „bardziej przewidywalne”niż Stany Zjednoczone. Kiedy Chiny, ze wszystkich miejsc jest postrzegane jako bardziej przewidywalne niż Stany Zjednoczone, coś poszło bardzo, bardzo źle.
To nie jedyny sygnał ostrzegawczy, jaki widzimy.
UE podpisała umowy handlowe z Mercosuruktóry obejmuje 31 krajów, oraz Indie. Umowa z Indiami jest szczególnie godna uwagi, ponieważ obejmuje 25% światowego PKB i ponad 2 miliardy ludzi. To porozumienie jest tak duże, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen określiła je mianem „matka wszystkich transakcji.”
I premier Carney po przebudzeniu przemówienie w Davosprowadzi do tego zarzuty „mocarstw średnich”. zjednoczyć się wokół wolnego handluzapewniając innym krajom alternatywę dla zajmowania się polityką handlową USA. Reszta świata nie patrzy na Kanadę i Marka Carneya, ponieważ w jakiś sposób tacy są światowi przywódcy w tej przestrzeni, ale dlatego, że jeśli Kanada, jeden z najdłużej działających i najbliższych sojuszników Ameryki, posiadający najdłuższą niebronioną granicę na całym świecie, twierdzi, że ma dość, to z pewnością inne kraje też mają dość. Wyniki sondażu Carneya pokazać, że Kanadyjczycy go wspierają, nawet jeśli przeciwstawienie się Trumpowi narzuca poważne koszty gospodarcze.
Liderzy polityczni i dyrektorzy biznesowi na całym świecie muszą zadać sobie nowe pytanie w handlu międzynarodowym: czy dostęp do największego rynku konsumenckiego na świecie jest warty kosztów współpracy z partnerem, który traktuje dostęp do rynku jako kartę przetargową? A może lepiej pracować z mniejszymi, ale bardziej niezawodnymi rynkami, których liderzy nie obudzą się pewnego ranka i nie zdecydują, że muszą zmienić umowę?
Kiedyś chodziło o handel międzynarodowy Dawid Ricardospostrzeżenia na temat przewagę komparatywną i maksymalizację zysków z handlu. Teraz chodzi o to Harry’ego Markowitzateorii portfela, dywersyfikując od ryzyka i minimalizując straty w najgorszym przypadku. Ryzyko, przed którym się zabezpieczają, to polityka USA. Podczas gdy Stany Zjednoczone dokonują deglobalizacji, reszta świata dokonuje reglobalizacji wokół partnerów, którzy przestrzegają bezosobowych zasad ogólnodostępnego porządku liberalnego.
Orzeczenie Trybunału w Zasoby edukacyjne nie robi nic, aby to naprawić. Co gorsza, nie będzie tak również podczas następnych wyborów. Nawet jeśli Ameryka wybierze kogoś, kto wyruszy w światową trasę koncertową i obiecuje, że będzie bardziej wiarygodnym partnerem handlowym, nie jest łatwo odzyskać utracone zaufanie. Na tyle, na ile odbudowa zaufania będzie możliwa, będzie to długi proces, rozpoczynający się od gorszej pozycji.
Reszta świata maszeruje dalej. W salach konferencyjnych i biurach rządowych następuje przekierowywanie łańcuchów dostaw. Trwa wydawanie pozwoleń na budowę fabryk. Podpisywane są długoterminowe umowy. Decyzje inwestycyjne podejmowane są dziś jeszcze częściej niepewność otaczającej politykę amerykańską, przy czym niepewność tę należy traktować jako coś oczywistego, a nie wynik krótkoterminowego, uznanego błędu.
Nowe fabryki na całym świecie nie zostaną spakowane i przeniesione do Ameryki, ponieważ następny prezydent zwołuje konferencję prasową i przeprasza. Budowane obecnie łańcuchy dostaw nie zostaną przekierowane przez Stany Zjednoczone, ponieważ post w mediach społecznościowych obiecuje, że polityka w Waszyngtonie uległa zmianie. Trump pokazał reszcie świata, co jest możliwe w systemie amerykańskim. A reszta świata taka jest odpowiada przewidywalnie.
Słowem opisującym ten moment w historii Ameryki jest „histereza.” Pomysł jest taki, że coś, co wygląda na małe lub tymczasowe wydarzenie, takie jak tymczasowe zwolnienie, może mieć skutki znacznie większe, niż można by przewidzieć w innym przypadku. Histereza to termin często używany w ekonomii do opisania bezrobocia, w przypadku którego pracownik, który pierwotnie został zwolniony jedynie tymczasowo z powodu recesji, nigdy nie wraca na rynek pracy lub robi to jedynie w ograniczonym zakresie. Teraz mamy kolejny przykład do wykorzystania w klasie.
Orzeczenie Trybunału w Zasoby edukacyjne to rzeczywiste zwycięstwo wolnego handlu i konstytucyjnych ograniczeń władzy wykonawczej. Ale to nie robi nic, aby odbudować i tak napięte relacje. Każde obejście, każdy manewr prawny i każde nowe ogłoszenie stanu nadzwyczajnego wyślą światu ten sam komunikat: Stanom Zjednoczonym nie można już ufać. Na tym fundamencie nie można budować trwałych relacji handlowych, a reszta świata uczy się, jak nie próbować.
Administracja Trumpa chciała zrestrukturyzować światowy handel. Spełnili swoje życzenie, ale nie w taki sposób, w jaki sobie to wyobrażali. Reszta świata również przechodzi restrukturyzację i robi to wokół Stanów Zjednoczonych, a nie wraz z nimi.
Ten esej został również opublikowany na Prawo i Wolnośćczęść sieci Liberty Fund.
*Dawid Hebertjest starszym pracownikiem naukowym w AIER. Był także członkiem Komisji Budżetowej Senatu USA i pracował dla Wspólnej Komisji Ekonomicznej Stanów Zjednoczonych. Pełni także funkcję zastępcy dyrektora sieci badawczej The Entangled Political Economy Research Network.