Oliver Sacks o trzech zasadniczych elementach kreatywności – marginaliźmie

Oliver Sacks o trzech zasadniczych elementach kreatywności – marginaliźmie
Oliver Sacks o trzech zasadniczych elementach kreatywności – marginaliźmie

Oliver Sacks o trzech zasadniczych elementach kreatywności

„I nigdy nikogo nie naśladuj” Hemingway przestrzegł w swoim rady dla początkujących pisarzy. Jednak w tym konkretnym odczuciu skądinąd wnikliwy laureat Nagrody Nobla wydaje się być ślepy na własne przestrogi niebezpieczeństwa egogdyż tylko ego może zaślepić artystę na uznanie, że wszelka praca twórcza zaczyna się od naśladownictwa, zanim przekształci się w oryginalność pod podwójnymi siłami czasu i czasu wysiłek konsekracyjny.

Imitacja, poza tym, że jest podłoże empatii i naszego doświadczenia czasujest także, paradoksalnie, zasiewem kreatywności – nie tylko prawdy poetyckiej, ale faktu poznawczego, jak stwierdził nieżyjący już wielki neurolog i poeta nauki Olivera Sacksa (9 lipca 1933 – 30 sierpnia 2015) – przekonuje w spektakularnym eseju pt. „The Creative Self”, opublikowanym w pośmiertnym „Skarbie” Rzeka Świadomości (biblioteka publiczna).

Oliver Sacks zapisuje w swoim dzienniku pewną myśl na ruchliwym dworcu kolejowym w Amsterdamie (zdjęcie: Lowell Handler z W ruchu)

W jego imponujące, odręczne notatki na temat kreatywności i mózguktóry stał się podstawą eseju, Sacks z entuzjazmem wyrażał się – w dwóch kolorach, co podkreśliłem – „brzęczącym, kwitnącym chaosem” umysłu zaangażowanego w pracę twórczą. Jednak wbrew archetypowemu mitowi samotny geniusz uderza nagle Eureka! chwilę, ten chaos nie pojawia się w próżni. Raczej łączy się z cząsteczkową chmurą wpływów i inspiracji, bez których kreatywność – to znaczy narodziny czegoś znaczącego, co nie istniało wcześniej – nie może zaistnieć.

Na ilustracyjnym przykładzie Susan Sontag – która sama jest pisarką niezachwianą mądrość w sztuce opowiadania historii — Sacks śledzi nieuniknioną trajektorię twórczego rozwoju od naśladownictwa do oryginalności:

Susan Sontag na konferencji w 2002 roku opowiadała o tym, jak czytanie otworzyło przed nią cały świat, gdy była całkiem młoda, poszerzając jej wyobraźnię i pamięć daleko poza granice jej rzeczywistego, bezpośredniego osobistego doświadczenia. Przypomniała sobie,

Kiedy miałem pięć lub sześć lat, przeczytałem biografię jej matki autorstwa Ewy Curie. Czytam komiksy, słowniki i encyklopedie bezkrytycznie i z wielką przyjemnością… Wydawało mi się, że im więcej chłonąłem, im byłem silniejszy, tym większy stawał się świat… Myślę, że od samego początku byłem niesamowicie utalentowanym uczniem, niesamowicie utalentowanym uczniem, dziecięcym mistrzem-samoukiem…. Czy to jest kreatywne? Nie, to nie było twórcze…[but] nie wykluczało to późniejszej kreatywności…. Raczej nasycałem niż robiłem. Byłem mentalnym podróżnikiem, mentalnym żarłokiem…. Moje dzieciństwo, poza moim nędznym życiem, było po prostu karierą w ekstazie.

[…]

Zacząłem pisać, gdy miałem około siedmiu lat. Kiedy miałem osiem lat, założyłem gazetę, którą zapełniałem opowiadaniami, wierszami, sztukami teatralnymi i artykułami i którą sprzedawałem sąsiadom za pięć centów. Jestem pewien, że było to dość banalne i konwencjonalne, i po prostu składało się z rzeczy, pod wpływem których czytałem…. Oczywiście, że były modele, był panteon tych ludzi…. Gdybym czytał opowiadania Poego, napisałbym historię w stylu Poego… Kiedy miałem dziesięć lat, wpadła mi w ręce dawno zapomniana sztuka Karela Čapka z RUR o robotach, więc napisałem sztukę o robotach. Ale to było absolutnie pochodne. Cokolwiek widziałem, kochałem i wszystko, co kochałem, chciałem naśladować – niekoniecznie jest to królewska droga do prawdziwej innowacji lub kreatywności; ani też, jak to widziałem, nie wyklucza tego…. Zacząłem być prawdziwym pisarzem w wieku trzynastu lat.

Doświadczenie Sontag, argumentuje Sacks, odzwierciedla powszechny wzorzec naturalnego cyklu twórczej ewolucji – uczymy się własnego umysłu, odkrywając, co kochamy; modele te integrują się z wrażliwością; z tej wrażliwości rodzi się początkowy impuls do naśladownictwa, który, wspomagany stopniowym zdobywaniem mistrzostwa technicznego, ostatecznie dojrzewa w oryginalne dzieło. pisze:

Jeśli naśladownictwo odgrywa kluczową rolę w sztukach performatywnych, gdzie niezbędne są nieustanne ćwiczenia, powtarzanie i próby, jest ono równie ważne na przykład w malarstwie, komponowaniu lub pisaniu. Wszyscy młodzi artyści już w okresie nauki poszukują wzorców, których styl, mistrzostwo techniczne i innowacje mogą ich nauczyć. Młodzi malarze mogą nawiedzać galerie Met lub Luwru; młodzi kompozytorzy mogą chodzić na koncerty lub studiować partytury. W tym sensie cała sztuka zaczyna się jako „pochodna”, na którą duży wpływ ma podziwiany i naśladowany model, jeśli nie bezpośrednia imitacja lub parafraza.

Kiedy Alexander Pope miał trzynaście lat, poprosił o radę Williama Walsha, starszego poetę, którego podziwiał. Walsh radził, że Papież powinien „mieć rację”. Papież przyjął to do zrozumienia, że ​​powinien najpierw opanować formy i techniki poetyckie. W tym celu w swoich „Imitations of English Poets” Papież zaczął od naśladowania Walsha, następnie Cowleya, hrabiego Rochester i innych znaczących postaci, takich jak Chaucer i Spenser, a także napisał „Parafrazy”, jak je nazywał, poetów łacińskich. W wieku siedemnastu lat opanował już dwuwiersz heroiczny i zaczął pisać „Pastorały” i inne wiersze, w których rozwijał i doskonalił swój własny styl, ale zadowalał się najbardziej banalnymi lub banalnymi tematami. Dopiero gdy w pełni opanował swój styl i formę, zaczął go obciążać wykwintnymi, a czasem przerażającymi wytworami własnej wyobraźni. Być może dla większości artystów te etapy lub procesy w dużym stopniu nakładają się na siebie, ale naśladownictwo i mistrzostwo formy lub umiejętności musi stać przed większą kreatywnością.

Strona z dzikiej i cudownej książki doktora Sacksa odręczne notatki na temat kreatywności i mózgu.

Co ciekawe, zauważa Sacks, wielu twórców nie dokonuje przeskoku od mistrzostwa do tak „wielkiej kreatywności” – co Schopenhauer rozważał w swoim wnikliwym rozróżnienie między talentem a geniuszem. Często twórcy — czy to artyści, czy naukowcy — zadowalają się osiągnięciem poziomu mistrzostwa, a następnie pozostawaniem na tym poziomie przez resztę swojej kariery, wygodnie tworząc więcej tego, co już dobrze wiedzą, jak tworzyć. Sacks bada, co odróżnia tych, którzy szybują, od tych, którzy stoją na płaskowyżu:

Dlaczego jest tak, że na stu utalentowanych młodych muzyków studiujących w Juilliard lub na stu genialnych młodych naukowców, którzy pracują w głównych laboratoriach pod okiem znakomitych mentorów, tylko garstka napisze zapadające w pamięć kompozycje muzyczne lub dokona odkryć naukowych o doniosłym znaczeniu? Czy większości, pomimo swoich talentów, brakuje dalszej twórczej iskry? Czy brakuje im cech innych niż kreatywność, które mogą być niezbędne do twórczych osiągnięć – takich jak śmiałość, pewność siebie, niezależność umysłu?

Aby po ustaleniu obrać nowy kierunek, potrzeba szczególnej energii, wykraczającej poza potencjał twórczy, szczególnej śmiałości lub wywrotowości. Jest to ryzykowne, jak wszystkie kreatywne projekty, ponieważ nowy kierunek może w ogóle nie okazać się produktywny.

Sacks twierdzi, że większość ryzyka polega na cierpliwym rozwijaniu się na poziomie nieświadomości – o czym Einstein wspomniał w swojej książce: wyjaśniając, jak działał jego umysł. Powtarzając nacisk TS Eliota na konieczność „długa inkubacja” w pracy twórczej, Sacks dodaje:

Kreatywność wymaga nie tylko lat świadomego przygotowania i treningu, ale także nieświadomego przygotowania. Ten okres inkubacji jest niezbędny, aby umożliwić podświadomą asymilację i włączenie własnych wpływów i źródeł, zreorganizować je i zsyntetyzować w coś własnego…. Zasadniczym elementem w tych obszarach zatrzymywania i przywłaszczania, a nie asymilacji i włączania, jest głębia, znaczenie oraz aktywne i osobiste zaangażowanie.

Ilustracja autorstwa Maurice’a Sendaka z Dzień Otwarty dla Motyli przez Ruth Krauss

Ilustruje szkodliwy brak takiego okresu ciąży na przykładzie z własnego doświadczenia:

Na początku 1982 roku otrzymałem niespodziewaną paczkę z Londynu zawierającą list od Harolda Pintera i rękopis nowej sztuki pt. Coś w rodzaju Alaskiktóry, jak powiedział, został zainspirowany moją historią w sprawie Przebudzenia. W swoim liście Pinter napisał, że czytał moją książkę, kiedy ukazała się ona pierwotnie w 1973 roku, i od razu zaczął się zastanawiać nad problemami, jakie stwarza jej dramatyczna adaptacja. Ale nie widząc gotowego rozwiązania tych problemów, zapomniał o tym. Pinter napisał, że pewnego ranka osiem lat później obudził się z pierwszym obrazem i pierwszymi słowami („Coś się dzieje”), wyraźnymi i naglącymi w umyśle. W ciągu następnych dni i tygodni sztuka „napisała się sama”.

Nie mogłem powstrzymać się od porównania tego ze sztuką (inspirowaną tą samą historią przypadku), którą przysłałem cztery lata wcześniej, gdzie autor w załączonym liście oświadczył, że przeczytał Przebudzenia dwa miesiące wcześniej i był pod takim „wpływem” i tak opętany, że od razu poczuł potrzebę napisania sztuki. Podczas gdy bardzo podobała mi się sztuka Pintera — zwłaszcza dlatego, że spowodowała tak głęboką transformację, „pinterizację” moich własnych tematów — uważałem, że sztuka z 1978 r. jest rażąco pochodna, ponieważ czasami podnosiła całe zdania z mojej własnej książki, nie przekształcając ich w najmniejszym stopniu. Wydało mi się to nie tyle oryginalnym spektaklem, ile plagiatem czy parodią (nie ulegało jednak wątpliwości, że autor ma „obsesję” i dobrą wiarę).

W jego testamencie niezwykła siła empatii i jego ujmująca hojność interpretacji w odniesieniu do innych, Sacks zastanawia się nad głębszymi zjawiskami:

Nie byłem pewien, co o tym sądzić. Czy autor był zbyt leniwy lub brakowało mu talentu lub oryginalności, aby dokonać potrzebnej transformacji mojej pracy? A może problem tkwił zasadniczo w inkubacji, w której nie dał sobie wystarczająco dużo czasu na doświadczenie czytania Przebudzenia zatopić się? Nie dał sobie też, tak jak Pinter, czasu, aby o tym zapomnieć, pozwolić, by wpadło do jego nieświadomości, gdzie mogło połączyć się z innymi doświadczeniami i myślami.

Wydaje się, że nieszczęsny dramatopisarz uosabiał lament, który tak pięknie wyraziła w swym dziele poetka Mary Oliver. medytacja nad twórczym życiem: „Najbardziej żałujący ludzie na ziemi to ci, którzy poczuli powołanie do pracy twórczej, którzy czuli, że ich własna moc twórcza jest niespokojna i buntująca się, i nie poświęcili jej ani mocy, ani czasu”.

Sacks wskazuje na trzy istotne elementy przełomu twórczego, niezależnie od tego, czy będzie to świetna zabawa, czy głębokie wglądy matematyczne: czas, „zapomnienie” i inkubacja. Ponad sto lat po oświadczeniu tego Marka Twaina „w zasadzie wszystkie pomysły są z drugiej ręki, świadomie i nieświadomie zaczerpnięte z miliona zewnętrznych źródeł” Sacks — o którym już wcześniej pisałem obszernie nasze nieświadome zapożyczenia — dodaje:

Każdy z nas w pewnym stopniu czerpie od innych, z otaczającej nas kultury. Pomysły unoszą się w powietrzu i możemy zawłaszczyć, często nie zdając sobie z tego sprawy, zwroty i język tamtych czasów. Pożyczamy sam język; nie wymyśliliśmy tego. Znaleźliśmy to, wychowaliśmy się w tym, choć możemy go używać i interpretować na bardzo indywidualny sposób. Nie chodzi tu o fakt „pożyczania” czy „naśladowania”, bycia „pochodną”, „poddawania się wpływom”, ale to, co ktoś robi z tym, co zostało zapożyczone, naśladowane lub wyprowadzone; jak głęboko się je przyswaja, chłonie je w sobie, łączy z własnymi doświadczeniami, myślami i uczuciami, odnosi je do siebie i wyraża w nowy, własny sposób.

Uzupełnij tę wiedzę Rzeka Świadomościolśniewający w całości, z udziałem fizyka i poety Alana Lightmana psychologia twórczego przełomu w sztuce i naucea potem wróć do Billa Hayesa pełną miłości pamięć Olivera Sacksa i Sacks się dalej czego poeta Thom Gunn nauczył go o kreatywności.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x