
NASA jest o krok bliżej do wysłania misji dronów do innego świata.
Technicy z Johns Hopkins Applied Physics Laboratory (APL) w Maryland rozpoczęli budowę i testowanie elektrowni jądrowej Wiropłat ważkiktóry wystartuje w kierunku ogromnego Saturn księżyc tytan w 2028 roku.
Kontynuacja artykułu poniżej
„Budujemy pierwszy w swoim rodzaju pojazd, który będzie mógł latać nad innym oceanicznym światem w naszym kraju układ słoneczny popycha nas do granicy tego, co jest możliwe, ale właśnie dlatego ten etap jest tak ekscytujący” – dodał Turtle. „Zespół wykonuje znakomitą robotę, a każdy instalowany przez nas komponent i każdy test, który przeprowadzamy, przybliża nas o krok do wystrzelenia Dragonfly na Tytana”.
Dragonfly wielkości samochodu będzie drugim wiropłatem badającym niebo świata poza Ziemią. Pierwszym był NASA Mars śmigłowiec Pomysłowośćktórego kadłub był tylko wielkość pudełka na chusteczki. Zasilany energią słoneczną Ingenuity został zaprojektowany zaledwie na kilka przeskoków, ale przetrwał ambitną kampanię lotniczą, która trwała prawie trzy lata, od kwietnia 2021 r. do stycznia 2024 r.
Opierając się na tym, czego nauczyła się NASA, Dragonfly będzie większy i będzie zasilany energią jądrową, a nie słońcem. Dron Titan to także pełna misja, kosztująca około 3,35 miliarda dolarów; Ingenuity był demonstratorem technologii, którego cena wynosiła zaledwie 85 milionów dolarów.
Oczekuje się, że Dragonfly wystartuje w 2028 roku w stronę Tytana, największego księżyca Saturna i drugiego co do wielkości satelity w Układzie Słonecznym, po Jowiszu. Ganimedes. Uważa się, że Tytan bogaty w cząsteczki prekursorowe życia, jakie znamy, co czyni go ekscytującym celem dla naukowców, ale tylko raz zbadano go z bliska — przez Europejski Instytut Huygensa lądownik, który przetrwał kilka godzin na niebie Tytana i na jego powierzchni 14 stycznia 2005 r.
Po wylądowaniu na Tytanie Dragonfly zamierza „zbadać szereg różnorodnych miejsc w celu zbadania chemii, geologii i atmosfery ziemskiego księżyca, a ostatecznie pogłębić naszą wiedzę na temat chemicznego pochodzenia życia” – oświadczyli urzędnicy NASA. Najpierw jednak misja musi zostać przygotowana do lotu w przestrzeń kosmiczną.
W APL pierwsze tygodnie testów skupią się na zintegrowanym module elektroniki statku kosmicznego – czymś w rodzaju „mózgu” misji, który koncentruje się na takich elementach, jak naprowadzanie, nawigacja i przetwarzanie danych – oraz jednostkach przełączających zasilanie.
Oczekuje się, że testy i integracja będą kontynuowane na początku 2027 r. Statek kosmiczny zostanie następnie wysłany do Lockheed Martin Space w Littleton w Kolorado w celu przetestowania systemów, po czym na krótki czas powróci do APL w celu oceny, jak Dragonfly poradzi sobie w środowisku kosmicznym. APL wyśle Dragonfly do NASA Centrum Kosmiczne Kennedy’ego nie wcześniej niż wiosną 2028 r., wystartować na pokładzie a SpaceX Rakieta Falcon Heavy.
Testowana jest także powłoka ochronna Dragonfly do lotów kosmicznych: powłoka zakończyła oceny aerodynamiczne w tunelach aerodynamicznych w NASA Centrum Badawcze Langley w Wirginii, a obecnie znajduje się na etapie integracji i testów w Lockheed Martin. APL ocenia także piankę izolacyjną, która ma chronić Dragonfly przed zamarznięciem w lodowatej atmosferze Tytana, a także inne elementy, takie jak ładunek naukowy i radio pokładowe.
Choć od momentu premiery do premiery minęło kilka lat, wejście w fazę budowy i testowania jest kamieniem milowym.
„Spędziliśmy lata projektując i udoskonalając ten niesamowity wiropłat na ekranach komputerów i w laboratoriach, a teraz możemy połączyć wszystkie te elementy i przekształcić Dragonfly w rzeczywisty system latający” – powiedziała w tym samym oświadczeniu Annette Dolbow, kierownik ds. integracji i testów Dragonfly w APL.